Walka kobiet o antykoncepcję, o pigułkę „dzień po”

Kolejny cios w prawa kobiet - będzie skarga do NFZ

PiS nie znosi sytuacji, gdy ich demolkę i skansen wynosi się na zewnątrz. Chcą prać brudy w domu, niestety te brudy są produkcji PiS, a Polska przystępując do Unii Europejskiej zdecydowała się na nowoczesność, a nie pisowski Ciemnogród i kołtunerię.

Brudy pisowskie na zewnątrz chcą wynieść kobiety, które zainicjowały obywatelski projekt ustawodawczy, aby żadne państwo członkowskie nie mogło samopas ograniczyć dostępu do środków antykoncepcyjnych. Ta inicjatywa to niejako odpowiedź na pomysł wprowadzenia recepty na pigułkę zwaną „dzień po”. Wszak tabletki „ellaOne” są dostępne w całej Unii bez recepty.

Projekt zmian w prawie farmaceutycznym został już przyjęty przez sejmową komisję zdrowia i w najbliższym czasie trafi pod obrady Sejmu. Nie należy mieć złudzeń, iż większość sejmowa z posłanką Sobecką przegłosuje, jak zakrystia im każe, a prezydent – męska odmiana Sobeckiej – ustawę podpisze.

Z tym pisowskim zacofaniem chcą walczyć takie organizacje, jak komitet „Ratujmy Kobiety” wraz z innymi stowarzyszeniami. Walka o prawa polskich kobiet zostanie przeniesiona na forum Komisji Europejskiej. Przygotowany został projekt „Europejska Inicjatywa Ustawodawcza na Rzecz Praw i Godności Kobiet”, którego celem jest uchylenie pewnego przepisu, a dotyczącego zmiany sposobu sprzedaży środków leczniczych. Ten przepis pozwala każdemu krajowi politykę lekową prowadzić wg widzimisię.

Kobiety chcą, aby środki antykoncepcyjne – w tym tabletki „ellaOne” – obowiązywała jedna dyrektywa, by były wyłączone spod widzimisię lokalnych polityków i były dostępne w całej Unii bez recepty. Wówczas żadnym Radziwiłłom i osobom związanych prawem kanonicznym o celibacie nie przyszło do głowy, aby decydować za innych, szczególnie, aby decydować za kobiety.

Wniosek w Komisji Europejskiej będzie składać Barbara Nowacka z Inicjatywy Polskiej, szefowa komitetu „Ratujmy Kobiety”. Do złożenia projektu potrzebnych jest przynajmniej sześć państw oraz – co będzie sporym wyzwaniem – milion podpisów.

Polki mają już gotowy dokument, pomagać im będą – jest to już dogadane – Niemki, Francuzki i Irlandki. Następnie trzeba powołać międzynarodówkę. I w ten sposób wynosząc walkę o prawa kobiet na zewnątrz przymusić skansen do respektowania praw.

Waldemar Mystkowski
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

4
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
0 Thread replies
4 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
WiśniabartZgredzinkaAnna E. Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anna E.
Anna E.

Szkoda, że tak mało jest pani Barbary Nowackiej w polskiej polityce.

Zgredzinka
Zgredzinka

Może będzie to przyczynek do „poprawiania UE” i dzięki temu położy się tamę ruchom nacjonalistycznym.
Tylko silna Unia jest gwarantem pokoju,

bart
bart

Uważam, że pisowcy w swojej nienawiści do nowoczesności i postępu są nieprawdopodobnymi hipokrytami. Jeśli mieliby być konsekwentni, to zamiast twittera powinni używać gołębi, macierewicz powinien to rydzyka iść na kolanach (może udałoby mu się nie spowodować wypadku…), a kaczyński jeździć z żoliborza do swojej nory na nowogrodzkiej co najwyżej wozem drabiniastym. Koniecznie też powinni zrezygnowac z bieżącej wody, a potrzeby załatwiać w krzakach za chałupą.

Wiśnia
Wiśnia

A gdzie można podpisać ten projekt?