TVP poza kontrolą. Są 2 miliardy na propagandę, ale nie ma 100 tys. na monitoring?

Kurski odwołany z funkcji prezesa TVP, zastąpi go Mateusz Matyszkowicz?

Podobno Krajowa Rada Radia i Telewizji nie ma pieniędzy, by przed wyborami monitorować rzetelność TVP, mimo że dopiero co Sejm przeforsował pomoc dla mediów publicznych – w wysokości bliskiej 2 mld. zł.

 

Szef KRRiT Witold Kołodziejski (mazowiecki radny PiS), chcąc zilustrować sytuację podał przykład takiego monitoringu z 2015 r „To był monitoring zlecony na zewnątrz. Kosztował – tylko dwa dni, więcej nie było szans – 100 tys. zł. Więc jeżeli chcielibyśmy monitorować całą kampanię, to cały budżet Krajowej Rady, łącznie z rekompensatą abonamentową, by nie wystarczył” – dowodził w rozmowie z posłami Kołodziejski.

Tę informację sprostował w rozmowie z Wyborczą Jan Dworak, który stał wówczas na czele KRRiT. Przypomniał, że w 2015 r. na zlecenie Rady zespół pod kierownictwem dr. Tomasza Gackowskiego i mgr. Marcina Łęczyńskiego opracował cztery raporty na temat kampanii wyborczej w telewizji. 34 osoby analizowały programy TVP 1, TVP 2, TVP Info, TVN 24, Polsat News, TV Trwam przez 19 dni – w okresie 2-8 maja (I tura) i 11-22 maja (II tura).

 

Oglądano programy informacyjne („Wiadomości” TVP 1, „Panoramę” TVP 2, „Wydarzenia” Polsatu, „Fakty” TVN i „Informacje dnia” TV Trwam) oraz aż 120 godzin programów publicystycznych na tych antenach. Badano je pod kątem obowiązków zapisanych w ustawie medialnej: pluralizmu, bezstronności, wyważenia, jakości warsztatowej.

Wszystko to „kosztowało ok. 100 tys. zł (42,5 tys. zł za pierwszą turę i 53 tys. za drugą), ale nie za dwa dni, lecz 19. Dzisiaj podobny monitoring kosztowałby zapewne podobnie” – uważa Dworak.

Przypomina, że w 2015 r. Rada monitorowała także programy radiowe. Radia słuchali wtedy urzędnicy KRRiT z departamentu mediów publicznych. Pięć lat temu w jednym roku odbywały się wybory prezydenckie i parlamentarne. Rada monitorowała wówczas zachowanie mediów przed jednymi i drugimi. A w 2014 r. analizowała TVP i PR przed wyborami samorządowymi.

Obecna KRRiT nie monitorowała w ten sposób żadnych wyborów, ani w 2018, ani 2019 r.” – zauważa Dworak.

Jak to więc jest z tą biedą w KRRiT, skoro w  2015 r. jej  budżet wyniósł 23,8 mln zł, w 2018 – zwiększył się do 26,4 mln, a w 2019 –  do 48 mln . W tym roku Rada dostała jeszcze więcej, bo aż 70 mln zł, w tym 40 mln na telemetrię.

„100 tys. zł na monitoring, a nawet 200 tys., to promile tej kwoty” – podsumowuje Dworak.

Jak podaje Wyborcza.pl tygodniowy monitoring mediów – niezwiązany z wyborami – KRRiT zamówiła w 2017 r. u ekspertów Edukacyjnego Laboratorium Mediów Społecznościowych z Uniwersytetu Papieskiego.

Odbywał się on od 10 do 16 lutego i obejmował programy ogólnokrajowe TVP 1, TVP 2 i Polskiego Radia, a także regionalnych rozgłośni krajowych. Rada zapłaciła za niego blisko 240 tys. zł. W tych ramach eksperci „łącznie zmonitorowali 5376 godzin programów i wykonali 32 raporty. Dokumentacja zawiera ponad 14 tys. stron, przy czym telewizji publicznej poświęcono prawie 2,5 tys”.

Ponieważ jednak raport okazał się szalenie niekorzystny dla TVP, Rada długo go ukrywała.

Kiedy ogląda się telewizję publiczną, można odnieść wrażenie, że Polska to kraj monopartyjny” – wybrzmiała konkluzja raportu

/p/

Źródło: Wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Piotr
Piotr
17 lutego 2020 12:24

K…wa nikt za darmo nie chce tego g. oglądać . Nawet oceniający domagają się 100 tys.

HerodAntypis
HerodAntypis
17 lutego 2020 13:13

Mętne te tłumaczenia. Spodziewałem się: „kto nie ma nic na sumieniu ten nie potrzebuje monitoringu”