W oblężeniu

To jest ten gatunek wojny, której nie sposób zakończyć porozumieniem lub zadowalającym kompromisem

To jest ten gatunek wojny, której nie sposób zakończyć porozumieniem lub zadowalającym kompromisem.

Z dala dobiegają ostatnie pomruki kanonady impertynencji, powoli cichną salwy wyzwisk. Tu i ówdzie latają jeszcze nad głowami spóźnione obelgi, ale wojna chwilowo dogorywa, a agresorzy powracają na z góry upatrzone pozycje, by za jakiś czas znów wzniecić pożogę. Bo to jest ten gatunek wojny, której nie sposób zakończyć porozumieniem lub zadowalającym kompromisem. Konfrontacja ideologiczna w atmosferze walki religijnej skutkować może jedynie demolką ludzkich sumień, ruiną godności walczących i gradem odłamków, rażących każdego, kto ośmieli się zabrać głos w sprawie odmowy kobietom prawa do posiadania swojego sumienia i samostanowienia we własnych sprawach.

O poziomie dyskusji zdecydował błąd jej poczęcia, które nie było bynajmniej niepokalane. Kobiety i opiekujący się nimi lekarze nazwani zostali mordercami bezbronnych dzieci. Te dzieci gwałtownie urosły podczas drugiego czytania w Sejmie, gdy przedstawiciel partii rządzącej nazwał je „OSOBAMI podlegającymi aborcji”. I tak oto, w wyniku długotrwałej i zmasowanej nawały „informacyjnej”, dwie połączone ze sobą komórki stały się nagle równą nam osobą wyposażoną we wszelkie przysługujące ludziom prawa.

Rozsądne kontrargumenty zaginęły bez wieści w odmętach bitewnej wrzawy. Niektóre jednak ocalały z pożogi. Nie słyszałem, by ktoś myślący kwestionował fakt, że śmierć człowieka następuje z chwilą ustania pracy mózgu. Także Kościół uznał, że życie człowieka nie kończy się w momencie obumarcia i rozkładu komórek ciała. Człowiek umiera w chwili zaniku fal mózgowych, choć serce jeszcze bije i trwa wiele innych procesów życiowych. Ale jeśli tak, to dlaczego początkiem życia ma być spotkanie żywych, ale bezmyślnych komórek? Czemu życie nie może rozpoczynać się w ósmym tygodniu ciąży, gdy rejestruje się pierwsze fale mózgowe, jeszcze nie umożliwiające zarodkowi odczuwania swego istnienia? Dlaczego nie w 12 tygodniu, kiedy medycyna mówi o wstępnym uformowaniu mózgu płodu, który mógłby już odczuwać ból?

Na pytanie: dlaczego nie? – jedyna odpowiedź, jaką dotąd uzyskałem, brzmiała: – BO NIE! I nic dziwnego, skoro definicja człowieka stała się kwestią wiary, a nie owocem naukowej wiedzy i zdrowego rozsądku. Nie ma przecież szans na satysfakcjonujące porozumienie ludzi, z których jedni daliby się pokroić, że jajko jest kurą, a drudzy uważają, że kurą może być co najwyżej kurczak. No i dobrze. Każdy ma prawo do swoich poglądów. Jednak problem zaczyna się w chwili, gdy wierni jednej z koncepcji odbierają pozostałym prawo do własnego oglądu świata i wyciągają pistolety, by zmusić adwersarzy do przyjęcia dogmatu o nadprzyrodzonym statusie przykładowego nietykalnego jaja, które należy czcić i pod karą więzienia nie wolno sprawdzać, w jakim jest stanie.

Zagrożenie zdrowia i życia uprawnia do obrony. Obrona spotyka się z kontrnatarciem, a wtedy przedmiot sporu traci na znaczeniu. Rozpoczyna się wojna ideologiczna, w której dopuszczalna jest każda broń, nawet masowego rażenia, bo Wielki Cel uświęci dowolnie nikczemne i kłamliwe środki.

Europosłowie z PiS podczas obrad w Strasburgu wołali wielkim głosem: – „Jakimże to prawem Unia debatuje o prawach kobiet w Polsce, skoro w naszym kraju kobiety zyskały pełnię obywatelskich uprawnień niemal jako pierwsze w Europie, a w ostatnich latach ich status jeszcze się umocnił?!”. Oburzonym umknęło jakoś, że w 1918 roku nie było jeszcze ani PiS, ani nawet Kaczyńskiego, a w latach, gdy zwiększono społeczną reprezentatywność kobiet, rządziła akurat Platforma z PSL. Dziś natomiast protest kobiet nazywany jest przez rządzących kpiną, głoszone przez nich hasła – głupkowatymi, a same kobiety – „fankami zabijania dzieci”.

