W Białymstoku odnotowano rekordową ilość rezygnacji z pracy w komisjach wyborczych i najwyższą frekwencję do godziny 12:00

Doszło do pierwszych incydentów wyborczych, w tym prób przekupstwa!

Dokładnie o siódmej rano rozpoczęły się wybory parlamentarne w Polsce. Lokale wyborcze będą czynne do godziny dwudziestej pierwszej. Do tej pory trwa cisza wyborcza, za której naruszenie grożą wysokie kary.

 

Do niecodziennej sytuacji doszło w komisjach wyborczych w Białymstoku. Nieoczekiwanie odnotowano tam dzisiaj dużo rezygnacji z pracy członków w obwodowych komisjach wyborczych. „W godzinach porannych w niedzielę do białostockiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego napływało wiele zgłoszeń o nagłej rezygnacji z pracy w komisjach obwodowych ich członków i członkiń (w sumie zgłosiło się tu do pracy ponad 4 tysiące osób).”

Marek Rybik, dyrektor delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Białymstoku, nie potrafi podać przyczyn rezygnacji i ich liczby, ale stwierdził, że jest ich dużo więcej niż w poprzednich wyborach.

 

Jak się okazuje podobne rezygnacje wpłynęły także do innych delegatur na terenie całego kraju. Oznacza to, że inni członkowie obwodowych komisji wyborczych będą zmuszeni dłużej pracować.

Wynagrodzenie za pracę w komisji to 350 zł dla członka, 400 zł dla wiceprzewodniczacego i 500 zł dla przewodniczącego. Wcześniej zgłoszona osoba, która zrezygnowała w dzień wyborów z pracy w obwodowej komisji wyborczej, nie ponosi żadnych konsekwencji.

wb

Źródło: bialystok.wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

3
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
JerryHerodAntypis Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
HerodAntypis
HerodAntypis

To dziwne. Taka rezygnacja w dniu wyborów nieuzasadniona zwolnieniem lekarskim winna być karana co najmniej dwukrotnoscią obiecanej stawki. O ile rozumiem pojedyncze przypadki losowe to masowa rezygnacja w takim mieście jak Białystok wygląda mi na zorganizowaną akcję

Jerry
Jerry

A może wystraszyli ich naziole, czyli zbrojne ramię pisuaru? W tym porąbanym przyczółku skrajnego nacjonalizmu wszystko jest możliwe…

Jerry
Jerry

A może wystraszyli ich naziole, czyli zbrojne ramię pisuaru? W tym porąbanym przyczółku skrajnego nacjonalizmu wszystko jest możliwe…