Ubu Król jako niemal geniusz i swojskie „grrówno”

Ubu Król jako niemal geniusz i swojskie "grrówno"

Zaprzysiężenie nowego rządu, który to rząd nazywam „wice”, ma się odbyć w symbolicznej nocy dla Polaków. W nocy na długie lata pozostawiającej cień na Polsce i naszych biografiach, w nocy jako negatywny, ciemny symbol – bo to wówczas wprowadzono stan wojenny, kolbami karabinów walono w drzwi mieszkań opozycjonistów, aby ich internować – z 12 na 13 grudnia.

Groteska? Oczywiście, rekonstrukcja rządu wszak polega na „wice” – wicepremier został premierem, a premier wicepremierem. Typowa roszada, do której Kaczyńskiemu potrzebne były dwa miesiące zapowiadania humbugu. Zaiste, ma refleks szachisty.

W tym czasie rozwalony został trójpodział władzy i zabrano się za wolność słowa, bo tym jest kara 1,5 mln zł nałożona na TVN za relację z ubiegłorocznych grudniowych protestów przed Sejmem.
Czekam aż opozycja parlamentarna się ocknie i reaktywuje rozgłośnię polską Radia Wolna Europa. Należy Kaczyńskiego uprzedzać, ogłosić, kto będzie naczelnym RWE, bo PiS ma już wcielenie swojego szpiega Andrzeja Czechowicza – Cezarego Gmyza.

Bez mydła dają się wyślizgać publicyści – wydawałoby się w miarę normalni  – jak niegdyś związany z „Wyborczą” Grzegorz Sroczyński, który ogłasza „niemal geniusz” Kaczyńskiego, bo ten wicepremiera zrobił premierem. Sroczyński nadto poskrobał w tę pozłotkę o fakturze tombaku i dojrzał, że w ten sposób „Naczelnik” namaścił swojego następcę, zaś sam wycofuje się do Sulejówka położonego w dzielnicy Żoliborz.

Andrzej Duda znamiennie potknął się na swojej retoryce godnej Kononowicza, gdy desygnował Morawieckiego, iż „ktoś może powiedzieć: nic się nie zmieniło”. Zmieniło się wiele, demokrację zamieniono na dyktaturę, na wolność słowa nakładany jest kaganiec cenzury. Siedziba owego cenzora z ulicy Mysiej została przeniesiona do Torunia, a delfin Kaczyńskiego będzie rechrystianizował Europę, uda się na do Brukseli jako krzyżowiec.

Dzieje się to w Polsce, w kraju Ubu Króla, czyli już niedługo Nigdzie. Do tego sprowadzono nasze znaczenie przez tego „niemal geniusza”. Wokół niesie się swojskie „grrówno”: kanalie, mordy zdradzieckie.

Waldemar Mystkowski
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

6
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
2 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
JaninaDONMaciek123454321AndrzejZwinka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Zwinka
Zwinka

A mnie zastanawia pewien charakterystyczny uśmiech. Reinkarnacja Buddy to, czy tylko Xanax ?

Andrzej
Andrzej

Po co im to było?

Maciek123454321
Maciek123454321

PiS to same „gmyzy”. Czy nazwisko tego typa z Berlina można używać jako epitet? Gmyz kojarzy mi się z czymś obrzydliwym.

DON
DON

Ależ przecież Kaczor jak zwykle dzięki głupocie antypisu wygrywa wszystko: 1. Durni dziennikarze i upośledzona opozycja na potęgę pierniczą bezsensowne głupoty nt ‚rekonstrukcji rządu” zamiast grzmieć o bezczelnym łamaniu prawa przez pisuar i zamiast żądać od sędziów KRS i SN oporu przeciw łamaniu prawa. 2. Kaczor wykopał wiejską babę zanim ta stała się źródłem pośmiewiska pisu. Opozycja i dziennikarze mieli 2 lata żeby ją wykpić i wysmiać tak jak na to zasługuje ale to głąby i zamiast tego ją nobilitowali apelami i spotkaniami. Teraz niemrawo zaczęli w końcu to robić – kaczor to przecież widzi – więc pyk zamienił głupi… Czytaj więcej »

Zwinka
Zwinka

Prawdziwym „demiurgiem” jest Tadeusz Rydzyk. Wszystko inne to tylko przystawki.

Janina
Janina

Jest takie powiedzenie, że „wszystkiemu są winni żurnaliści i rowerzyści”. Do kolarzy nic nie mam, ale nasi rodzimi dziennikarze dużo sobie nagrabili . Przecież to oni ustanowili Kaczyńskiego, jako punkt odniesienia we wszystkim, co się dzieje w Polsce. Zamiast od początku traktować go jak jednego z 460 posłów, ustawili go na piedestale. A przecież nie od dziś wiadomo, że ignorowanie kogoś o przerośniętym ego to najboleśniejsze dla niego traktowanie. Nie do zniesienia. Tak, to prawda, to dziennikarze stworzyli z Kaczyńskiego postać „naczelnika”, jego się wszędzie pokazuje, cytuje, tak jakby nie było w Polsce premiera z rządem, prezydenta, marszałków. Od początku… Czytaj więcej »