W środku Europy jest taki kraj…

W środku Europy jest taki kraj…

Kraj pełen fobii, zakłamania, agresji, odrzucający każdego, kto myśli inaczej, kocha inaczej, inaczej wygląda, mówi innym językiem czy wierzy w innego boga,  to nie jest mój kraj…

W środku Europy jest taki kraj, który zapisał się pięknie w historii najnowszej. Nie poddał się propagandzie, cenzurze i indoktrynacji płynących z Moskwy przez prawie 45 lat. Nie dał się ogłupić hasełkami i wciskaniem kitu o prawdziwej wolności, równości oraz braterstwie. Gdy przyszedł odpowiedni moment, stanął murem za tym systemem wartości, o który warto było powalczyć i miał swój ogromny udział w tym, że dzisiaj żelazna kurtyna nie dzieli Europy. Kraj, który dał sygnał innym, zniewolonym przez ZSRR państwom do walki o suwerenność, demokrację, niezależność.

Ale to już było i zapewne długo nie wróci, bo czym dzisiaj jest ten kraj? Gdybyśmy spojrzeli na niego z lotu ptaka, to przeżylibyśmy niezły szok. Szok i wstyd…

 

Po pierwszych, częściowo wolnych wyborach w 1989 roku ten kraj rozpoczął budowę państwa demokratycznego. Jego mieszkańcy mieli swoją wizję przyszłości. Wielu z nich chciało zachować z poprzedniego sytemu to, co było dobre: wczasy pod gruszą, paczki na święta, ostre dofinansowanie wyjazdów wakacyjnych, praca, za którą płacono niezależnie od tego, czy się leżało, siedziało czy faktycznie pracowało.

A tu okazało się, że to wyobrażenie nie mieści się zupełnie w realiach wprowadzanej gospodarki wolnorynkowej. Gospodarki, opartej na zupełnie innych zasadach, na której funkcjonują państwa demokratyczne całego świata. Mało tego, przy wprowadzaniu jej zasad, władze tego kraju wykazały się całkowitą nieumiejętnością pogodzenia jej z uwarunkowaniami społecznymi, charakterystycznymi tylko dla tego kraju.

Szybko okazało się, że ten kapitalizm to dla wielu żaden miód. Ludzie tracili pracę, bo prywatyzacja przedsiębiorstw pociągała za sobą zwolnienia. Często pracowali za grosze lub na czarno, bo to się nowym właścicielom firm bardziej opłacało. Wiele regionów naznaczone było wysokim bezrobociem i biedą. Mit o korzyściach płynących z transformacji ustrojowej okazał się nic nie wartym, pustym sloganem. Co z tego, że sklepy aż kusiły ogromnym asortymentem, granice były wreszcie otwarte, gdy codzienne życie pokazało, jak bardzo podzielone zostaje społeczeństwo, jak łatwo stać się częścią „wykluczonych”, którzy dzisiaj stanowią główną siłę „roszczeniowców”, będących zapatrzonych w partię prezesa, bo ta daje kasę.

Do tego, gdybyśmy uważnie przyjrzeli się rządom poszczególnych partii od 1989 roku, to w oczy rzuciłaby nam się wszechobecna korupcja, nepotyzm i wręcz patologia władzy. Poszczególne partie mówiły swojemu narodowi o potrzebie zaciskania pasa, o oszczędzaniu, dzięki czemu za kilka lat ten kraj odbuduje się gospodarczo, stanie na nogi i będzie super dla każdego, a jednocześnie członkowie tych partii nie ukrywali, że żyją sobie jak pączki w maśle, że ich to oszczędzanie nie dotyczy. Ustawiali na całe lata siebie, swoje rodziny i znajomych.

Dzisiaj to właśnie ta część narodu, najbardziej rozgoryczona zmianami po 1989 roku, zadecydowała, podobnie jak 4 lata temu, komu ufa. Mówiąc krótko, wybrała tę partię, która najwięcej obiecała. Jestem w stanie to nawet zrozumieć, ale pojąć nie mogę, że ta kasa tak ją zamuliła, iż nie widzą nic więcej. Jedni nie rozumieją, że rozdawnictwo pieniędzy to nie wszystko, bo każdy powinien sam powalczyć o to, jak żyje i za co. Tym bardziej teraz, gdy bezrobocie jest niskie, gdy wielu obcokrajowców dostaje w tym państwie pracę, głównie dlatego, że jego mieszkańcy jakoś do tej pracy weny nie mają i wolą siedzieć na zasiłkach, szczodrze rozdawanych przez partię rządzącą.

