W takich realiach jakże gorzkie wydają się obchody 39 rocznicy wprowadzenia stanu wojennego

W takich realiach jakże gorzkie wydają się obchody 39 rocznicy wprowadzenia stanu wojennego

„Obywatelki i obywatele Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej!
Zwracam się dziś do Was jako żołnierz i jako szef rządu polskiego. Zwracam się do Was w sprawach wagi najwyższej. Ojczyzna nasza znalazła się nad przepaścią. Dorobek wielu pokoleń, wzniesiony z popiołów polski dom ulega ruinie
”.

To już minęło 39 lat! Moje pokolenie świetnie pamięta ten dzień, 13 grudnia 1981 roku. Milczące telefony, w telewizji i radio tylko muzyka poważna, a o godzinie 6.00 przemówienie Wojciecha Jaruzelskiego. Czołgi na ulicach, godzina milicyjna i brak dostępu do informacji. Powszechny niepokój, strach…

I te represje! Tysiące internowanych, tysiące stawianych przed sądami powszechnymi i wojskowymi, tysiące osób, uczestników strajków i demonstracji, pobitych. Dziesiątki tysięcy skazanych na grzywny lub kary aresztu na podstawie orzeczeń kolegiów do spraw wykroczeń. Kilka tysięcy działaczy „Solidarności” zmuszonych do opuszczenia kraju.

Kopalnia „Wujek”, śmiertelne ofiary demonstracji w Lublinie, Gdańsku, Szczecinie, Poznaniu, Warszawie, Krakowie. 17 –letni Emil Barchański, 19-letni Grzegorz Przemyk… lista ofiar Stanu Wojennego obejmuje 100 nazwisk, ale nadal jest ona niepełna.

Nie wolno, nie mamy prawa dopuścić, aby zapowiedziane demonstracje stały się iskrą, od której zapłonąć może cały kraj. Instynkt samozachowawczy narodu musi dojść do głosu. Awanturnikom trzeba skrępować ręce, zanim wtrącą ojczyznę w otchłań bratobójczej walki”.

39 lat temu naród zapłacił wielką cenę za tego Ducha Wolności, który objawił się wraz z porozumieniami sierpniowymi, „Solidarnością”, niewyobrażalnym wręcz zrywem społecznym, tęsknotą za normalnością, życiem w Europie, a nie obok, wiarą w takie wartości jak prawa obywatelskie, niezależność, demokrację.

Minęło 39 lat i dzisiaj, jak nigdy wcześniej, historia śmieje nam się prosto w twarz.

„…przez wiele polskich domów, przebiegają linie bolesnych podziałów. Atmosfera niekończących się konfliktów, nieporozumień, nienawiści – sieje spustoszenie psychiczne, kaleczy tradycje tolerancji. Strajki, gotowość strajkowa, akcje protestacyjne stały się normą. Wciąga się do nich nawet szkolną młodzież”.

Dzisiaj zapewne usłyszymy wiele słów z ust polityków koalicji rządzącej, odwołujących się do wydarzeń sprzed lat. Będą się pysznić swoimi „dokonaniami”, głosić spadkobiercami tych, którzy za tego Ducha Wolności oddali życie, wybrali walkę o wolną Polskę. Wmawiać nam, kto zasługuje na pamięć, a kogo należy z niej wygumkować. Znowu podzielą nas na tych, którzy są prawdziwymi Polakami i patriotami oraz tych gorszych, nie pasujących.

Nie wolno, nie mamy prawa dopuścić, aby zapowiedziane demonstracje stały się iskrą, od której zapłonąć może cały kraj. Instynkt samozachowawczy narodu musi dojść do głosu. Awanturnikom trzeba skrępować ręce, zanim wtrącą ojczyznę w otchłań bratobójczej walki”.

Dzisiaj jedynym, uprawnionym do obchodów 39 rocznicy wprowadzenia Stanu Wojennego jest pan Kaczyński, „bohater” tamtych dni, jedyny niezłomny, zasługujący na najwyższy i najdoskonalszy pomnik. To on będzie brylował wraz z bratem przez najbliższe godziny. To jemu oddawana będzie cześć i chwała. Jemu i tym opozycjonistom z lat PRL-u, którzy zamienili Ducha Wolności na Ducha Uległości i Lojalności wobec jedynej słusznej partii.

Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego nie zastępuje konstytucyjnych organów władzy. Jej jedynym zadaniem jest ochrona porządku prawnego w państwie, stworzenie gwarancji wykonawczych, które umożliwią przywrócenie ładu i dyscypliny. To ostatnia droga, aby zapoczątkować wychodzenie kraju z kryzysu, uratować państwo przed rozpadem”.

Dzisiaj pochylą się nad rocznicą wprowadzenia Stanu Wojennego ci, którzy odbierają Polakom prawo do wyrażania swego sprzeciwu wobec postępującemu autorytaryzmowi państwa, sprowadzają wymiar sprawiedliwości do roli narzędzia, pomocnego w realizacji własnej, tak bardzo antydemokratycznej, wizji polskiej przyszłości. Przeciwnicy współpracy w ramach UE.

Będą uczestniczyć w licznych mszach z przekonaniem, że prawda leży po ich stronie. Że tylko oni mają patent na godne obchody tej rocznicy.

Z tego kryzysu musimy więc wyjść o własnych siłach. Własnymi rękami musimy odsunąć zagrożenie. Historia nie przebaczyłaby obecnemu pokoleniu zaprzepaszczenia tej szansy. Musimy położyć kres dalszej degradacji, jakiej ulega międzynarodowa pozycja naszego państwa. 36-milionówy kraj w sercu Europy nie może pozostawać w nieskończoność w upokarzającej roli petenta. Nie wolno nam nie dostrzegać, że znów odżywają szydercze opinie o „Rzeczypospolitej, co nierządem stoi”. Trzeba uczynić wszystko, by opinie takie trafiły do lamusa historii”.

Będą się modlić w kościołach, zapalać „światełko pamięci”, a ja… patrząc na to targowisko zakłamania i obłudy będę miała przed oczami tę dziewczynę, której policjant złamał rękę, funkcjonariuszy po cywilu, atakujących uczestników protestów, damskich bokserów rzucających się na kobiety walczące o swoje prawa, agresję tych, którzy powinni stać na straży praw obywatelskich. Prześladowania za flagę unijną, Konstytucję, przywiązanie do demokracji, tęczę, błyskawicę.

Zostań patronem KODUJ24.PL

Demokrację można jednak wdrażać i rozwijać tylko w państwie silnym i praworządnym. Anarchia jest zaprzeczeniem, jest wrogiem demokracji. Jesteśmy tylko kroplą w strumieniu polskich dziejów. Składają się one nie tylko z chlubnych kart. Są w nich również karty ciemne: liberum veto, prywata, swary. W rezultacie – upadek i klęska. Ten tragiczny krąg trzeba kiedyś przerwać. Nie stać nas na kolejną powtórkę z historii. Pragniemy Polski wielkiej – wielkiej swym dorobkiem, kulturą, formami życia społecznego, pozycją w Europie (…) Taką Polskę będziemy budować. Takiej Polski będziemy bronić”.

Czy te fragmenty przemówienia Wojciecha Jaruzelskiego z 13 grudnia 1981 roku nie wydają się Państwu znajome? Nie z historii, ale z przemówień dzisiejszych wodzów narodu?

Tamara Olszewska

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
9 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Mariola
Mariola
13 grudnia 2020 08:14

Że łzami w oczach I ściśniętym sercem przeczytałam tekst pani Tamary. Bardzo trafne zestawienie historycznych faktów, z tym co widzimy dziś. Chciałbym żeby obecne jak najszybciej przeszły do historii.

Maciek123454321
Maciek123454321
13 grudnia 2020 10:03

Mnie osobiście obecni „dygnitarze” poruszający się WYŁĄCZNIE w licznej obstawie ochroniarzy i policji jednoznacznie kojarzą się z hitlerowskimi okupantami. Oni także ze strachu poruszali się w obstawie policji, wojska i SS. Czy Państwo nie macie wrażenia, że na własne życzenie znaleźliśmy się pod okupacją tchórzliwych bydlaków? Czy nie podobnie ulegle wobec Niemców zachowywała się bardzo duża liczba ludności, jak dzisiaj wobec pisowskiego bezhołowia? Oczywiście – pisowcy nikogo jeszcze nie zamordowali, ale patrząc na poczynania co poniektórych policjantów, mam wrażenie, że gdyby im tylko pozwolić, chętnie by to zrobili. A mimo wszystko wciąż około 6 mln naszych rodaków popiera tę zgraję. Oczywiście, nikt publicznie już dzisiaj się do tego nie przyzna. Powiem wprost – trzeba być kretynem, żeby głosować na to bydło. Niewiedza już dzisiaj nie jest usprawiedliwieniem. Nawet górale się o tym przekonują, od kiedy pisowskie rozporządzenia zamykają im działalność i wpędzają w biedę. Odgrażali się, że przyjadą dzisiaj protestować ze wszystkimi. Pójdę i zobaczę. Będzie się działo. ***** ***

