Tysiące Polaków manifestowało w obronie sądów w kraju i za granicą

Tysiące Polaków manifestowało w obronie sądów w kraju i za granicą

Pod hasłami „Wolne Sądy, Wolna Polska, Wolne Wybory” Polacy manifestowali w piątkowy wieczór w 123 miejscowościach w kraju i wielu miastach poza jego granicami, m.in. w Chicago, Londynie, Dublinie i Kopenhadze. Z flagami narodowymi i unijnymi w dłoniach, w zadumie i powadze protestowali przeciwko łamaniu zapisów ustawy zasadniczej i niszczeniu polskiego wymiaru sprawiedliwości. Apelowali o wstrzymanie prac parlamentarnych nad ustawami o KRS i Sądzie Najwyższym. Żądali rozpoczęcia konsultacji społecznych w tej sprawie.

Kiedy tysiące ludzi wyszło na ulice, TVP Info na tzw. pasku informowała: „Krajowa Rada Sądownictwa prowadzi demonstracje przeciwko niezbędnej zmianie w wymiarze sprawiedliwości” czy „Nadzwyczajna kasta próbuje wciągnąć Polaków w obronę jej własnych interesów”.

W stolicy na Krakowskim Przedmieściu przed Pałacem Prezydenckim pokojowa manifestacja zgromadziła tłumy warszawiaków, skandujących: „Wolne Sądy”, „Konstytucja”. Na transparentach widać było napisy: „A ja wolność kocham ponad wszystko”, „Pl. Defilad 19.10.2017” (data podpalenia się Piotra Szczęsnego). Zebrani wysłuchali „Ody do radości”, a fragmenty ustawy zasadniczej odczytali słynni polscy aktorzy.

„Mam deja vu. Stałem tutaj dokładnie cztery miesiące temu. Dzisiaj jest miesięcznica dwóch wet, które przyniosły nam nadzieję, że z sądownictwem nie będzie tak źle” – mówił prowadzący manifestację Stanisław Zakroczymski. Przypomniał, że w Sejmie – oprócz ustaw sądowych – jest też propozycja zmian w ordynacji wyborczej, co zebrani skwitowali okrzykami: „Wolne sądy, wolne wybory, wolna Polska”. Na scenie ustawionej przed siedzibą głowy państwa pianista grał „Wind of change”.

„Jeśli ktoś łamie Konstytucję, to łamie człowieka, jego wolność, jego prawo do decydowania” – mówił do zebranych prawnik, konstytucjonalista z UW prof. Marcin Matczak, wyjaśniając niekonstytucyjność poczynań obecnie rządzących. Zaapelował: – „Brońmy sądów. Brońmy nas samych”.
Wśród demonstrujących przed Pałacem zjawili się m.in. posłanka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz, poseł PO Borys Budka, Barbara Nowacka oraz wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz. Działacze z „Akcji Demokracja” chodzili z urnami wyborczymi, do których można było wrzucić kartkę i zaznaczyć na niej: „Wolne Sądy, Wolne Wybory, Wolna Polska”.

Podobnie było w całym kraju. Przed sądem na wrocławskim Podwalu zebrało się ok. 2 tys. osób. Przemawiał m.in. Józef Pinior: – „Spotykamy się dzisiaj w momencie historycznym dla naszej ojczyzny. Polska staje się od dwóch lat państwem policyjnym, w którym demokracja jest niszczona. Konstytucja jest niszczona. Bronimy dzisiaj sądów, wolnych mediów i wolnych wyborów. W tych ostatnich dwóch latach zniszczono Trybunał Konstytucyjny. Teraz przyszedł czas na sądy. A my nigdy na to nie pozwolimy! Będzie nas tutaj coraz więcej. Wrocław jest symbolem polskiej wolności”. 

W Toruniu przed sądem zgromadziło się około 300 protestujących. „Wolnych sądów dziś żądamy, bo wyborów nie oddamy” – skandowali. Przemawiający ze sceny adwokat przypomniał, że w żadnej z ustaw sądowych nie ma ani jednego zapisu, który przyspieszyłby pracę sądów. Organizatorzy protestu przedstawili poszczególne punkty Ustawy Zasadniczej, które łamie obecny rząd. Manifestanci śpiewali „Nie gniewaj się na mnie, Polsko”, „Mury” Jacka Kaczmarskiego. Tłum skandował hasła: „Wolne wybory, wolne sądy, wolna Polska”, „Konstytucja”, „Zjednoczona opozycja”. Przemawiali tacy społecznicy i działacze, jak Andżela Cywińska, Roman Piotrowski i Makary Wiskirski. List poparcia amerykańskiej Polonii dla protestów przeczytała Jadwiga Świerczewska.