Innych kompletnie nie obchodzą skutki polityki partii rządzącej i jej prezesa. A co ich obchodzi słabnąca coraz bardziej pozycja Polski w UE? Mają w nosie, że poziom korupcji i nepotyzmu, który tak ich raził za poprzednich rządów, dzisiaj wręcz kwitnie. Liczy się tylko ich „dzisiaj” i czubek własnego nosa, a cała reszta? To nie ich problem, ich nie dotyczy.

Wszyscy oni uważają, że wreszcie jest fajnie. Rozwalone sądownictwo to nie ich sprawa. Narastająca inflacja, postępująca drożyzna, ledwo dysząca gospodarka, coraz bardziej widoczna słabość państwa na arenie międzynarodowej, powszechna klerykalizacja, łamanie podstawowych praw człowieka i obywatela, chociażby przez wprowadzanie „stref wolnych od LGBT”, dzielenie społeczeństwa na lepszych i gorszych, wejście narodowców do Parlamentu, pojawiająca się znowu cenzura w kulturze, coraz większa agresja, retoryka pełna nienawiści, którą politycy tak chętnie się popisują, a za ich przykładem idzie reszta narodu… ich to nie rusza. Przyjmą na klatę każdą bujdę, każde kłamstwo i będą nadal wierzyć, bo tak im wygodnie, bo za to przecież PiS im płaci, bo prawda jest tylko jedna. Właśnie ta pisowska.

 

Jest w środku Europy taki kraj, który dzisiaj przynosi wstyd własnemu dziedzictwu. Temu dziedzictwu, w którym zamyka się myśl niepodległościowa, równość każdego obywatela wobec prawa, te piękne karty z historii, z których można być naprawdę dumnym. W takim kraju żyję. Całkiem niedawno ktoś mi zarzucił, że nie lubię swojego kraju. Ma rację. Czuję wstyd i zażenowanie. Czuję się coraz bardziej obco. Nazywają mnie gorszym sortem, komuchem, lewakiem. Dopatrują się, przez moje imię korzeni rosyjskich, a przez mój wygląd – żydowskich i jeżdżą po mnie, uważając, że właśnie z racji imienia, wyglądu, stosunku do partii panującej, nie zasługuję na miano pełnoprawnego obywatela tego kraju. W wieku 58 lat dowiedziałam się, że to nie jest kraj dla takich jak ja. I wiecie, zgadzam się z tym. Ten kraj, tak dzisiaj brudny, szary, brzydki po prostu, nie jest dla takich jak ja. Taki kraj, pełen fobii, zakłamania, agresji, odrzucający każdego, kto myśli inaczej, kocha inaczej, inaczej wygląda, mówi innym językiem czy wierzy w innego boga to już tylko skansen, nie mający racji bytu w XXI wieku. To nie jest mój kraj…

Tamara Olszewska

 

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

14
Dodaj komentarz

avatar
8 Comment threads
6 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
13 Comment authors
marekNihiltakSzczeryKazimierz Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Tadeusz
Tadeusz

Ja właśnie z wymienionych powodów wyjechałem 3 lata temu do Czech i teraz, w nowej ojczyźnie robię co mogę, aby Czesi nie jeździli na wakacje nad Bałtyk, nie robili zakupów w Polsce a przede wszystkim nie kupowali polskiej żywności – zresztą w tym ostatnim przypadku mój były kraj robi co może, eksportując na przykład mięso z salmonellą. Tylko metodami ekonomicznymi można dokopać idiotom. A już kiedy wyjaśniam Czechom co wyczynia kasta pedofili w sutannach to ich oczy stają się okrągłe ze zdziwienia. No ale cóż – odpowiedzialność zbiorowa być może czegoś nauczy Lachów….

Marek
Marek

Wrócisz z podkulonym ogonem, gdy po 10 latach dadzą znać, że jesteś obcy i zawsze będziesz. Z tym „niejeżdżeniem/niekupowaniem”… śmiech na sali, mentalność maluczkiego człowieka z „tenkraju”, z wiecznym kompleksem niższości w stosunku do „wielkiego świata” zza Odry.

Ktoś
Ktoś

W łeb się walnij Tadeusz a nie kupuj mięsa z salmonella.

Marek
Marek

Droga wolna – zamiast smarować te brednie, można spakować walizki. Może urokliwe mieszkanko na przedmieściach Paryża? – tam dopiero zaznasz tolerancji i „europejskich wartości”.