Cel uświęcał również brutalne środki, którymi PiS i wspólnicy próbowali w Sejmie zdusić nadspodziewanie masową rewoltę kobiet. Jeśli chodzi o organizację zarówno obrad komisji, jak i drugiego plenarnego czytania, to powiem krótko: widziałem już dużo lepiej zorganizowane zamieszki uliczne. W komisji o żartobliwej nazwie „Sprawiedliwości i Praw Człowieka” prawo do czegokolwiek mieli wyłącznie posłowie koalicji rządzącej. Komisję zebrano znienacka, bo skoro Wódz Naczelny kazał załatwić sprawę szybko, to trzeba było zmniejszyć liczbę namolnych przeciwników, nie zawiadamiając ich o nagłym trybie obrad. Dla „usprawnienia” odebrano też przepustki zapowiedzianym gościom oraz dopilnowano, by nie zdążyła dojechać nawet wnioskodawczyni projektu ustawy. Z tego samego powodu przewodniczący komisji zlekceważył opinię sejmowych prawników, a podczas plenarnych obrad wicemarszałek Stanisław Tyszka z Kukiz 15 dyscyplinował posłów z opozycji, nazywając ich małpami. Owszem, jego cyrk, jego małpy – tylko czemu te z PiS-u zakwalifikował do gatunku naczelnych, traktując je z wyraźną estymą, skoro – jak podaje Wikipedia – „Przedstawicieli naczelnych cechuje wolniejsze tempo rozwoju osobniczego niż innych ssaków o podobnych rozmiarach”?

Wiem natomiast, dlaczego obrady toczyły się w nocy. Transmitowała je telewizja, a art. 18 ustawy o radiofonii zabrania emitowania scen drastycznych i gorszących przed godziną 23.00.

Andrzej Karmiński
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

20
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
16 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
10 Comment authors
adamamartaMaciek123454321mędrkowskigniewko_syn_ryba Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Woytas
Woytas

…projekty „ojców” typu Mengele czy Kaczyński, może należałoby uczcić świętem narodowym? ..np 20 kwietnia…?

krakus
krakus

Widzę że marzy się KODerastom taki nowy pucz monachijski który ma obalić demokratyczne władze.

Wiesław
Wiesław

Widzę że w niektórych przypadkach pierwsze fale mózgowe przychodzą dłuuuuugo po poczęciu, na tyle długo że jeszcze nie przyszły.
Czy ty przypadkiem nie jesteś pracownikiem redakcji oddelegowanym do pracy w pionie kontaktu z czytelnikami, aby ośmieszać PIS i utwierdzać nas w przekonaniu, że w kraju jest bardzo źle?

Ted
Ted

Widze ze „krakus” ma tutaj etat i coraz smielej rozdaje razy i kopniaki.
Ciekawe czu mu placa ONRerasci, ktorych uwielbia czy ktos inny.

Maciek123454321
Maciek123454321

Dlaczego obrażasz ludzi myślących inaczej, trollu? Dlaczego KODerasta? Może zechcesz uzasadnić ten epitet? Bo jest obraźliwy.

Maciek123454321
Maciek123454321

No właśnie – ja, człowiek kulturalny i dobrze wychowany używam jedynie komplementów takich jak kretyn, idiota, debil, troll.

Maciek123454321
Maciek123454321

Jak zapewne widać, „moja” odpowiedź z 9.października z godziny 21.50 nie jest moja. „Pan” krakus – doświadczony troll, podszył się pode mnie. Fake’owe profile to nic nowego, problem w tym, że nie mam tutaj środków, żeby z tym walczyć.

wiesław
wiesław

Maciek, to jest oczywiste. Podłość takiego postępowania świadczy nie najlepiej o „dobrej zmianie” ale się w nią wpisuje. Admin ma możliwość skonfigurowania logowania w ten sposób aby nie było możliwe dublowanie nicków. Dziwię się że na tej stronie z tej możliwości nie skorzystano. Nie ma też opcji zgłoś jako nadużycie. Apelujemy do admina o nie ułatwianie trollom życia i poprawienie tych niedopatrzeń.Swoją drogą PIS zawsze niszczy każdego i wszystko czego się boi, więc gratuluję Maćku.

