W sprawie GetBack instytucje państwa zawiodły. RMF FM ujawnia wnioski z raportu NIK

Pancerny Marian komplementuje Banasia… Raport o KAS z lekka „przypudrowany”

Jak wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli, w sprawie GetBack zawiodły wszystkie instytucje. Mowa o Komisji Nadzoru Finansowego, Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Giełdzie Papierów Wartościowych.

 

„Instytucje państwowe nie zapewniły skutecznej ochrony konsumentów przez niezgodną z prawem działalnością spółki GetBack oraz podmiotów, które oferowały i dystrybuowały jej papiery wartościowe” – ocenił szef Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś. Przypomniał też, że dopiero prowadzone od 2018 roku intensywne kontrole KNF w ogóle pozwoliły obnażyć mechanizmy działalności GetBacku. Tymczasem rzetelnie i na czas przeprowadzona kontrola urzędu KNF pozwoliłaby zdaniem prezesa NIK na wykrycie nieprawidłowości w wycenach pakietu wierzytelności prowadzących do zawyżenia ich wartości i sztucznego wykreowania wyniku finansowego spółki GetBack tak, jak to nastąpiło w 2018 r. Przypomnijmy: spółka GetBack powstała w 2012 roku i zajmuje się zarządzaniem wierzytelnościami. W lipcu 2017 jej akcje zadebiutowały na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie.

Jak dowiedzieli się reporterzy śledczy RMF FM, z raportu Izby wynika, że działania wspomnianych instytucji państwowych były niewystarczające, a często nierzetelne. Efekt? Do tej pory ponad 9 tysięcy osób, które kupiły obligacje GetBack, nie odzyskało zainwestowanych środków w wysokości 2,5 miliarda złotych.

 

W jaki sposób do tego doszło? KNF przez pięć lat od jej powstania (!) nie przeprowadziła żadnej kontroli w celu weryfikacji sytuacji finansowej GetBack, a nawet, czy … prawidłowo wypełnia warunki zezwolenia na działalność. Działo się tak mimo sygnałów o nieprawidłowościach, które otrzymywała. Zaś o kontroli zdecydowała, gdy było już za późno. Z kolei warszawska giełda dopuściła GetBack na parkiet, opierając się o błędne opinie jednego z pracowników. Nie zareagowała też na informację o możliwych nieprawidłowościach w spółce. I to mimo, iż dostała ostrzeżenie ws. tej nierzetelnej spółki w grudniu 2017 r. To nie wszystko. W lutym 2018 r. GPW przyznała jej nagrodę.  Wreszcie UOKiK nie zareagował na zawiadomienie sygnalisty i stwierdził, że nie ma zagrożenia dla konsumentów. Urząd wbrew faktom miał też oświadczyć, że tym zawiadomieniem powinna zająć się … jedynie KNF.

Szef NIK poruszył jednocześnie sprawę zmiany przepisów o tajemnicach ustawowo chronionych, którymi objęte są działania KNF.  Zdaniem NIK „przepisy powinny być tak skonstruowane, aby w przypadku nieprawidłowości na szkodę klientów instytucji finansowych mogli oni – łatwiej niż dziś, ale także pod pewnymi rygorami, uzyskać dostęp do ustaleń organu nadzoru i wykorzystać te materiały w postępowaniu sądowym” – tłumaczył marian Banaś. Przekonany o słuszności tez raportu jest Artiom Bujan, szef stowarzyszenia poszkodowanych. – „W naszej ocenie ten raport pokazał, jak było naprawdę” – podkreśla. Zapowiada też, że raport NIK złoży w sądzie jako dowód w sprawie – czytamy w portalu rmf24.

mpm

Źródło: rmf24.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

3
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
MajaObserwatorMaciek123454321 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maciek123454321
Maciek123454321

Hmm, wina Tuska?…………….. Czy………

Obserwator
Obserwator

No to mamy kolejny przekręt pisowskich specjalistów- brawo Maniek, tak trzymać! a Sejm ma podstawy powołać Komisję Senacką bo instytucje kontrolne państwa-KNF nie sprawdziły się prawda panie Terlecki?

Maja
Maja

2 500 000 000 złotych ukradzione przez firmę – sponsora Gazety Polskiej. Wcale bym się nie zdziwiła, gdyby okazało się, że te ukradzione pieniądze czekają już na pisowską mafię na kontach za granicą. Przyjdzie dzień utraty władzy i masowej ucieczki za granicę przed sprawiedliwością, wtedy takie 2,5 mld bardzo się przyda. Sądzę, że pieniądze, tak jak nazistowscy zbrodniarze po II Wojnie, odnajdą się razem z Dudą, Macierewiczem, Morawieckim i resztą gdzieś w Ameryce Południowej.