„III RP – tak, II PRL – nie!” – transparenty z takimi napisami mieli uczestnicy pikiety w obronie polskiej demokracji przed PiS w Szczecinie. Do zgromadzonych przemówił m.in. Andrzej Milczanowski, jeden z twórców podziemnej „Solidarności” w Szczecinie, a potem minister spraw wewnętrznych za czasów prezydentury Lecha Wałęsy. – „Obecna władza zbliża się do krańcowego momentu zamachu na niezależne sądy. Trwa haniebny handel polityczny między prezydentem państwa, a Kaczyńskim i obozem PiS. Widzę tu na placu byłych i obecnych działaczy Solidarności. Walczyliśmy razem o wolne sądy i demokrację nie po to, żeby je PiS niszczył!” – mówił Milczanowski. Jedna z uczestniczek protestu przeczytała wiersz Czesława Miłosza, zaczynający się od słów „Który skrzywdziłeś człowieka prostego śmiechem nad krzywdą jego wybuchając, Gromadę błaznów koło siebie mając …”, dedykując go prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu.

https://twitter.com/Xmagdalena/status/934157495899181056

Przed budynkiem Sądu Okręgowego w Gdańsku zgromadziło się kilkaset osób. – „Sędziowie na sali rozpraw są po to, żeby stać na straży porządku. Nie pozwólcie, żeby polityka wkroczyła na salę rozpraw!” – apelowała Dorota Zabłudowska, sędzia Sądu Rejonowego Gdańsk-Południe, która regularnie wspiera protesty w Gdańsku. Z ramienia feministycznej organizacji Dziewuchy Dziewuchom głos zabrała prof. Ewa Graczyk: – „To jest moment, w którym możemy jeszcze zatrzymać lawinę. Jeśli tego nie zrobimy, to nasze dzieci i wnuki zapytają nas, dlaczego na to pozwoliliście?” – mówiła do manifestujących.

Organizatorzy gdańskiej manifestacji zwrócili się w dosadnej formie z apelem do prezydenta RP Andrzeja Dudy. – „Niech pan nie kupczy, niech pan nie handluje Polską. Niech nas pan broni, niech pan będzie prezydentem wszystkich Polaków” – mówił działacz KOD Adam Aleksiejuk. W przerwach pomiędzy przemówieniami zgromadzeni wznosili hasła: „Konstytucję obronimy”, a także „Wolność, równość, demokracja” i „Wolne sądy”. Na Pomorzu protesty przed sądami zorganizowano nie tylko w Trójmieście, ale niemal we wszystkich miastach powiatowych.

Łodzianie zebrali się na placu Dąbrowskiego. – „Bez wolnych sądów i wolnych wyborów nie ma wolnej Polski!” – mówili przedstawiciele łódzkiego KOD. – „Na sąsiadującej z nami Białorusi najpierw przejęto instytucje, a później zaczęto fałszować wybory. Ostatnie, niezmanipulowane głosowanie odbyło się tam 21 lat temu! Od tego czasu rządzi tam Łukaszenka. Nie chcemy, aby ten scenariusz powtórzył się również w Polsce. Nasze miejsce jest w demokratycznej Europie, gdzie politycy nie mają możliwości wpływu na orzekanie sądów czy przeprowadzanie wyborów”.

„Wolne sądy! Wolne wybory! Wolna Polska!” – skandowali poznaniacy zebrani w piątek wieczorem na Starym Rynku. Sędzia Monika Frąckowiak mówiła o zmianach, które już dokonały się w wymiarze sprawiedliwości: – „Trybunał Konstytucyjny jest farsą, a minister sprawiedliwości wysyła nocą faksy, odwołuje prezesów sądów, mianując na ich miejsce osoby o dość wątpliwej reputacji w środowisku sędziowskim. „Reforma” Sądu Najwyższego prowadzi tylko i wyłącznie do czystki kadrowej”.

Poznański architekt, społecznik i happener, twarz poznańskich protestów w obronie niezależności, Franek Sterczewski nawiązał do antyeuropejskich i antyniemieckich wystąpień przedstawicieli obecnej władzy. – „Widzicie ten ratusz? Zaprojektował go Giovanni Batista Quadro. Jesteśmy w mieście zbudowanym przez Niemców, Żydów i Polaków. Poznań to zbiorowa praca, nasze poznańskie dziedzictwo jest międzynarodowe”.

Gdy zebrani się rozchodzili, na ścianie kamienicy przy ul. Paderewskiego można było dostrzec wywieszoną białą płachtę z wezwaniem do Jarosława Kaczyńskiego: „Zajmij się kotami, a nie sądami!”.

/jp/

Źródło: TVN24, Gazeta Wyborcza

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

3
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
wiśniaadamasmętek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
smętek
smętek

Od dwóch lat bezskutecznie protestujemy, chodzimy, krzyczymy. Na różne, przyjęte w cywilizowanym świecie, sposoby wyrażamy nasz sprzeciw. Znosimy poniżanie i wyzwiska. Wszystkie te działania nie przynoszą oczekiwanych zmian. Kurddupel twardo wciela swoje hasło TKM a właściwie TKJa.

adama
adama

Te protesty przyniosą skutek! W stanie wojennym wydawało się że protestowanie jest jeszcze bardziej bezsensowne. A to dzięki nim m.in. opozycja zachowała swoją siłę i mogła powstać wolna Polska.

wiśnia
wiśnia

Widzę po polubieniach że pisdzielce pracują pełną parą. A apropos tekstu, dlaczego mądrzy, uczeni w piśmie nie zasypują prokuratury, nawet tej ziobrowej, zgłoszeniami o popełnieniu przestępstw?