TVP i Episkopat nie chcą upublicznić wspólnej umowy. Coś ukrywają?

TVP „zadbała” o odpowiednie nastawienie słuchaczy przed orędziem Tomasza Grodzkiego

23 września br. Telewizja Polska i Sekretariat Konferencji Episkopatu Polski zawarły ze sobą porozumienie na temat wzajemnej współpracy przez oba podmioty. Dziennikarze Gazeta.pl, bezskutecznie, próbowali zapoznać się z tym dokumentem. Dostępne w mediach informacje dotyczące umowy są bowiem bardzo ogólnikowe.

I tak np. na stronie TVP pojawił się tylko krótki komunikat, wraz ze zdjęciem, szybko zresztą usunięty. Wiadomo z niego, że TVP zgodziło się na transmitowanie w stacjach TVP1 codziennej mszy świętej oraz w TVP 3 Koronki do Miłosierdzia.

Jaki był koszt pieniężny/polityczny zawarcia porozumienia? Niestety, nie wiadomo. Ani Telewizja Polska, ani KEP nie udostępniły Gazeta.pl treści wzajemnej umowy.

Sekretariat KEP nie jest upoważniony w tej chwili przez drugą stronę do jednostronnego udostępniania tekstu. Zostanie on opublikowany zgodnie z obowiązującymi procedurami, wraz z innymi dokumentami prawnymi, w kolejnym tomie Akt KEP za rok 2020” – przekazało Biuro Prasowe KEP.

Z odpowiedzi wynika, że umowa i tak jest dostępna publicznie… Odmowa jej udostępnienia dziennikarzom jest więc dość zaskakująca.

W podobny sposób postąpiła Telewizja Polska, przesyłając dziennikarzom pismo, w którym wymieniono powody, dlaczego dokument nie może zostać ujawniony, „Uzyskanie przed podmiot konkurencyjny informacji o niniejszym porozumieniu umożliwiłoby innym podmiotom, w tym podmiotom konkurencyjnym, oszacowanie na jego podstawie, jaki budżet na programy katolickie przeznacza TVP. Uzyskanie niniejszych informacji może wpływać na wzmocnienie pozycji rynkowej tego konkurenta, jednocześnie osłabiając na nim pozycję TVP S.A.” – podała TVP.

Zostań patronem KODUJ24.PL

Czy jednak, rzeczywiście, inne stacje, jak np. TVN czy Polsat, byłyby zainteresowane podważaniem pozycji TVP poprzez emitowanie u siebie mszy świętych (sic!)? Co więc w treści porozumienia ukrywają TVP i władze polskiego episkopatu…?

nt

Źródło: gazeta.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
7 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Jantar
Jantar
25 października 2020 12:47

Pewnie chodzi o cenzurę pod kątem religijnym w treściach emitowanych filmów, seriali, programów, etc., a także jeszcze większej ilości mszy i modłów. Wszak Kaczyński wprowadza państwo wyznaniowe, więc nie byłoby to nic dziwnego. Stąd też mogłoby wynikać wzmocnienie konkurencji, o czym pisze TVP w swoim piśmie. Bo konkurencja przynajmniej na razie (do czasu oficjalnego wprowadzenia państwa wyznaniowego) nie będzie wprowadzać cenzury w swoich treściach i kupowanych od dystrybutorów zagranicznych, dzięki czemu będą mieć widzów, a to oznacza wyższe ceny dla reklamodawców za emitowanie reklam i finalnie większy zysk.

Co do eliminowania treści niezgodnych z religią katolicką to już taki przykład był. W serialu TVP „Barwy szczęścia” jeszcze w ubiegłym roku był wątek homoseksualny. Piszą na forum media2, że w obecnych premierowych odcinkach wątek został zlikwidowany, a obaj homoseksualiści „po leczeniu psychologicznym weszli w związki z kobietami”. Czy to czegoś nie przypomina? Tak, dokładnie tak mówili biskupi: homoseksualizm należy leczyć psychologicznie i w każdej diecezji powstanie taka poradnia. Takich numerów będzie znacznie więcej. A z treści zakupywanych od dystrybutorów zagranicznych po prostu będą usuwane wątki niezgodne z religią i z „nauczaniem biskupów”. To są tylko kwestie negocjacji odpowiedniej umowy przy zakupie – tak to właśnie funkcjonuje w krajach arabskich, gdzie z treści są usuwane np. sceny pocałunków, czy sceny z alkoholem. A jeśli dystrybutor lub producent nie zgodzi się na cenzurę to serial / film/ program nie zostanie zakupiony dla polskich widzów. Tylko tyle i aż tyle. Kaczyński i kościelni hierarchowie chcą nam wpajać na siłę jedyną słuszną religię ze wszystkich możliwych stron.

Andrzej
Andrzej
25 października 2020 16:51

Moim zdaniem chodzi o ukrycie jaką dolę dostanie kk z 2 miliardów(rok w rok przez 5 lat),które odpalił kurwizji ten pier….ny hoojTo je4st bowiem podział zysków za pomoc w wyborach parlamentarnych i pseudo.prezydenckich.

Maryla
Maryla
26 października 2020 01:24

To normalne, że umowy stacja telewizyjna nie chce upubliczniać, i jak odmówiła tvp, tak każda inna stacja by odmówiła, więc to trochę głupie dopowiadanie teorii

Savonarola
Savonarola
26 października 2020 14:58

Kurwizja i czarna zaraza z kurii synów – dobrany duet!

Marysia
Marysia
26 października 2020 17:01

A wy przepraszam upubliczniacie swoje?? Czego sie jeszcze doczepicie?

Katarzyna
Katarzyna
27 października 2020 01:28

Jak komuś to tak przeszkadza, to niech może sam swoje umowy upubliczni, skoro nie widzi w tym nic złego, dziwnego

sosinka
sosinka
1 listopada 2020 01:27

Skoro niektórzy uważają, że to oburzające, że telewizja polska nie chciała pokazać umowy, to niech sami pokażą w mediach publicznych jakieś własne…..no przecież to niz złego według nich