Tymoteusz Szydło przechodzi w stan świecki. „Moja reputacja jako księdza jest zdruzgotana”

Tymoteusz Szydło przechodzi w stan świecki. "Moja reputacja jako księdza jest zdruzgotana"

Jeszcze nie tak dawno był obiektem licznych plotek, insynuacji i złośliwości. Długo milczał, ale dzisiaj Tymoteusz Szydło postanowił uciąć wszystkie spekulacje na swój temat. Poinformował, że „Obecnie moja reputacja jako księdza jest zdruzgotana przez plotki i domysły. Z bólem stwierdzam też, że nie udało mi się pokonać kryzysu wiary i powołania. W tej sytuacji nie pozostało mi nic innego, jak złożyć w kurii diecezji bielsko-żywieckiej prośbę skierowaną do Ojca Świętego o przeniesienie mnie do stanu świeckiego”.

 

Młody człowiek, który stał się obiektem żartów i niewybrednych ataków, zapłacił wysoką cenę za bycie synem Beaty Szydło. Nie dano mu w spokoju zastanowić się nad dalszą drogą życia, pokonać kryzys wiary. Więcej na ten temat w artykule „Jeśli wystawiasz buźkę do flesza to musisz być gotowy że wystawiasz też d…. do skopania”.

Jak pisze „W tamtym okresie nie uważałem, że powinienem informować opinię publiczną o moich rozterkach duchowych. Uznałem, że nie jestem osobą publiczną i że mam prawo do prywatności. Wydawało mi się, że najlepszym wyjściem będzie odsunięcie się od posługi i przemyślenie wszystkiego w spokoju. Niestety ten czas przyniósł jeszcze więcej zamętu. Plotki, na mój temat podsycane przez media goniące za sensacją, właściwie uniemożliwiły mi refleksję”.

 

Decyzja o odejściu ze stanu duchownego musiała być bardzo trudna. Tymoteusz Szydło przeprasza wszystkich, którzy czują się rozczarowani, zwłaszcza „rodzinę, przyjaciół, znajomych, przełożonych, współpracowni0ków, parafian z Przecieszyna, Osieka, Buczkowic i Oświęcimia, a także wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób czują się dotknięci lub zgorszeni” i jednocześnie prosi, by pozwolić mu wreszcie żyć bez tego medialnego szumu wokół i bez publicznej ekscytacji.

No cóż, pozostaje trzymać kciuki, by chłopak mógł wreszcie odnaleźć się, by mógł być sobą, nie postrzeganym przez pryzmat byłej premier. Życzę mu powodzenia.

Tamara Olszewska

Źródło: onet.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
10 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Jacek Doliński
Jacek Doliński
11 grudnia 2019 10:22

Co teraz panie Tymoteuszu, co teraz??? Posada asystenta mamusi w Brukseli, czy dyrektora w jakiejś spółce Skarbu Państwa?

Rafał P
Rafał P
11 grudnia 2019 16:49

Chyba tak, bo przecież w czasie studiów w seminarium nie nauczono go niczego przydatnego w NORMALNYM życiu.

Maciek123454321
Maciek123454321
12 grudnia 2019 12:30

Tymoteusz niedługo przedstawi narzeczoną i dzidziusia. Według mnie, mamusi i jej kumpli ma serdecznie dość, więc nie zdziwiłbym się, gdyby się okazało, że przeszedł na jasną stronę mocy i wspiera lewicę.

Olo
Olo
11 grudnia 2019 10:29

Jesli ma nie czyste sumienie i rzeczywiście został ojcem to powinien do tego się przyznać i odejść ze stanu kapłańskiego bo Bóg mu nie wybaczy oszukiwania ludzi, którzy powinni duchownemu zaufać a nie mogą.

Janina
Janina
11 grudnia 2019 11:06

To w końcu było do przewidzenia. Ten gość miał na twarzy wypisany smutek i gorycz. Na wszystkich ujęciach widać, jak „bardzo się cieszy”. Pewnie do zostania księdzem przymusili go w rodzinie, bo to przecież honor we wsi, kiedy poświęca się jedno z dzieci stanowi kapłańskiemu. Jakby tam była córka, to może ją by lansowali na zakonnicę, a Tymoteuszowi by się upiekło. Dobrze zrobił, po co się męczyć. Niech zacznie normalnie żyć, może założy rodzinę i wróci Mu radość życia. Nie zawsze opłaci się słuchać „świętych” mamusi i tatusia, a iść za własną intuicją, spełniać swoje marzenia, a nie Rodziców, choćby mieli nawet najlepsze intencje. Trzymam za Niego kciuki i życzę sukcesów i szczęścia w nowym, normalnym życiu.

Andy
Andy
11 grudnia 2019 12:02

To najlepsza rzecz jaką mógł zrobić. Po co miał się chłop dalej męczyć. Zastanawiam się tylko czy ta jego godność pomoże mu przeciwstawić się nepotyzmowi mamuśki aby nie przyjąć ciepłych posadek. Chociaż z drugiej strony jest podatny na kryzysy jak sam przyznał, a powiększającą się rodzinę w przyszłości trzeba będzie jakoś wyżywić, a on tylko nauczył się klęczeć i machać rękami przed ołtarzem.

oj tam, oj tam
oj tam, oj tam
11 grudnia 2019 17:41
Reply to  Andy

………jakoś jestem dziwnie spokojny, że bez obiekcji i „szargania reputacji” (o której mówił), za sprawą mamuśki-sołtys obejmie niezłą synekurę. Im się przecież to należy!

BGmble
BGmble
11 grudnia 2019 12:57

„Plotki, na mój temat podsycane przez media goniące za sensacją, właściwie uniemożliwiły mi refleksję”.

A nie wystarczylo przestac czytac wsieci, wpolityce, odrzeczy, gazety polskiej Sakiewicza, goscia niedzielnego itd itd? :O) :O)

„Z bólem stwierdzam też, że nie udało mi się pokonać kryzysu wiary i powołania. ”

Widac wyraznie, ze jego wiara byla plytka jak nalesnik i uwarunkowana jedynie polozeniem geograficznym. Gdyby gostek sie urodzil w Izraelu czy na Bliskim Wschodzie, roznie zarliwie by poginal do synagogi czy meczetu.

—-
PS. Czyzby odkryl, ze seks z malolata (podobno miala 15-16 lat) jest lepszy niz modlitwa?

Leszek
Leszek
11 grudnia 2019 13:50

Nie jestem pewien czy utracie powołania duchowego winne są tylko media … A może to jednak mama, przy swoim nawale zajęć nie upilnowala synka ? A tak dobrze się zapowiadał … Po linii, na bazie …. Ech !

Sawonarola
Sawonarola
11 grudnia 2019 17:36

Nie chcę się czepiać, ale o jakiej reputacji mówi ten syn sołtys z broszką? Czarna zaraza od pewnego czasu bardzo usilnie pracuje nad swoją „reputacją”, więc nie ma mowy by ja jeszcze bardziej szargać