W obozie rządowym trwa wewnętrzna wojna między Kaczyńskim i Gowinem?

Kaczyński i Gowin na dywaniku u prokuratora?

Gra toczy się o zmiany w Kodeksie wyborczym i termin nadchodzącego głosowania. Jarosław Kaczyński – jak podaje Gazeta.pl – postawił ultimatum Porozumieniu Jarosława Gowina. Podobno Prezes PiS uparł się, aby koalicjanci poparli zmiany w Kodeksie wyborczym, które umożliwiłyby głosowanie korespondencyjne. Centroprawicowe ugrupowanie odmówiło jednak poparcia kontrowersyjnych reform.

 

Kaczyński zagroził wtedy Porozumieniu wykluczeniem z koalicji rządowej i zdymisjonowaniem samego wicepremiera i ministra nauki Gowina.

Przedstawiciele PiS zaczęli ponadto grać na rozbicie sojuszniczego ugrupowania. Stronnicy Kaczyńskiego usiłowali przekonać pojedynczych posłów Porozumienia do zagłosowania wbrew woli Gowina, co zakończyło się jednoznaczną porażką PiS.

Partia Kaczyńskiego zdecydowała się więc wycofać z możliwej zmiany Kodeksu. Zrobiono to w dość sprytny sposób, bo zastosowano fortel.

 

Marszałek Sejmu Elżbieta Witek (PiS) zaapelowała do Senatu o jak najszybsze przegłosowanie projektu. Wiadomo jednak, że zdominowana przez KO instytucja odrzuci kontrowersyjne zmiany i zachowa tym samym wyborczy status quo.

Takie działanie Senatu odpowiada PiS-owcom, którzy unikną w ten sposób frontalnego zdarzenia z Gowinem i jego najbliższymi sojusznikami.

Udało się uniknąć czołowego zderzenia Kaczyńskiego z Gowinem w Sejmie” – zapewnił w rozmowie z Gazeta.pl jeden z anonimowych polityków rządu.

Czy sytuacja w koalicji ulegnie poprawie? Nic na to nie wskazuje, bo Gowin upiera się teraz nad przesunięciem wyborów na wiosnę 2021 r. (!), czego PiS nie może zaakceptować. Sytuacja w obozie władzy jest naprawdę dramatyczna.

Nie wykluczone, że dojdzie do następnej konfrontacji między Porozumieniem i PiS. „Z pewnością Kaczyński wykorzysta najbliższą okazję, by zemścić się na Gowinie” – zapowiedział jeden z przedstawicieli koalicyjnej Zjednoczonej Prawicy.

Co ciekawe, spór w rządzie poskutkował również eskalacją konfliktu w samej opozycji. Nie ukrywa tego zacytowany przez Gazeta.pl polityk obozu Kaczyńskiego: „Nie było to celem, ale to bardzo miłe, że Grzegorz Schetyna wyskoczył z pomysłem zmiany ich kandydata (Małgorzaty Kidawy-Błońskiej – przyp. red.). Im więcej jest mowa o przesuwaniu wyborów, czego przecież sami żądają, to tym bardziej się potykają o własne nogi. Siedzimy z popcornem i na to patrzymy”.

Ostateczna decyzja w sprawie terminu przeprowadzenia wyborów należeć może do ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego, który wbrew pozorom nie jest zwolennikiem organizowania głosowania w pierwszej połowie maja br.

Z opinią ministra i efektem jego działań liczy się zresztą duża część PiS.

Czekamy. Chcemy zobaczyć, jak zadziałają środki ordynowane przez Szumowskiego. Jeśli zaczną przynosić bardzo dobre efekty i będzie można powiedzieć, że epidemia jest pod kontrolą, to wtedy wybory będzie można zorganizować” – skonkludował zacytowany przez Gazeta.pl działacz.

/nt/

Źródło: gazeta.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

3
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
KamilaJantardaroo Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
daroo
daroo

Czy ktoś „wychwycił” wypowiedź pani Emilewicz „…staramy się objąć pakietem pomocowym jak najwięcej podmiotów….” czyli otwarcie nam mówi że jesteśmy w czarnej doopie (kto jest zaskoczony łapka w górę) , Wcześniej zapewniała że pomoc obejmie wszystkich, a wtórował jej „glapa” twierdząc że mamy nieprzebrane (przez kogo?) zasoby gotówki

Jantar
Jantar

Jaka wojna między Kaczyńskim a Gowinem? To tylko pozory i plotki. Gowin nie ma żadnego pola manewru czy szantażu wobec Kaczyńskiego, jeśli ten zarządzi stan wyjątkowy.

Poza tym gdzieś czytałam w artykułach, że stan klęski żywiołowej nie skutkuje przełożeniem terminu wyborów. Wybory można przełożyć tylko i wyłącznie przy stanie wyjątkowym lub stanie wojennym. W prasie powołują się na przepisy konstytucji.

Kamila
Kamila

A JA POWIEM TAK JAK BY OD RAZU DAWALI MASAKI I REKAWICZKI I NIE WYPUSZCZALI NIKOGO Z ZAGRANICY TYLKO TAM LECZYLI NIE BYŁO BY TAKIEGO BAGNA , LUDZIE DOSTAJA DO GLOWY TYLKO TO JEST JEDNO WIELKIE NIE WIADOME ,CHCA NAS ZATRZYMAC W DOMACH DLATEGO ZEBY WIEDZIELI GDZIE IDZIEMY KIEDY WRACAMY … A JAK KOGOS NIE STAC NA KUPNO MASKI ITP