W PiS toczy się zażarta walka o stołek prezesa

W PiS toczy się zażarta walka o stołek prezesa

Kto po Kaczyńskim? Klaudiusz Brudziński czy jakiś Kaligula?

Jarosław Kaczyński w szpitalu przebywa od 8 maja, a ma jeszcze w nim przebywać dwa tygodnie. Niemal półtora miesiąca hospitalizowania. Na kolano – operowane bądź nie – tyle się nie leży. Zatem należy się wszystkim odpowiedź na pytanie: co jest Kaczyńskiemu?

Lekarze unikają odpowiedzi, żadnych komunikatów nie wydają. Gdyby to było kolano, ordynator dawno podałby to do wiadomości, tak jak zasuwał z kulami rehabilitacyjnymi na Żoliborz. Dziennikarze nie potrafią uzyskać dojścia do karty choroby Kaczyńskiego ani do jakiejś pielęgniarki, która aplikuje prezesowi lekarstwa i zastrzyki. Żaden paparazzi nie przedarł się przez zasieki i barykady, za którymi skrył się Kaczyński, wszak łasy na splendor celebrycki. Przecież nie możemy polegać na medialnych rozhoworach Adamów Bielanów i Marków Suskich, których wiarygodność jest zerowa, a w zasadzie minusowa.

Nawet gdy Kaczyński wróci, to na krótko, a jeżeli jego choroba jest inna – a jest wielce prawdopodobne – niż na kolano i o wiele bardziej groźna, będziemy mieli do czynienia z nawrotami. Jesteśmy zatem świadkami odchodzenia Kaczyńskiego. Żeby było jasne – odchodzenia politycznego, bo w egzystencjalnym zawsze daję handicap współczuciu – nawet w stosunku do najbardziej złych ludzi, daję im szansę na odkupienie i poprawę. Acz nie wiem, czy Kaczyński leżący plackiem w zakrystii do końca swoich dni i ogrzewający swoim ciałem zimne posadzki – wg swojej średniowiecznej aksjologii – zasłużyłby na przebaczenie.

Widać gołym nieuzbrojonym okiem, iż w PiS toczy się zażarta walka o stołek prezesa. Tak naprawdę kandydatów jest niewielu. Kaczyński nominował Mateusza Morawieckiego, ale ten jest słaby w strukturach partyjnych, nadrabia tę przypadłość gębą, jest w niej bardziej papieski od prezesa. Nie bez szans ogrzania się na jeszcze ciepłym stołku prezesa ma Joachim Brudziński, który przez Renatę Grochal w „Newsweeku” został przyrównany do mało rozgarniętego Klaudiusza, który psim swędem uchował się na dworze Kaliguli.

Raczej nie ma szans na prezesa PiS Kaligula Zbigniew Ziobro, formalnie nie jest w PiS, ponadto pod każdym względem to cienki Bolek. Starszy Kaligula Antoni Macierewicz ma już za sobą karierę polityczną, kombinował coś ze swoim koniem Incitatusem Bartłomiejem Misiewiczem, ale nie udało mu się na trwałe zrobić go senatorem.

Władza PiS utyka na kolano prezesa, po jego odejściu – ktokolwiek posadzi swoje cztery litery na stołku Kaczyńskiego – będzie bardziej kuśtykała mimo jakichkolwiek kul rehabilitacyjnych. Oby w tym chwiejnym chodzie jak najszybciej się obalili ci, którzy przynieśli Polsce tyle nieszczęść.

Waldemar Mystkowski
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

13
Dodaj komentarz

avatar
10 Comment threads
3 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
12 Comment authors
marekJarekbabskoZwinkaZgredzinka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Obserwator
Obserwator

Fajny tekst i końcowe życzenia.

Zbyszek
Zbyszek

Ja chcę być prezesem!

Maria
Maria

Prawdziwie po „chrześcijańsku” – jeszcze żywy, a już rozdrapują, rozdziobują.
Niechaj się pozagryzajom jak wilcy…

Paweł
Paweł

Innymi słowy czekają jak Beria, Mołotow, Malenkow i Chruszczow na śmierć Stalina. Jawnie murem za prezesem a po cichu ustawiają się na jak najlepszych pozycjach do walki o schedę.

Waldemar
Waldemar

To są, mili Państwo, trochę gdybania bez sensu lub jak mawia lud – kocopoły. Bez Kaczyńskiego nie ma PiS jak w każdej partii wodzowskiej – lub jak mawiał Dorn – sułtańskiej. Prezes już dawno zadbał o to, by nie pojawił się tam żaden prawdziwy z krwi i kości polityk, porywający tłumy. Tak też został opracowany statut PiS. Tam są tylko wykonawcy – rozmaici kapciowi, pomagierzy, żołnierze, famulusi od mniej lub bardziej smrodliwych robótek. Oczywiście, jest jakiś Brudziński czy Ziobro, są ambicyjki, ale wszyscy świecą odbitym światłem i bez prezesa są marionetkami. Ale to nie mój/ nasz problem. Im wcześniej ta… Czytaj więcej »

Zgredzinka
Zgredzinka

Przenikliwa diagnoza …. jak zresztą zawsze.

magdalena
magdalena

Wiadomo że niepełnosprawny prezes jest na coś chory, przez ukrywanie rodzą się domysły i PiS tego nie zatrzyma. Gdy Breżniew umierał to informacje o stanie jego zdrowia były ukrywane. Na szczęście starość, choroba i śmierć jest sprawiedliwa i nieunikniona, dopadnie każdego, Kaczyńskiego też. Zdrowia mu nie życzę za sianie nienawiści i skłócanie Polaków. A nominanci niech się pozagryzają. Gdy prezesa zabraknie PiS się rozpadnie i już nigdy nie będą wielcy.

Zwinka
Zwinka

Muszę się nieskromnie pochwalić, że to ja odkryłam, że tow. Breżniew w ostatnim czasokresie swego życia poruszał się przy pomocy urządzeń hydraulicznych. Zważywszy postęp techniczny mogę sobie wyobrazić wersję wirtualną w technice 3 D jakiegoś Wielkiego Wodza…Zgiń, przepadnij, maro nieczysta !!!

dPo2S
dPo2S

Nie jestem chrześcijaninem, dlatego mogę z czystym sumieniem życzyć autorowi tekstu tego, czego życzy on Kaczyńskiemu.
Chociaż bardzo daleko mi do popierania rządu, to jednak śmierć Kaczyńskiego będzie dużym problemem dla nas wszystkich. Ciekawe, z czym wtedy wyjdzie opozycja i grupy „obywatelskie”. Robi się coraz ciekawiej. Będzie o czym opowiadać wnukom.

Zwinka
Zwinka

Chłopaki nie płaczą ???

babsko
babsko

…walczą o stołek… A kto walczy o drabinkę? to ta drabinka jest najważniejsza!

Jarek
Jarek

Mam dziwne przeczucie, że po tej zmianie to jeszcze zatęsknimy za bezzębnym Kaczorem…

marek
marek

Po chrzescijansku nalezy zyczyc Kaczynskiemu powrotu do zdrowia. Tyle tylko, ze ten powrot powinien trwac nie krocej niz do zimy 2019.