„Uważam, że utrzymają się dwa lata. (…) PiS samo dostrzega, że szczyt możliwości jest już za tą partią”

"Uważam, że utrzymają się dwa lata. (...) PiS samo dostrzega, że szczyt możliwości jest już za tą partią"

To jest przygotowanie na to, że nie zostaną spełnione obietnice wyborcze. To początek tłumaczenia się z tego, że nie uda się zrealizować zapowiedzianych projektów, że nastąpi jednak uderzenie w klasę średnią, czyli przedsiębiorców” – mówi Paweł Kowal w rozmowie z dziennikarzami „Faktu”.

Kowal, jak nikt inny, potrafi totalnie zmasakrować poczynania populistów z narodowo-katolickiej prawicy. W rozmowie z gazetą przyznał, że po expose Morawieckiego spodziewa się „niewiele”. „Prawo i Sprawiedliwość samo dostrzega, że szczyt możliwości jest już za tą partią. I nie wiadomo, jak długo jeszcze będzie trwała epopeja jej rządów. Uważam, że utrzymają się dwa lata, a to ze względu na sprawę Banasia, z której PiS nie jest w stanie się wywikłać. Ona bardzo zaszkodzi PiS-owi. Jestem przekonany, że rozłoży PiS wewnętrznie” – śmiało zauważa przedstawiciel opozycji.

W dalszej części rozmowy Kowal przedstawia hipotezy na temat tego, jak wyglądać będzie przemowa Mateusza Morawieckiego. Premier, zdaniem Kowala, będzie miał problem z przedstawieniem nowych pomysłów – partii rządzącej zwyczajnie nie stać na nowe obiecanki. „Myślę, że Mateusz Morawiecki wygłaszający expose w takich warunkach będzie miał kłopot ze zgłoszeniem nowych idei. Będzie oczywiście próbował zgłaszać idee typu: ciepła woda, utrzymanie wzrostu gospodarczego, święty spokój, telewizor kolorowy w każdym domu, ale tego typu obietnice nie działają w momencie, kiedy nie ma wielkiej, nadrzędnej idei. A szczególnie nie są wiarygodne w ustach polityków z partii, która nie kojarzy się ze świętym spokojem, tylko z walką i rewolucją” – tłumaczy weteran politycznej sceny.

 

Demokrata przestrzega również PiS przed nadmiernym triumfalizmem. Zdaniem Kowala sondaże wiele mówią o słabości tego ugrupowania. „To jest pierwszy przypadek od kilkunastu lat, by obóz władzy nie dostał premii za zwycięstwo w wyborach. A nawet zanotował niewielki spadek. Takie sondaże powinny być alarmujące dla każdego obozu władzy. PiS stracił też inny przyczółek władzy – Senat. Tym samym nie tyle skończyła się opozycja totalna, co skończyła się władza totalna” – mówi poseł.

Wywiad kończy się kilkoma uwagami Kowala o tragicznej sytuacji ekonomicznej Polski. Reprezentant KO uważa, że PiS-owskie państwo szykuje się do uderzenia w klasę średnią i przedsiębiorców, co stanowi akt desperacji, mający zapewnić rządowi szybki przypływ gotówki (inaczej władza nie będzie w stanie realizować swojego populistycznego programu).

Kowal uważa, że w tych ciężkich czasach duża rola przypadnie mediom publicznym i ich quasi-partyjnym funkcjonariuszom, których zadaniem będzie utrzymanie narodowych katolików u steru władzy. „(…) Największa władza skupi się w rękach telewizji państwowej, bo powstaje pytanie, czy TVP będzie w stanie przetłumaczyć nową rzeczywistość Polakom w taki sposób, by nie zbuntowali się przeciw władzy PiS-u” – trafnie podsumowuje poseł-opozycjonista.

/nt/

Źródło: fakt.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

4
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
vintWolnościowiecMarekHerodAntypis Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
HerodAntypis
HerodAntypis

Dwa lata to dawałem pisiorom w 2015 bo nie wziąłem poprawki na naiwność suwerena i bezgraniczną bezczelność kaczyńskiego. O bandzie rydzyka w ogóle nie pomyślałem. Teraz widzę że może to być jeszcze dwa lata albo i do końca kadencji. Trzeba cierpliwie czekać aż naiwność suwerena zmieni się najpierw w rozczarowanie a później we wściekłość. PiS zostanie pogany gdy lud wyjdzie na ulice nie po to by bronić sądów, demokracji czy konstytucji lecz gdy wskutek inflacji, podwyżek i nowych podatków zabraknie mu kasy w portfelu. Ciemny lud jest tak wygłupiony i katolsko zmanipulowany że tylko argument finansowy może go wybudzić z… Czytaj więcej »

vint
vint

Tyle że wtedy nie będzie co zbierać… Nowa ekipa, która przejmie władzę będzie miała bardzo niewdzięczne zadanie naprawy państwa. Pierwszym punktem tej naprawy będzie musiało być ograniczenie rozdawnictwa (likwidacja pięćset plus) i podniesienie wieku emerytalnego. Emerytury nie są obecnie waloryzowane, a konieczne będzie odebranie trzynastek i czternastek. Do tego dołóżmy obencą i przyszłą inflację i będziemy mieli zastępy emerytów umierających w biedzie z głodu. Jeśli Wolska jeszcze będzie w Unii, to kto będzie mógł bedzie uciekał na zachód. Szczególnie młodzi, którzy gdzieś w okolicach okrężnicy będą mieli patriotyzm i poświęcanie się dla ojczyzny (I słusznie! Dzieciaki nie powinny płacić za… Czytaj więcej »

Marek
Marek

Sprawa Banasia interesuje PiS-owski ludek tak jak interesowała ich sprawa „prezesa-dewelopera”, tam nie ważne są afery ważny jest socjal. Każdy emeryt przymknie oko na Banasia jak będzie 13 emerytura. Jest tylko jedna nadzieja to że PiS-owski ludek przekona się że te 500 zł na dziecko to nie jest to samo 500 zł z roku 2016 a te 880 z 13 emerytury nie starczy nawet na miesiąc skromnego życia emeryta.. Inflacja i podwyżki fundowane nam przez rząd PiS będą najskuteczniejszym lekarstwem na z-PiS-ienie elektoratu, A niestety coraz głębiej sięgają nam do kieszeni oj coraz głębiej. I na następny rok już mamy… Czytaj więcej »

Wolnościowiec
Wolnościowiec

Ja myślę że PIS będzie rządził 2-3 lata i zrobi przyspieszone wybory bo niedługo może być kryzys a oni nie będą chcieli brać za to odpowiedzialności, będą robić wszystko aby przewalić wybory a jak inna partia wygra na przykład PO to oni będą musieli odkręcać wszystko co PIS zrobił.