W rządzie jest afera

Ponad 1000 kartek z poparciem dla I Prezes Sądu Najwyższego

Nie tylko taka, jakiej nie było w Polsce od kilkudziesięciu lat, ale taka, jakiej nie było również w żadnym kraju Unii. Nigdzie nie zdarzyło się, żeby szajka złożona z urzędników państwowych, celowo i systemowo nękała i niszczyła ludzi za to, że krytykują władzę.

Ale oprócz afery w Ministerstwie Sprawiedliwości jest jeszcze coś – to nękanie. To nie jest pierwsza sprawa tego typu, choć słuchając komentarzy w mediach, można by tak pomyśleć. Prawda jest taka, że atakowanie i oczernianie ludzi, łamanie karier i rujnowanie życia osobistego Prawo i Sprawiedliwość przekształciło w regularną metodę walki z krytykami i przeciwnikami politycznymi.

 

Ponieważ zbyt wielu dziennikarzy i polityków zdaje się mieć pamięć złotej rybki, pozwólcie, że przypomnę. Towarzystwo Dziennikarskie policzyło dziennikarzy zwolnionych z pracy, głównie, choć nie tylko z TVP, za krytykę rządu. Wiecie, że tylko w 2016 roku było ich ponad 100 – wszyscy za krytykę rządu? Na niektórych trzeba było robić zbiórki, bo stracili pracę z dnia na dzień, mając rodziny, dzieci i kredyty do spłacenia i gdyby nie pomoc kolegów, ich sytuacja byłaby bardzo ciężka.

Pamiętam rozmowy, jeszcze na antenie Superstacji, z sędzią Waldemarem Żurkiem, który opowiadał, jaką gehennę mu zgotowano, jak CBA wpadało na posiedzenia sędziów rzekomo po to, żeby poprosić sędziego o jakieś wyjaśnienia – tyle, że były to sprawy tak błahe, że można by je spokojnie wyjaśnić, wzywając go do CBA, a nie próbując zastraszyć jego samego i jego środowisko.

Pamiętam zatrzymywanie i legitymowanie ludzi, których jedyną winą było wejście na spotkanie z politykiem PiS i zadawanie niewygodnych pytań. Szarpanie ludzi podczas protestów przed Sejmem, absurdalne miesięcznice, w czasie których policja była agresywna wobec ludzi, którym się one nie podobały. Kobiety skazane za puszczanie baniek mydlanych podczas wystąpienia rasisty i nacjonalisty Międlara, którego nienawistne i antysemickie hasła policji nie przeszkadzały, choć są złamaniem prawa i są w Polsce penalizowane. Spoliczkowanie „Rudej”, po której wielu sympatyków PiS uznało, że „się jej należało”. Regularne, porównywalne z faszystowskimi gadzinówkami, uporczywe szczucie najpierw na prezydenta Pawła Adamowicza, później na Aleksandrę Dulkiewicz, teraz na Krzysztofa Brejzę. Wieszanie na szubienicy wizerunków europosłów PO, które pisowska prokuratura uznała za „wyrażanie poglądów”. Skopanie dziewczyny na marszu nacjonalistów, które także uznano za „wyrażanie poglądów”. Akty agresji na marszach równości w Płocku i Białymstoku. Nękanie Obywateli RP. Że nie wspomnę o atakowaniu i oszczerstwach w prorządowej prasie na każdego, komu nie podoba się cokolwiek, co robi PiS.

Mogłabym wymieniać jeszcze długo, ale sami Państwo znają to doskonale. Afera Ziobry jest wielka i wyjątkowa przez fakt, że zamieszani są w nią urzędnicy państwowi, wiceminister i sędziowie Sądu Najwyższego oraz pisowskiej neo-KRS, ale nie jest wyjątkowa ze względu na metodę działania. Wręcz przeciwnie, jest bardzo typowa dla tej partii.

 

Wielu ludzi przymykało na to oczy, bo te różne sprawy były rozproszone i nie działy się od razu, tylko w pewnych odstępach czasu, przez co nie były tak uderzające, w przeciwieństwie do szajki działającej w rządzie, niemniej są faktem. To nie jest odosobniony wypadek przy pracy, to jest celowo i świadomie stosowana metoda. I jeśli dłużej będziemy na to pozwalać, poniesiemy tego bardzo bolesne konsekwencje.

