W państwie praworządności i sprawiedliwości spółka pracuje na pirackim oprogramowaniu?

W państwie praworządności i sprawiedliwości spółka pracuje na pirackim oprogramowaniu?

Taśmy Kaczyńskiego to duży problem dla partii rządzącej. Trudno więc dziwić się, że za wszelką cenę próbuje ona przekonać, iż to tylko telenowela czy nic nie znaczący kapiszon. Jednym z argumentów było też podkreślanie na każdym kroku, że trudno mówić o jakimś oszustwie, gdy nie ma żadnych faktur i tu… niespodzianka.

Wczoraj „Wyborcza” opublikowała jedną z czterech faktur, które znajdują się w posiadaniu prokuratury.

Reakcja rzeczniczki prasowej PiS, Beaty Mazurek, była błyskawiczna. Stwierdziła ona, że faktura ta nie może być podstawą do wypłacenia pieniędzy, bo „w niej nie wiadomo, o co chodzi(…)Taką fakturę każdy może wystawić każdemu”.

Po południu wybuchła kolejna bombka. Polska Agencja Prasowa poinformowała na Twitterze, że „ze skanu zamieszczonego w „Gazecie Wyborczej” wynika, że spółka Nuneaton wystawiła fakturę spółce Srebrna, korzystając z oprogramowania Comarch ERP Optima. Jak dowiedziała się PAP informacje, Nuneaton nie posiada i nie posiadał licencji na korzystanie z tego oprogramowania”.

No proszę, Nuneaton, podlegająca spółce Srebrna, pracowała na pirackim oprogramowaniu. Według Mikołaja Wójcika z „Faktów” to „mega poważny zarzut” i podpowiada, by „ tak z litości(…)  sprawdźcie, czy biuro rachunkowe wystawiającej fakturę pani Karoliny Kozłowskiej też nie ma tej licencji”.

Oczywiście, Srebrna idzie w zaparte i oświadcza, że faktury tej na oczy nie widziała. Nikt jej nie dostarczył do spółki i nikt nie zaksięgował. Kwestionuje też roszczenia Geralda Birgfellnera, który w poniedziałek ma być przesłuchany przez prokuraturę.

Jak komentuje jedna z internautek „jako przedsiębiorca od 20 lat jestem kopana w tyłek przez oszustów i państwo. Teraz dostaję jasny sygnał, że najwyższe głowy w państwie same nie płacą za coś, nad czymś ktoś latami musiał ciężko pracować. Nie liczy się człowiek, jego czas, praca, włożone środki finansowe. Nie liczy się ciężka praca i uczciwość, tylko cwaniactwo, kombinatorstwo, januszostwo…. W każdym normalnym kraju, gdyby polityk tak zrobił, to poleciałby na złamany pysk na kupę gnoju za wsią…”.

Tak powinno być w każdym normalnym państwie, ale u nas, gdzie kwitnie pisowska sprawiedliwość i praworządność, stosuje się zupełnie inne standardy…

Tamara Olszewska

Źródło: gazeta.pl

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o