Wolnościowiec
Wolnościowiec

Uwielbiam tą pisowską retorykę na zasadzie: jak ci się nie podoba to wypad z Polski. Ja czasem jestem ciekaw jakby tutaj wszystko wyglądało jakby właśnie wszyscy normalni ludzie stąd wyjechali, kto tutaj będzie pracował na socjal dla nierobów, zus, nfz i inny syf. Założe się że po dwóch latach pisowski katosocjalizm rozpadłby się i najbardziej po zadzie dostaliby ci co najbardziej go popierali. Ale może jakby do tego doszło to w końcu nasz naród nauczy się że jeśli chcerz mieć pieniądze musisz pracować a nie wyciągać łapy do kieszeni innych oraz że trzeba samemu kierować swoim życiem a nie prosić… Czytaj więcej »

Jadwiga
Jadwiga

Tez tak mysle.

jurek
jurek

Chyba teraz widać, że sporym błędem, kto wie czy największym, który popełniliśmy po 1989 roku jest zaniedbanie w przekonywaniu Polaków o prymacie prawa nad wolą polityków, biskupów i kapitału. W wolnym kraju z jego historią to ogromne zaniedbanie procentujące teraz obojętnością na anomię generowaną przez „partię”. Identyfikacji z państwem bardzo nam brakuje, nie z patologicznie pojmowanym etnicznym kato-narodem. Całe wieki władza był obcym systemem, to mamy w genach (memach). Głupota nas zwyciężyła, mimo że „ojcowie wolności” powinni mieć historię w małym palcu i przewidywać. A smutnym precedensem chyba było postawienie Kościoła ponad prawem, gdy premier Mazowiecki łamiąc prawo dał klerowi… Czytaj więcej »

Maciek123454321
Maciek123454321

Pani Tamaro, właśnie dziś jest czas, żeby tym zamulonym debilom walić młotem w głowę, że: 1. PiS wyprowadza nas z UE, 2. PiS wprowadza nam dyktaturę, 3. PiS prowadzi Polskę do gospodarczej zapaści. W odróżnieniu od PiS-u: 1. Opozycja chce przywrócenia równoprawnej roli Polski w UE – chętnie zajmiemy miejsce po W.Brytanii 2, Opozycja ocali demokrację i równość obywateli 3. Opozycja da pełną wolność gospodarce. Ja od dawna chodzę z wpiętym w klapę znaczkiem „KONSTYTUCJA”. Nigdzie i przed nikim nie ukrywam swoich poglądów, nigdy przed nikim nie zginam karku, nie płaszczę się, wszystkim dookoła wyjaśniam, na czym polegają łajdactwa tej… Czytaj więcej »

Grzegorz
Grzegorz

Brawo , nareszcie jakiś konstruktywny komentarz!

tak
tak

Ależ lumpenelitom i tym „pińcet+” to odpowiada i tak naprawdę jest im obojętne.
Byle „polska wieś spokojna…..”, a „wróg” na horyzoncie i dalej „raz sierpem, raz młotem….”

Nihil
Nihil

Racja Maćku. Też myślałem o wyjeździe za granicę. Ale stwierdziłem że nie dam satysfakcji pisowskim terrorystom i będę ich tłukł, słowami oczywiscie

Kazimierz
Kazimierz

W 1989 władzę zdobył zdemoralizowany Styropian i stworzył państwo złodziei, łajdaków, ipnowców, klasy średniej, kłamców, rusofobów, antykomunistów, ciemniaków i katofaszystów. I tak to się toczy życie dalej, zgniliznę i demoralizację widać nawet na tym forum.

Szczery
Szczery

Ze smutkiem stwierdzam, że to bolesna prawda……niestety! Sam mam identyczne odczucia!

marek
marek

Pani Tamaro też jestem podobno gorszy sort, liberał do tego nie chodzacy do kościoła czyli nie łapię się na miano „prawdziwego polaka”. I wie pani całkiem mi z tym dobrze. Nie popieram PiS, i całe to nadęcie narodowo-katolickie mnie zwyczajnie smieszy. Irytuje mnie ze znaczna część społeczeństwa dała się nabrać na propagandę i zwykle klamstwa głoszone przez PiS-owskich funkcjonariuszy, że tak łatwo sprzedajemy wolnosci obywatelskie za ochłapy typu 500+. To dziwne że w rozwiniętym gospodarczo kraju w Europie nagle uwierzono ze „bedziemy bogacić się przez transfery socjalne”. To jużnawet nie jest ekonomiczna niewiedza to przejaw kretynizmu. Socjalizm upadl dzięki ekonomii… Czytaj więcej »