Eliza Michalik

Więcej komentarzy Elizy Michalik w wersji Video na YouTube  – Eliza Michalik

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

24
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
22 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
9 Comment authors
impalaiimpalaמְנֵאMirandaJantar Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
bisnetus
bisnetus

Że tez pani Michalik się nie nudzi pisanie ciągle tego samego do grupki już przekonanych lub zaprogramowanych cyborgów w obrębie zamkniętej własnej bańki. PiS-owcy też siedzą w hermetycznie zamkniętych własnych własnych bańkach i karmią się tam własnymi bzdetami.
A większość ludzi i tak was nie słucha i trzyma się z daleka od baniek POPiS-dzielonych. I albo nie chodzą na wybory, albo, jak chodzą. głosują według własnych kryteriów niezależnie od ton puszczanych w mediach bzdetów.
To nawet w sondażach widać, że te bicie piany, to tylko rzucanie grochem o ścianę.

daroo
daroo

Jasne , najlepiej nie reagować ,nie mówić bo przecież to i tak nic nie da , to już przerabialiśmy i nie zadziałało. Właśnie że trzeba o pewnych rzeczach mówić , i jeszcze raz mówić to może choć niewielkiej grupie rozjaśni się odrobinę w głowach. Analogicznie : po co chodzić na wybory skoro to i tak nic nie zmieni?Właśnie przez takie myślenie jesteśmy tu gdzie jesteśmy

bisnetus
bisnetus

Jesteśmy tam gdzie jesteśmy, bo jacyś idioci ciągle chodzą na nielegalne „wybory” niezgodne z zasadami demokracji i polskiej konstytucji i zatwierdzają dyktaturę koncesjonowanych gangów partyjnych.

„Wybory” w których Polacy nie mogą w sposób wolny i oddolny zgłaszać własnych kandydatów i wybierać w sposób wolny własnych przedstawicieli do sejmu są z definicji nieważne, niedemokratyczne i nielegalne.

Jak bierzecie udział w „wyborach” dyktatury partyjnych bandziorów, to potem na swojego idola Kaczyńskiego nie narzekajcie. A jak będzie Schetyna lub Czarzasty, to jeden i ten sam syf.

Idzcie 13 pazdziernika spełnić swój szmalcowniczy obowiązek, ale nas wolnych obywateli w to nie mieszacie.

daroo
daroo

Rozumiem że wszyscy myślący inaczej niż ty i tobie podobni są idiotami ? No cóż właśnie wystawiłeś sobie laurkę używając retoryki z której tak chętnie korzysta pewien poseł bez żadnego trybu. I nie obraź się ale wy tam u tego Korwina ( bo chyba się nie mylę) macie nieźle zryte umysły

Jantar
Jantar

Oddolne zgłaszanie kandydatów? Żeby każdy Polak mógł startować, kiedy tylko zechce? Czy ty w ogóle myślisz, co piszesz? Gdyby nie partie polityczne to w taki sposób zgłaszani kandydaci mogliby się okazać z wykształceniem zaledwie podstawowym, wzięci spod sklepu z alkoholem! Tacy ludzie mogliby dostać się do Sejmu, Senatu, do rządu. Wiesz, co by wtedy mogło być? Chyba nie starcza ci wyobraźni. Właśnie po to są partie polityczne, żeby zapobiec takim rzeczom. One gwarantują, że na listach wyborczych znajdą się osoby z odpowiednim wykształceniem, które wiedzą, co i jak trzeba zrobić. A my, obywatele, mamy wybrać spośród proponowanych kandydatów najlepszych, którzy… Czytaj więcej »

bisnetus
bisnetus

Nie wiem z którego sowieckiego kołchozu Jantar właśnie na zachód przyjechał, więc grzecznie informuję: prawo każdego obywatela do swobodnego kandydowania i swobodnego wybierania jest absolutnie fundamentalną zasadą systemu zwanego demokracją. A ograniczanie tego prawa jest wyróżnikiem ruskiej, czy socjalistycznej „demokracji” w odróżnieniu do normalnej demokracji.

impala
impala

> jest absolutnie fundamentalną zasadą systemu zwanego demokracją.

