Trzaskowski w pułapce cynizmu

Boty już prowadzą kampanię Jakiego na prezydenta Warszawy

Od razu powiem, że Trzaskowskiego traktuję jako najlepszego obecnie kandydata na prezydenta Warszawy i to nie tylko dlatego, że stoją za nim dwa upiorne cienie: posła Jakiego i marszałka Karczewskiego, którzy szykują się straszyć w Warszawie. Trzeba przyznać, że myśl o tym, że któryś z nich mógłby wygrać wybory (a obietnica jest taka, że jak będziemy mieli jeden dopust boży, to drugi dostaniemy w pakiecie) stanowi motyw do natychmiastowego opuszczenia Warszawy. Robić tego nie chcę.

Ale Trzaskowski podoba mi się nie tylko dlatego, że stanowi cywilizowaną alternatywę dla upiorów. Pomału wyłania się jego program, budowany – jak twierdzi – razem z warszawiakami. Program dość socjalny, a przede wszystkim zwracający uwagę na prawa kobiet. A prawa kobiet to prawa nas wszystkich. I nie chodzi o te „z wyższej półki”, ale te elementarne: prawo do bezpieczeństwa na ulicach miast i w domach, wyrównanie płac (za taką samą pracę), darmowe żłobki oraz konieczność traktowania kobiet jako pełnoprawnych obywatelek w placówkach zdrowia, aptekach i szpitalach (które coraz częściej stają się instytucjami „kościelnymi”, gdzie kobiety traktuje się jak podludzi niezdolnych do decydowania o sobie: ksiądz, lekarz i farmaceuta – wiedzą lepiej, czego kobieta potrzebuje).

Widzę jednak ogromny problem, jaki ma Trzaskowski i – jak sądzę – każdy przyzwoity kandydat. To polityczny cynizm; wszyscy tkwimy w jego pułapce. Mówi się: „To tylko obietnice!”, „Oni zawsze obiecywali i co z tego wyszło!”, „Partie chcą tylko władzy, a co my mamy z tego?”. Każdy więc, kto da obietnicę (a jak ich nie dawać, polityka to przecież zbiór obietnic) traktowany jest podejrzliwie i niepoważnie. Trzaskowski jest nie tylko w ogólnej pułapce polityki, jest też pokutnikiem winy zbiorowej, którą obciążeni są członkowie całej opozycji parlamentarnej przez członków opozycji pozaparlamentarnej. Bo nie stanęli na wysokości zadania, bo nie potrafią się zjednoczyć, bo nie mają woli walki. Za chwilę będzie też przedmiotem wyrafinowanej krytyki partii „Razem” (czytaj: „Osobno”), która szczególnie upodobała sobie opozycję demokratyczną jako przedmiot krytyki z pozycji superopozycji superdemokratycznej. Jak Trzaskowski będzie obiecywał na wiatr, to wszyscy będą wiedzieli, że jest nieszczery, jak będzie szczery, to wszyscy będą mówili, że jest nieszczery, jak będzie rzetelny, to nikt w to nie uwierzy itd.

Kandydat na prezydenta Warszawy powinien rozpisać konkurs, jak mówić i co mówić, by nie zostać cynicznie zaszufladkowanym. A na razie trzeba go pilnie obserwować, korzystając nie tyle z naszych czarnych politycznych doświadczeń, ale ze zdrowego rozsądku. Bo tylko on chroni przed cynizmem.

Magdalena Środa
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

4
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
1 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
MariaMordazdradzieckaPawełMaciek123454321 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maciek123454321
Maciek123454321

WSZYSCY MUREM ZA RAFAŁEM!!! I ZA NIKIM INNYM!!! To piszę ja, warszawiak i najgorszy sort. Wdowa ubecka, lewak, pedał, yntelygent, zaraza morowa, mason, żyd, kanalia, KODerasta, komuch, osoba specjalnej troski. Jeśli coś pominąłem, proszę uzupełnić. A PISuary do szaletów.

Mordazdradziecka
Mordazdradziecka

Pisze sie jako kolejny wrog narodu i obywatel gorszego sortu.

Paweł
Paweł

Trzaskowski zaczął od najgłupszych postulatów. To źle mu wróży.

Maria
Maria

Stada trolli obsiadły forum. PiSi podnieśli stawkę, albo ich ogarnął strach?

RAFAŁ Trzymaj się!!!