Trybunał Konstytucyjny to dziś tylko atrapa

Trybunał Konstytucyjny to dziś tylko atrapa

Czy to naprawdę ważne, kto dzisiaj zasiada w Trybunale? Przecież TK praktycznie nie mamy już od kilku lat…

No i stało się. W Belwederze, z dala od kamer, po cichu, tak jakby z pewnym zawstydzeniem pan Duda zaprzysiągł Piotrowicza i Pawłowicz na sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Wielkie oburzenie, gniew, mnóstwo pełnych złości komentarzy, a ja pytam, skąd te nerwy?

Czy to naprawdę ważne, kto dzisiaj zasiada w Trybunale? Przecież TK praktycznie nie mamy już od kilku lat, od czasów, gdy Zjednoczona Prawica – ku chwale Ojczyzny – prowadzi nas w coraz większą przepaść. Trybunał to tylko atrapa, która nawet już nie zachowuje pozorów instytucji demokratycznej. Tak więc naprawdę nie ma się czym entuzjazmować i wydziwiać, że takie „gwiazdy” tam trafiły. Jaki Trybunał, tacy w nim sędziowie.

 

Przykre jest to, że do rozwalenia Trybunału przyłożyli ręce politycy PO. Wszyscy pamiętamy ostatnie posiedzenia Sejmu przed jesienią 2015 roku. To wówczas wybrano trzech sędziów do TK na miejsce tych, którym kadencja się kończyła, a przy okazji również dwóch, których powinien wybrać dopiero nowy Sejm. „Pięknie” wykorzystał to prezes PiS i jego partia. Otwarto mu drzwi, co pozwoliło pójść dalej w kierunku bezprawia i załatwić sprawę po swojemu. Pisowski Sejm, nie bacząc już na nic, biegiem wybrał sobie swoich 5 sędziów (odrzucając jednocześnie tych trzech legalnie wybranych). Duda równie szybko „namaścił” tę piątkę i po ptakach. Jeszcze przez prawie rok, gdy prezesem był Andrzej Rzepliński Trybunał Konstytucyjny funkcjonował, choć już jego orzeczenia nie były publikowane. Jednak od grudnia 2016, gdy rządy w Trybunale objęła marna prawniczka, ale dobra przyjaciółka prezesa – Julia Przyłębska, instytucja ta stała się atrapą.

Julia Przyłębska wzięła się ostro do roboty, ale tej związanej z remontem, zakupem nowego samochodu, zmianami przepisów związanych z organizacją i trybem postępowania przed Trybunałem, zmianami organizacyjnymi, w tym likwidacją Biura Trybunału Konstytucyjnego. Wzięła też na siebie rolę uroczej gospodyni, witając w progach Trybunału takich gości, jak Zbigniew Ziobro, poseł Arkadiusz Mularczyk, wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł czy też Mariusz Kamiński. Spędzała czas na towarzyskich spotkaniach z Jarosławem Kaczyńskim i innymi politykami Zjednoczonej Prawicy. Często odwiedzała też Berlin, by małżonkowi ambasadorowi nie było za nią zbyt tęskno.

Ech, szybko pokazała, że bezstronność, samodzielność i rzetelność sędziowską są jej obce, że liczy się tylko dobry układ z obecną władzą. No cóż, kobieta ambitna, a gdy nie starczyło talentu, gdy wyniki jej dotychczasowej pracy nie znalazły uznania, to co jej pozostało? Wybić się tylko dzięki własnemu urokowi osobistemu, obiecać to i owo, złamać zasady etyki prawniczej oraz zadeklarować bezgraniczną lojalność PiS i to pani Przyłębskiej wyszło najlepiej. Osiągnęła sukces. Teraz rządzi… atrapa, ale co tam.

Za panowania tej pani TK wydał najmniej wyroków od 20 lat. Od 2005 roku liczba spraw rozstrzyganych rocznie przez Trybunał wynosiła sto kilkadziesiąt, w 2015 r. do Trybunału wpłynęły rekordowe 623 wnioski, pytania prawne i skargi konstytucyjne. W 2016 r. było ich już 360, a w pierwszym roku rządów Przyłębskiej, tylko 285, a w pierwszych miesiącach 2019 raptem 17. Znacznie zmniejszyła się liczba spraw składanych do TK, co wynika głównie z braku zaufania do tej instytucji i przeświadczenia, że i tak orzeczenie będzie zgodne z wolą prezesa Kaczyńskiego. Liczba orzeczeń spadła ze 173 w 2015 roku do 89 w 2017 roku.

Trybunał działa zgodnie z linią polityczną PiS. Czasami tylko błyśnie orzeczeniem niby przeciwko partii rządzącej, ale to taka gra pozorów i element gierki. Podrzucono więc Trybunałowi sprawę aborcji eugenicznej i inne, mając świadomość, że Przyłębska tego nie ruszy, poczeka cierpliwie i wraz z wyborem nowego parlamentu wywali je do kosza, podobnie jak reparacje od Niemiec czy sprawę list poparcia kandydatów do neoKRS.

 

Czy w tej sytuacji naprawdę warto się wkurzać, że taka Pawłowicz czy taki Piotrowski znaleźli się w takim Trybunale Konstytucyjnym? Nie ma sensu, bo to nie ten Trybunał, bo to nie ta instytucja, która miała stać na straży polskiej Konstytucji i polskiej demokracji. Szkoda czasu i nerwów.