DEMOKRACJA! i to chyba jest slowo klucz.
Indoktrynowanie wyborcow, nachalna agitka z koscielnych ambon – to juz chyba nie jest „demokracja”.?
Sama ongiś na wlasne uszy słyszłam, kiedy ksiundz z radyja, mowił wprost, na kogo trzeba glosować. No przepraszam, to jest demokracja? czy indoktrynacja?

Stanisław
Stanisław

Płacą, to pisze. Z czegoś żyć trzeba.

מְנֵא
מְנֵא

Słusznie prawisz. Kiedyś pisała w ultrakatolickim „Gościu Niedzielnym” a jeszcze wcześniej w ultraprawicowych „Ozonie” I „Gazecie Polskiej” (tak, tak} i była tam równie mocno żarliwa i zaangażowana,, napisała nawet wspólnie z Tomaszem Sakiewiczem. książkę pt Układ z 2003 (mam ja nawet w swojej biblioteczce jako ciekawostkę). Ma również za sobą mały epizodzik związany z naruszeniem praw autorskich. Potem jednak stwierdziła, że feminizm i antyklerykalizm przyniesie więcej mamony. No cóż „pecunia non olet”. Jeśli ktoś nie wierzy – w sieci można jeszcze natrafić na jej artykuły z „Gościa Niedzielnego”, czy nawet „Ozonu”, zresztą Wikipedia tez o tym pisze..

daroo
daroo

Ktoś kiedyś powiedział że cyt. …Tylko krowa nie zmienia poglądów… B.T.W. fajny masz nick

מְנֵא
מְנֵא

Zmianę poglądów jestem w stanie zrozumieć (choć krowy do tego bym nie mieszał, bo natychmiast przed oczyma stają mi obrazki z ostatniego strajku nauczycieli ze szczególnym uwzględnieniem nowatorskiego wykorzystania jej wizerunku do walki z pisowskim rządem), ale naruszanie praw autorskich ? Chyba, że „zżynała” od jakieś pisiora, to wtedy jak najbardziej OK – pełen szacun. A nick, jak nick – tak się akurat składa, że to pismo (i naród który używa go nieprzerwanie przez ponad 3 tysiące lat) bardzo mnie inspirują.

Marek
Marek

To nie bicie piany! To tylko ostrzeżenie że któregoś dnia w Polsce powtórzy się scenariusz który przerobili Niemcy w latach 30 czy Włochy w latach 20. Tam też była większość której nie interesowała polityka i która nie popierała faszyzmu a Żyd to był znajomy ze sklepu a nie wróg. Hitler i Mussolini doszli do władzy dzięki demokracji ….i władzy nie oddali, a dalej wiemy jak się to skończyło. Nie bardzo rozumiem dlaczego nazywasz pisanie prawdę biciem piany? Dlaczego mamy nie reagować na jawne przejawy łamania prawa, czy ograniczania praw obywatelskich? Uważasz ze szykanowanie ludzi za ich poglądy jest właściwe i… Czytaj więcej »

bisnetus
bisnetus

To straszenie i ostrzeganie to jest czyste bicie piany. Jak jest pan wystraszony i uświadomiony to bądź se pan wystraszany i uświadomiony. Ja wiem, że za Hiltlera w Generalnej Guberni nie miałem biernego prawa wyborczego i nie mogłem w sposób wolny wybierać polskich władz. Ja wiem, że za Stalina i Breżniewa w PRL nie miałem biernego prawa wyborczego i nie mogłem w sposób wolny wybierać polskich władz. I wiem, że w czsach POPiS-dzielonych w III RP nie mam biernego prawa wyborczego i nie mogę w sposób wolny wybierać polskich władz. Więc czym mnie pani Michalik straszy? Odebraniem obywatelskich praw? Tych… Czytaj więcej »

Zwinka
Zwinka

Jasne. W końcu pod zaborami też się dało żyć. Jakby co, to w Warszawie na pewno da się odrestaurować szyldy sklepowe pisane cyrylicą.

bisnetus
bisnetus

Państwo jest może dzisiaj suwerenne, ale naród w tym państwie z pewnością nie jest suwerenny, jak nie był w carskiej Rosji, w PRL-u i w Generalnej Guberni.

Więc proszę mi pozwolić traktować z równym nieuznaniem i pogardą byłych i dzisiejszych zaborców i okupantów. Mi jest naprawdę obojętne, czy sukinsyn, który mój kraj okupuje jest ruskim, szwabskim, czy polskim sukinsynem. W „wyborach”, w których Polacy nie mogą kandydować i wybierać swobodnie swoich przedstawicieli nie biorę z zasady udziału.

