Wałęsa musi, a jednocześnie… nie musi przepraszać Kaczyńskiego

Wałęsa musi, a jednocześnie… nie musi przepraszać Kaczyńskiego

Były prezydent Lech Wałęsa ma przeprosić Jarosława Kaczyńskiego za słowa o odpowiedzialności prezesa PiS za katastrofę smoleńską. Wałęsa nie musi natomiast przepraszać za stwierdzenie, że Kaczyński jest chory psychicznie. Były prezydent nie będzie musiał także wycofać się ze słów, że prezes PiS wydał polecenie wrobienia Wałęsy we współpracę z Służbą Bezpieczeństwa w czasach PRL – tak orzekł dziś Sąd Okręgowy w Gdańsku. Wyrok nie jest prawomocny.

Uzasadniając wyrok, sędzia Weronika Klawonn podkreśliła, że sąd tylko częściowo uwzględnił żądania powoda, czyli Jarosława Kaczyńskiego. – „Nie można nie zauważyć tego, że to właśnie powód i jego ugrupowanie polityczne niemal od samego początku prezentowało stanowisko, że katastrofa smoleńska była bolesnym skutkiem rywalizacji ówczesnego obozu rządzącego z prezydentem Lechem Kaczyńskim. Kontestując raport komisji badania wypadków lotniczych, aż do usunięcia go z oficjalnych stron internetowych oraz powołując kolejny zespół do zbadania przyczyn katastrofy, obecnie rządzący podtrzymywali w dyskursie publicznym hipotezę o rzekomym zamachu lub spisku” – powiedziała sędzia. Dodała, iż nie można zapominać o 96 miesięcznicach smoleńskich, które „z uroczystości żałobnych przeradzały się w manifestacje polityczne”.

Sędzia Klawonn powiedziała, że jednak mimo tych okoliczności w tej sprawie, istnieje potrzeba ingerencji w wolność słowa. – „W tej sprawie sąd stanął przed niezwykle trudnym zadaniem, bez precedensu nie tylko w orzecznictwie krajowym, ale także europejskim. Sprawa, w której zapadł przed chwilą ogłoszony wyrok, toczyła się między politykami, którzy należą do najbardziej znanych i wpływowych w ostatnich dziesięcioleciach. Dotyczyła spraw będących przedmiotem nie tylko gorącej debaty publicznej, ale nawet wyznaczających oś podziału polskiej sceny politycznej, tj. przyczyn katastrofy smoleńskiej, domniemanej współpracy Lecha Wałęsy ze służbami bezpieczeństwa PRL, a także wątpliwości, co do stanu zdrowia psychicznego prezesa rządzącej partii” – stwierdziła sędzia. Podkreśliła, że wolność słowa nie jest wolnością absolutną. – „Wolność debaty publicznej stanowi jeden z podstawowych fundamentów demokratycznego państwa prawnego. Bez wolności słowa nie ma demokracji, nie ma praw jednostki. Jednak wolność słowa nie jest wolnością absolutną, jedną z jej granic jest ochrona dobrego imienia innych osób i ich godności” – zauważyła sędzia Klawonn.

Wałęsa nie musi także zapłacić zadośćuczynienia finansowego 30 tys. złotych. Sąd zobowiązał go natomiast do umieszczenia przeprosin na jego profilu na Facebooku, w radiu TOK FM, w tygodniku „Newsweek” oraz na portalu gazeta.pl.

Dziś w sądzie nie było ani Lecha Wałęsy, ani Jarosława Kaczyńskiego. Pisemne uzasadnienia ukaże się po 6 stycznia. Obrońcy byłego prezydenta nie wykluczają złożenia apelacji.

bt

Źródło: tvn24.pl

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
IrenaJacek Doliński Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jacek Doliński
Jacek Doliński

W sądzie nie liczy się prawda, liczą się dowody. To może dla wielu brzmieć cynicznie, ale to fakt. Nie sposób udowodnić, jaki był temat ostatniej rozmowy braci Kaczyńskich, bo żyje tylko jeden jej uczestnik, a nic nie wiadomo na temat ewentualnego jej nagrania. Można spekulować, czy rzeczywiście tematem tej rozmowy, poprzedzającej katastrofę o kilkanaście minut, był stan zdrowia pani Jadwigi Kaczyńskiej*), skoro obaj bracia rozmawiali już na ten temat niedługo po starcie i nic nie wiadomo, aby po tej rozmowie Lech Kaczyński, który zatelefonował do brata z pokładowego telefonu satelitarnego (z którego resztą bardzo niechętnie i tylko w wyjątkowych sytuacjach… Czytaj więcej »

Irena
Irena

Ja uslyszalam , ze Prezydent Lech Walesa….MA przeprosić….a nie MUSI jak wielu pisze ….przecież to sa dwa rozne słowa….czy się myle ?