Ważne byśmy teraz skupili się na czymś innym. Na nadchodzących wyborach prezydenckich. Musimy ostro powalczyć o jeszcze większą mobilizację niż w wyborach parlamentarnych, musimy powstrzymać na wodzy własne emocje, sympatie czy antypatie i postawić na kontrkandydata Dudy w II turze, no chyba… że II tury nie będzie. Musimy twardo stać za naszymi sędziami, by byli silni nami i naszym wsparciem. Musimy przestać walić w siebie, bo tylko tak się osłabiamy. A Trybunał? Prokuratura, wojsko, policja, Kościół? Przyjdzie czas, odbudujemy morale i przywrócimy prawidłowe funkcje i relacje.

Tamara Olszewska
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

10
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
7 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
smętekparagraf22JantarMaciek123454321Jacek Doliński Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
HerodAntypis
HerodAntypis

Trybunał to atrapa a rządzi nim szantrapa.

paragraf22
paragraf22

Szmata.

Jacek Doliński
Jacek Doliński

Paradoksalnie, wybór Pawłowicz i Piotrowicza do TK jest nawet korzystny dla opozycji! Dlaczego? Bo jest to wybór obarczony wadą prawną, (obydwoje mają więcej niż 65 lat). Po utracie przez PiS władzy można ich będzie, bez oskarżeń o niekonstytucyjne skracanie ich kadencji w TK, usunąć z Trybunału. Można też będzie wzruszyć wszystkie rozstrzygnięcia TK, w których oni orzekali. A dopóki PiS jest u władzy, Przyłębska tańczy tak jak jej Kaczyński zagra, i czy będzie tam Pawłowicz z Piotrowiczem, czy Kowalska z Malinowskim, nie ma większego znaczenia. N.B. Poza nimi do bezproblemowego usunięcia z TK kwalifikują się jeszcze trzej dublerzy, ew. następcy… Czytaj więcej »

Maciek123454321
Maciek123454321

Naliczyłem sześć figurek do natychmiastowego wywalenia. Może Wyrembaka trochę szkoda, ale nielegalnie tam jest – mimo odruchów przyzwoitości. Dura lex, sed lex.

Jacek Doliński
Jacek Doliński

Zgadza się – jest szóstka. Ta szóstka oprócz wyrzucenia z TK kwalifikuje się do dożywotniego wydalenia z zawodów prawniczych. No może z wyjątkiem sędziego Wyrembaka, bo okolicznością łagodzącą jest to, że się nawrócił i dał temu publicznie wyraz, więc mógłby dalej wykonywać zawód prawnika poza TK.

Jantar
Jantar

Jak Kaczyński nielegalnie zmieni Konstytucję to żadnej figury z TK nie ruszymy. A pewniakiem ją zmieni, bo wszystkie elementy pasują do tych puzzli. Że nielegalnie to też pewne, bo Kaczyński nigdy nie będzie miał większości konstytucyjnej. Zwykłą większość w Sejmie zapewniła mu metoda liczenia głosów na mandaty, ale poparcie od lat rysuje się w granicach 25-30%. I Kaczyński doskonale wie, że przy takich ruchach, jak obecne, Duda może wybory prezydenckie przegrać, a wtedy będzie koniec jego władzy. Ma więc plan na jej utrzymanie, dlatego Pawłowicz i Piotrowicz poszli do TK. A kościół wszystko Kaczyńskiemu pobłogosławi, bo hierarchom też chodzi o… Czytaj więcej »

Maciek123454321
Maciek123454321

Jednak Warszawa tego nie łyknie. PiS jest zakładnikiem Warszawy i wszyscy o tym dobrze wiedzą. Poza tym pamiętajmy, że pisiory to tchórze. Co innego po kryjomu, na rympał uchwalać nowe ustawy, a co innego zmieniać Konstytucję. Alarm podniosą wszyscy i będzie MAJDAN. Kaczyński o tym wie i dlatego się nie odważy. I nie są to moje subiektywne spostrzeżenia, ale realna sytuacja. Nas, warszawiaków, nikt nie przekupywał, a mimo to PiS poniósł klęskę. 4 senatorów – żaden z PiSu, Dwukrotna przewaga MK-B nad PJK. To o czymś świadczy. Tak naprawdę przy próbie siłowego rozwiązania Warszawa będzie górą. Dobra, jest jeszcze stan… Czytaj więcej »

Jantar
Jantar

Co do UE to Kaczyńskiemu na niej nie zależy. Zależy mu jedynie na kasie, którą UE daje, ale tej i tak nie będzie, jeśli dalej będzie wprowadzać swoje porządki na rympał. I tu wchodzi sprawa sprowadzenia naszych rezerw złota z banków zachodnich. W jakimś celu to złoto sprowadzili i obstawiam, że nie chodziło o to, żeby Glapiński mógł sobie fotkę ze sztabką strzelić. Założę się też, że sprowadzili całe złoto, jakie Polska w bankach zachodnich miała. Zapewne przemyśleli sprawę Wenezueli, kiedy USA zablokowało prezydentowi Maduro dostęp do rezerw złota po tym, jak zaczął pacyfikować opozycję. Warszawa nie łyknie zmiany konstytucji.… Czytaj więcej »

smętek
smętek

TK w Polsce przestał istnieć w grudniu 2015 r. Pamiętam nasze dość liczne protesty i ich zerowe efekty i kolejna wygraną pisuarów. Polacy to w większości sprzedawczyki za nic mający własny honor.

Maciek123454321
Maciek123454321

O nie!! Absolutnie się z tym nie zgadzam. Proszę zauważyć, że na PiS głosowało 8 mln, na opozycję (licząc razem – bez faszystowskiej Konfederacji) prawie 9 mln. Proszę nie obrażać naszego honoru. Naprawdę, nas jest więcej niż tych sprzedajnych.