Miranda
Miranda

to po co tak marudzisz i narzekasz ? przy takiej postawie nigdy niczego nie zmienisz. Ja nie jestem „idiotką” nie jestem „większością ludzi” , nie słucham bzdetów i sondaży . Ale na wybory pójdę , bo chcę . Zagłosuję na osobę , która tak jak ja chce , aby utrzymać w Polsce demokrację i mieć wpływ na jej ulepszanie. Już wiem na kogo , ale nie zdradzę , bo Konstytucja gwarantuje mi tajność wyboru.

bisnetus
bisnetus

Konstytucja gwarantuje również w art. 96 i 99 powszechność wyborów, czyli prawo każdego Polaka do wybieralności. Pani ma tutaj konstytucję i prawa człowieka w dupie. Swoją tajność w sfingowanych i nieważnych wyborach może sobie pani darować. Nie ma żadnej wartości.

Miranda
Miranda

art .100 pkt 1 ” Kandydatów na posłów i senatorów mogą zgłaszać partie polityczne i wyborcy.” więc zarzuty Pana/Pani o miejscu Konstytucji /dla mnie z dużej litery/są co najmniej niegrzeczne. Jeśli ma Pan/Pani/wiedzę o sfingowanych i nieważnych wyborach , to są drogi dochodzenia roszczeń w/g art. 101 Konstytucji . Konstytucja z dnia 2 kwietnia 1997 r obowiązuje , należy korzystać z przywilejów , które daje ale też spełniać obowiązki ,które nakazuje. Prawo wyborcze to przywilej ale też i obowiązek/ przynajmniej moralny/. Prawdą jest polski problem czyli brak społeczeństwa obywatelskiego i po zapóźnieniach z ostatnich 30 lat pora na budowanie tego… Czytaj więcej »

bisnetus
bisnetus

Art 100 konstytucji jest nic nie warty jak artykuł 99, który mówi, że każdy obywatel może być wybrany do sejmu. W art. 99 nie stoi, każdy obywatel, który sobie w 30 lat wywalczy przed sądami krajowymi i międzynarodowymi prawo wybieralności do sejmu może być wybrany do sejmu. A brak biernego prawa wyborczego już zaskarżałem przed Sądem Najwyższym. To mi odpowidzieli, że Konstytucję mają w dupie i ich tylko ustawa antykonstyucyjna ustawa wiąże i obowiązuje. Fakty są takie, że Polacy w Polsce nie mają najmniejszych możliwości zgłosić i wybrać własnych kandydatów. Cytowanie pustych zapisów, które i tak nie są przestrzegane niech… Czytaj więcej »

daroo
daroo

Ty tak na poważnie czy tylko się droczysz?

Miranda
Miranda

w 1989 r głosowałam za demokratyczną Polską a w 2004 r za wejściem Polski do Unii Europejskiej. Mój głos był ważny. Można ? można I tyle , bo pana/pani sceptycyzm i pesymizm to juz nie mój problem

iimpala
iimpala

to już nawet forum KOD opanowały piSSuary??? jakis „bis-piSSuar”???
Kiedys nie do pomyslenia….

מְנֵא
מְנֵא

No nie, nazywanie kogoś, kto w sposób sensowny wyraża swoje poglądy (choć osobiście nie do końca się z nimi zgadzam) i równie sensownie ich broni (nikogo zresztą przy tym nie obrażając) „piSSuarem”, ze szczególnym uwidocznieniem dwóch liter (może od razu trzeba było je wyrazić runami – byłoby „weselej”), świadczy jedynie o mizerii intelektualnej Szanownego Autora/Autorki. Zamiast się cieszyć, że od czasu do czasu na to forum zajrzy ktoś, kto nie reprezentuje sekciarskiego sposobu myślenia większości się tu wypowiadających, ale w sposób kulturalny próbuje wyjść z czymś nowym – w ramach powitania częstuje się go całkowicie niezasłużoną inwektywą. Po prostu ręce… Czytaj więcej »

daroo
daroo

Nazyywania kogoś „jakimiś idiotami i szmalcownikami ” do kategorii kulturalnych wypowiedzi raczej się zaliczyć nie da chyba się ze mną zgodzisz?