Aga
Aga
13 grudnia 2020 21:03

Narod polski jest jeszcze zbyt niedojrzaly do zycia wedlug zasad demokracji, zbyt slabo wyksztalcony. Te 30% Polakow nie rozumie, nie wie, donikad nigdy nie pojechalo i nic nie widzialo, zyja w swoim swiatku i mysla, ze sa pempkiem swiata, ktory wiecznie ziaja zlem. A jest tak, bo, miedzy innymi, Pis takich Polakow wykreowal, wystawil na piedestal spoleczny, przekonal, ze dobrobyt plynie z zapomogi i ze tylko oni mowia zawsze prawde. Przykre to, ale dopuki nie bedzie w Polsce sprawnie funkcjonujacej nauki, nic sie nie zmieni.

Dejn
Dejn
13 grudnia 2020 10:13

Jest 13.12.1981. Godzina 10.00 rano. Jarosław Kaczyński smacznie śpi.
Jest 13.12.2020. Godzina 10.00 rano. Jarosław Kaczyński smacznie śpi.
Różnica jest taka, że wtedy bito jego kolegów, a dzisiaj biją jego koledzy.

Darka
Darka
13 grudnia 2020 15:53

Nie tak dawno siedząc w Archiwum, opracowywałam dokumenty z lat 65-89. Mam nieodparte wrażenie, że młodzi zwłaszcza ci z Solidarnej Polski, w swoich wystąpieniach korzystają z dokumentów z tamtego okresu na zasadzie kopiuj -wklej. Język i porównania dosłownie takie same i jest coś okropnego i przerażającego w tej narracji. Ci z PiS, którzy pamiętają tamte lata i często mają za sobą przeszłość opozycyjną, jakoś bez oporów przyjmują teraz stanowisko , tych z którymi wówczas walczyli. I wcale się tego nie wstydzą….Co stało się z tymi ludźmi, podobno porządnymi. Cynizm, obłuda, kłamstwo i chamstwo stało się przepustką do władzy. Władza przepustką do pieniędzy. Ideały??? Jakie ideały, jedynym ideałem tej władzy jest władza, bo ona daje przywileje , bezkarność i kasę. Mam nadzieję, że to kiedyś minie. Warto jednak zapamiętać nazwiska, nie tylko tych, którzy zarządzają, ale również tych, którzy posłusznie naciskają przyciski w Sejmie. Bez nich nie mogłoby to całe zło istnieć

Rafapon
Rafapon
13 grudnia 2020 17:57

13 grudnia, roku pamiętnego
wykluła się WRONa z jaja czerwonego.
A dzisiaj od diabła mamy kaczych jaj.
Co się z nich wykluje?

Adam
Adam
14 grudnia 2020 00:15

Jeszcze ktoś z nastolatków przeczyta ten tekst i rzeczywiście pomyśli, że te dwa 13-ste grudnie niczym nie różnią się od siebie. Autorkę tekstu zachęcam do wypicia szklanki zimnej wody i krótkiej refleksji. Koduj 24 to poważne medium, a nie „Nie” Urbana. Takie teksty robią więcej szkody niż pożytku.

Marek
Marek
19 grudnia 2020 22:41
Reply to  Adam

I spośród tej masy różnic jakie „pan” widzi, wymienił pan ich aż tyle, że ciężko policzyć, ze przeczytanie zajmuje wiele godzin, zrozumienie pana racji wiele dni. A nie, przepraszam, pomyliłem posty. Różnic we wpisie poprzednika jest dokładnie całe i wielkie ZERO.

Zwinka
Zwinka
14 grudnia 2020 02:35

To nie historia, tylko osobiście Kaczyński śmieje się nam w twarz.