gniewko_syn_ryba
gniewko_syn_ryba

Hahaha, przyznaję się bez bicia, że to nie krakus tylko ja „podszyłem się” pod Maciusia, aby uwypuklić jego „najwyższy poziom kultury”. Było to bajecznie proste, nawet dla takiego laika w dziedzinie informatyki jak ja… 😉 Cóż, kto mieczem wojuje… 😛

P.S. Gdyby admin tego forum zamiast cenzurować politycznych oponentów wziął się do rzetelnej roboty i zadbał o poziom dyskusji eliminując wulgaryzmy, to takie indywidua jak Maciuś nie miałyby racji bytu. Ale nie tylko mają ale, sądząc po ilości „plusów”, są bardzo reprezentatywne dla „kultury” KODu…

wiesław
wiesław

bytowaniu zwierząt kopytnych, w tym koni, towarzyszy nieprzyjemny zapach, który może być wyjątkowo uciążliwy dla ludzi przebywających w stajni, w szczególności dla klientów ośrodków jeździeckich, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z końmi

Maciek123454321
Maciek123454321

No i wyszło – nomen omen – szydło z worka. Przypuszczam, że admin skorzysta z dodania opcji „zgłoś jako nadużycie”.

krakus
krakus

Chciałem przeprosić wszystkich, którzy poczuli się obrażeni wyrazem KOD-erasta. Obiecuję że nigdy tego słowa już nie użyję, a jeśli będę tutaj komuś ubliżał, to macie pełne prawo nazywać mnie, jak chcecie.

wiesław
wiesław

Przyjmuję tą deklarację ze zdziwieniem ale biorę ją za dobrą monetę.Wierzę że wytrwasz w postanowieniu i będziesz używał więcej argumentów niż epitetów.

Maciek123454321
Maciek123454321

Kolego Wiesławie, zadeklarowałem i wrzuciłem „krakusowi” plusik. Jeśli będzie z nami dyskutował merytorycznie, to minusować go nie należy. Przyznaję, że po słowie „przepraszam” mięknę…

Maciek123454321
Maciek123454321

Zatem, bijmy się argumenty merytoryczne. Wrzucę ci mały plusik, co wyzeruje twoje konto plusów i minusów. Ja się nie uprzedzam do osób, które myślą inaczej niż ja, natomiast nie uznaję szermowania sloganami propagandowymi, ani tym bardziej obelgami. A – jak wiesz – na PiS zebrało ich się już o wiele więcej, niż obelg na KOD, PO itp. Bo PiS wciąż nam podrzuca nowe tematy, a temat PO, PSL póki co jest zakończony.

mędrkowski
mędrkowski

Ci, którzy nie potrafią poradzić sobie ze swoja seksualnością, próbują zarządzać seksualnością innych. Bo to daje im władzę.

marta
marta

Wreszcie, jakiś sensowny komentarz odnoszący się do artykułu, a nie jałowe potyczki słowne z trollami.

adama
adama

Tu mielibyśmy odpowiedź na pytanie dlaczego ta wojna nie ma końca. Wszystkie kultury jakoś zarządzały rozrodczością. Dziś o tym decyduje medycyna. PiS z Kościołem to skrajny archaizm kulturowy, niejako przed oświeceniowy. Może o dostępności aborcji powinny decydowac samorządy, tak jak jest w sprawie dostępności in vitro.

Ted
Ted

Prokuratura ustala, kto był organizatorem czarnego protestu w Warszawie – donosi Radio ZET.

Sprawa ma związek z doniesieniem Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”. Związkowcy twierdzą, że w trakcie czarnego protestu nielegalnie wykorzystano znak „S”. W sieci krążyło zdjęcie nawiązujące do słynnego plakatu „W samo południe”, gdzie zamiast rewolwerowca przedstawiony był wizerunek kobiety w kapeluszu na tle napisu „Solidarność”. Potem ten motyw pojawił się na transparentach podczas demonstracji.

Prokuratura Okręgowa w Gdańsku wystąpiła do stołecznego ratusza z wnioskiem o ustalenie, kto organizował czarny protest w Warszawie. Śledczy domagają się konkretnie danych osób, które zgłosiły w ratuszu manifestację.

Źródło: Radio ZET

adama
adama

Czyli Solidarność staje tam gdzie ZOMO?