Tusk o PiS: „Mamy do czynienia z ekipą kompletnie bezradną – to są ciamajdy i fajtłapy”

"Jak nazywać się będzie Fort Trump, jeśli wybory wygra Joe Biden"

„Chciałbym zdjąć odium, które nad tą władzą widoczne, że ona jest taka groźna. Jak słyszę takie słowa, to chciałbym powiedzieć do pana Kaczyńskiego: „Nie strasz, nie strasz…”. Nie będę kończył tego starego, polskiego powiedzenia. Jeszcze nie ma 22, ale wiecie państwo, co mam na myśli. Oni nie są groźni w tym sensie, że ich należy się bać. Takich polityków jak Jarosław Kaczyński należy się raczej wystrzegać i trzeba zrobić wszystko, żeby oni nie rządzili w Polsce” – tak w TVN24 Donald Tusk skomentował wypowiedź prezesa PiS, który powiedział, że „wykorzystane zostaną wszelkie środki”, żeby wybory odbyły się 28 czerwca.

 

Według Tuska, Kaczyński „pokazał po raz kolejny tę samą twarz – naburmuszonego, trochę udającego groźnego zawodnika”. – „Ale tak naprawdę od wielu miesięcy widać to już z całą wyrazistością, że mamy do czynienia z ekipą kompletnie bezradną, kiedy chodzi o prawdziwe wyzwania. To są ciamajdy. To nie są jacyś czarni, groźni rycerze. To są ludzie, którym wszystko wylatuje z rąk” – powiedział Tusk.

„To są ludzie, a prezes Kaczyński jest najbardziej dobitnym przykładem, którzy sprawiają na mnie wrażenie takich, którzy nikogo nie kochają, są zanurzeni w swoich obsesjach, interesach. Nie są zdolni do prawdziwej odpowiedzialności za naszą przyszłość. Dlatego bardzo gorąco wszystkich namawiam. Nie ma się co ich bać. To są naprawdę fajtłapy, natomiast trzeba ich odsunąć od władzy, ochronić kraj przed permanentnym, ciągłym nieudacznictwem” – stwierdził Tusk. Przypomniał m.in. afery z kupieniem maseczek bez atestów czy sprawę niejasnych powiązań Mariana Banasia z krakowskim półświatkiem.

 

Odniósł się też wyborów prezydenckich. – „Kwestia, kiedy odbędą się wybory, powinna zależeć od niezależnych instytucji, a cały problem polega na tym, że decyzje zapadają w gronach, które nie do końca są do tego uprawnione” – uważa Tusk.

Podkreślił, że po to powołano Państwową Komisję Wyborczą, by była odpowiedzialna za organizowanie i przeprowadzanie wyborów. – „Wydaje się, że wobec tego, co przygotowywał minister Jacek Sasin, tej imitacji wyborów, jaką przygotowywali wówczas politycy PiS – że w porównaniu do tego sytuacja jest trochę lepsza, dzięki poprawkom Senatu i temu, że przywrócono rolę PKW. Przynajmniej w jakimś zakresie te wybory – mam taką nadzieję – będą mogły się odbyć. I jeśli się odbędą, wezmę w nich udział i będę namawiał wszystkich, aby głosowali” – stwierdził Tusk.

bt

Źródło: tvn24.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

4
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
MajasmętekZwinkaHerodAntypis Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
HerodAntypis
HerodAntypis

Jest dużo racji w tym co Donald mówi, ale jeśli chodzi o demontaż państwa, to Moskwa nie mogła sobie lepszych specjalistów wymarzyć, a Watykan wymodlić. Doprowadzają państwo polskie do rozpadu szybciej i skuteczniej niż ich poprzednicy spod herbu Targowicy, choć w inny sposób. W państwie rozwalonym politycznie i ekonomicznie, a uporządkowanym (ujednoliconym) religijnie nie jest potrzebna interwencja zbrojna i instalowanie swojej kadry kierowniczej na kluczowych stanowiskach- to prowadzi do buntów i powstań,a przecież odpowiedni ludzie są już na miejscu i w dodatku nie mówią w obcych językach. Po dwudziestopięcioletniej nieobecności ruscy dzięki pisowskim zdrajcom odzyskali swe wpływy a Watykan jest… Czytaj więcej »

Zwinka
Zwinka

Jedna z Beat mówi o czyimś deficycie intelektualnym. No tak już jest , że bo głupi nie wie, że jest głupi, bo jest głupi.

smętek
smętek

Problemem jest to, że one i ich kolesie z PE używają określeń nie mając pojęcia, co te określenia/zwroty znaczą. Moi Dziadkowie mówili o takich „Jak Bóg rozdawał rozumki to oni stali w dolinie”,

Maja
Maja

Uważam, że Tusk ma całkowitą rację, w dodatku wyraża ją w sposób bardzo wyważony.