Tusk jest gwarantem, iż PiS nie uda się Polexit

„Zawsze wolałem być na boisku aniżeli na trybunach, ale teraz trzeba zmaksymalizować szanse wygranej” w wyborach prezydenckich

Jarosław Gowin zaznał goryczy dotkliwej porażki z Donaldem Tuskiem, gdy zamarzył sobie wystartować na szefa Platformy Obywatelskiej. Nie był to kompromitujący wynik 1:27, jaki na zawsze opisze kompetencje Beaty Szydło i Jacka Saryusza-Wolskiego, niemniej daje pojęcie o walorach profetycznych i intelektualnych obecnego wicepremiera rządu PiS.

Gowin tym razem nie stawia swojej osoby w szranki z obecnym szefem Rady Europejskiej, lecz chętnie postawiłby jakieś pieniądze u bukmachera, aby choć symbolicznie zmierzyć się z Tuskiem. Tym razem Gowin zajmuje się przewidywaniami co do wyborów prezydenckich, twierdząc, że Tusk „wystartuje w wyborach prezydenckich” i właśnie w związku z tym „postawiłby pieniądze” u buka.

Tusk w tej chwili rozgrywa swoją polityczną partię życia, a stawka jej jest zdecydowanie wyższa niż prezydent RP. Były premier jest głównym negocjatorem ws. Brexitu. Tusk prezentuje stanowisko zatrzymania Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej i ma poparcie większości Brytyjczyków, w tym 6 milionów, którzy podpisali się pod petycją dotyczącą pozostania ich ojczyzny w UE.

Niezależnie od tego, jak skończy się Brexit, Tusk jest oceniany jako jeden z najważniejszych polityków europejskich, z którym liczą się wielcy tego świata. Do tego Tusk ma świadomość, że Brexit może w czasie wyprzedzać Polexit, wyjście Polski z Unii Europejskiej.

Bardzo wiele wskazuje, że Polexit jest głównym celem polityki PiS, choć Jarosław Kaczyński i jego akolici nie przyznają się do tego, bowiem Polacy są euroentuzjastami. Pisowcy nazywają to inaczej, jak choćby Witold Waszczykowski, który mówi o „drastycznym obniżeniu poziomu zaufania do Unii Europejskiej”.

Jednym z etapów drastycznego obniżenia poziomu zaufania do Unii jest niedawny wyrok pseudo Trybunału Konstytucyjnego w sprawie wyboru sędziów KRS przez polityków. Ten wyrok zderzy się z orzeczeniem Trybunału Sprawiedliwości UE w tej samej sprawie, acz definiującym inaczej, czy taki KRS jest zgodny z prawem unijnym. Oczywiście, że nie. Będą z tego takie konsekwencje, że Polska rządzona przez PiS poniesie konsekwencje nie tylko polityczne, ale i sankcje finansowe, które nałoży Bruksela.

Tak będzie wyglądało „drastyczne obniżenie poziomu zaufania”. PiS w tej kwestii ma przećwiczoną śpiewkę: „nam się należy”, mimo że ich władza nie trzyma standardów demokracji zachodniej.

A Tusk w sprawie Brexitu ćwiczy możliwość pre-Polexit, który szykuje nam PiS. Oby i w tej kwestii Gowin, a za nim pozostałe marionetki Kaczyńskiego – Szydło, Mateusz Morawiecki et consortes – zaznały goryczy porażki.

Waldemar Mystkowski
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

6
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
3 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
witbanMaciek123454321ZwinkaJolkaMMarek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Marek
Marek

Z całym szacunkiem dla wybitnego męża stanu Donalda Tuska, ale tytuł wpisu jest kompletnie od czapy. Donald Tusk nie ma, żadnego wpływu na Polexit. Tutaj decyzja jednostronna jest w rękach Kaczyńskiego i nic co Tusk zrobi bądź nie zrobi nie ma na to wpływu. Jedyne co to po obaleniu dyktatury kaczora ze względu na sympatię dla Tuska powierzenie mu negocjacji ponownego wejścia Polski do Unii może być dobrym pomysłem, ale to odległe dywagacje i odległe czasy. Na dzień dzisiejszy jedną nogą jesteśmy już poza wspólnotą i kiedy druga dołączy, zależy tylko od tego kiedy dyktator uzna, że już czas.

witban
witban

Mylisz się człowieku Kaczyński może pomarzyć o wyjściu z UE, bo warunki wyjścia będzie negocjował Tusk. Jak widać Anglikom idzie to niełatwo.

Marek
Marek

To ty się mylisz człowieku. Umowę międzynarodową wypowiada sejm zwykłą większością głosów a taką umową jest nasze członkostwo w Unii i taką większość Kaczyński ma.
To o czym ty mówisz to gdy z Unii wychodzi cywilizowane państwo jakim jest (była? ) Wielka Brytania a nie prowincjonalne bagno czwartego świata jakim jest Kaczystan (dawniej Polska).

JolkaM
JolkaM

Chcę podzielić się pewnym spotrzeżeniem dotyczącym zapisu (deklinacji) nazwiska Jacka Saryusza-Wolskiego. Wiem, że ten pan życzy sobie (a w każdym razie było tak w przeszłości, i było o tym głośno, stąd pewnie powielanie zasugerowanego przez niego, a następnie przez media, BŁĘDNEGO zapisu), by pierwszej części członu jego nazwiska nie odmieniać. Nie jest to jednak poprawne! Reguła nieodmieniania dotyczy bowiem w nazwiskach polskich tej ich części, która jest nazwą herbu lub zawołaniem. „Saryusz” nie podlega tej regule, gdyż nie odnosi się ani do herbu (w tym wypadku Jelita), ani do zawołania. Drugie zdanie artykułu powinno więc brzmieć: Nie był to kompromitujący… Czytaj więcej »

Zwinka
Zwinka

Jeśli mam być szczera, to życzenie tego pana co do odmiany pierwszego członu jest mi najzupełniej obojętne. Niech sobie odmienia, jak mu się podoba. Mamy poważniejsze problemy na głowie.

Maciek123454321
Maciek123454321

Jeżeli choć w części uda się Tuskowi wpłynąć na głupich posłów brytyjskich i odwrócić brexit, będzie to osiągnięcie, które postawi Tuska na piedestale historii. Swoją drogą, Izba Gmin staje się pośmiewiskiem całej Europy. Zobaczcie, oto 27 krajów (w tym pisiorki polskie nawet) zdołało uzgodnić wspólne stanowisko i wypracować umowę brexitową, a jeden kraj nie może dać sobie rady sam ze sobą. A wystarczyłoby pójść po rozum do głowy, kopnąć w dupę brexitowców z Nigelem Farage’m na czele, olać brexit i po sprawie. A teraz Tereska Mayowa na na głowie milion ludzi protestujących w Londynie, 6 mln petycji wysłanych mailem, i… Czytaj więcej »