Upolitycznienie TVP i PR nie przeszkadza władzom Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich

Dofinansowanie z MSZ dla „wybitnych” dziennikarzy

Można zaryzykować stwierdzenie, że większość członków SDP nie chce – z różnych powodów – zobaczyć tego, co widać gołym okiem. Sącząca się z tzw. mediów publicznych propaganda PiS jest nad wyraz czytelna, a władze stowarzyszenia – kojarzone z prawicą – nie reagują.

Ostatnio na znak protestu wobec zgody stowarzyszenia na „drastyczne upolitycznienie i upartyjnienie” TVP i Polskiego Radia szeregi SDP opuścili Roman Graczyk i Janusz Poniewierski. W wydanym oświadczeniu napisali m.in., że TVP i Polskie Radio stały się tubą propagandową PiS, a kierowane przez Krzysztofa Skowrońskiego SDP przemilcza upartyjnienie mediów publicznych.„Media, zwane dawniej publicznymi, a obecnie narodowymi, tworzą obraz rzeczywistości drastycznie nieadekwatny do faktów. Kreują pewnego rodzaju „nierzeczywistość” – zjawisko, którego powrotu w suwerennej Polsce nie oczekiwaliśmy w najczarniejszych snach. Wątłe i rzadkie reakcje SDP na wspomniane nadużycia, najczęściej jednak milczenie i bierność, oznaczają w naszej ocenie abdykację z podstawowej powinności związku dziennikarskiego. Nie wypełniając jej, SDP stawia pod znakiem zapytania sens swego dalszego istnienia”.

Krzysztof Skowroński – szef SDP – tuż po przejęciu TVP przez PiS dostał w tej telewizji program. Na antenie TVP Info prowadził „24 minuty”, a od niedawna jest w tej stacji współgospodarzem programu „O co chodzi”. Za poprzednich rządów PiS został dyrektorem Programu III Polskiego Radia. Skowroński nie zajął dotychczas stanowiska w sprawie odejścia dwóch dziennikarzy ani odniósł się do zarzutów, które sformułowali w swoim oświadczeniu.

Głos zabrał natomiast członek SDP Piotr Legutko, który na stronie stowarzyszenia napisał, że jest „w szoku” i „nie dowierza”. Autor jest również związany z TVP (za poprzednich rządów PiS także w niej pracował), od 2016 r. był dyrektorem TVP 3 Kraków, a od 2017 r. jest dyrektorem TVP Historia. – „Uważam, że Janusz i Roman swoim oświadczeniem wyrządzili krzywdę członkom Stowarzyszenia” – czytamy w felietonie Legutki.

Można by zapytać, co o tej krzywdzie sądzą zwolnieni z mediów publicznych dziennikarze, w których obronie stowarzyszenie nie stanęło.
(Źródło: Gazeta Wyborcza)

/p/

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

6 komentarzy do "Upolitycznienie TVP i PR nie przeszkadza władzom Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Aleksander

Czy ta krzywda zrobiona członkom SDP polega na obnażeniu ich koniunkturalności i braku zasad moralnych i przyzwoitosci?

magdalena

SDP przeszło na stronę podłej zmiany, szkoda, chyba chodzi im o stołki i kasę, a gdzie rzetelność dziennikarska? Odpłynęła w siną dal.

bart

Myślę, że za wiernopoddańczą postawę Skowroński dostanie jeszcze kilka innych programów. Sądząć po komicznej poetyce dotychczasowego nazewnictwa programów propagandowych w tvp będą się nazywać „PiS ma rację i już”, „My wam wytłumaczymy” i „Dlaczego opozycja się myli”. Podobnie jak wszystkie inne programy, także i te będą polegać na jednym: do studia będą zapraszani na zmianę Błaszczak i Kempa (w sumie razem też mogą być) i będą pi……ić swoje mądrowści o wspaniałym jarosławie i okropnej totalnej opozycji.

Waldemar

Ciekawe, że samo SDP na swojej stronie (Pracownia Wolnego Słowa) przypomina czasy, gdy prezesem SDP był Stefan Bratkowski, a stowarzyszenie potrafiło wykluczyć ze swoich szeregów red. Samitowskiego z Dziennika TVP za kłamliwe reportaże lub wysłać w październiku 19081 roku list do Sejmu w sprawie fałszerstw oficjalnej propagandy. Inne czasy, inni ludzie. Obecne SDP nawet specjalnie się nie kryje z tym, iż stało się jedną z przybudówek rządzącej partii: Stowarzyszenie z pewnością, ale czy jeszcze Dziennikarzy? Chyba wypadałoby się zmienić nazwę na bardziej adekwatną.

antyuzurpator

Np. SDP – Sitwa Du.owłazów Pisowskich.

Waldemar
Tak jeszcze a propos: członek Zarządu Głównego ,Stefan Truszczyński, sformułował w tym roku coś w rodzaju dekalogu dla SDP. Są tam postulaty natury materialnej: zapomogi, dom spokojnej starości, ośrodek w Wildze, wykupienie Domu Dziennikarza w Kazimierzu etc. Gdzieś na samym końcu , redaktor zauważa taką kwestię jak „: Troszczenia się o ochronę zawodową, ale i o etykę postępowania”. Tyz piknie, jakby rzekł Kisiel. Pytanie, czy owa troska dotyczy np. chamskiego potraktowania Rzecznika Praw Obywatelskich przez niejakiego Sitka lub rajdów Styczyńskiego (tego od pokazywania faka demonstrantom) po korytarzach sejmowych lub na ulicy Wiejskiej? dziesiątków zmanipulowanych materiałów w „Wiadomościach”, które stały się… Czytaj więcej »
wpDiscuz