Wanda Traczyk-Stawska: „Nawet w PRL-u tak nie było”

Wanda Traczyk-Stawska: „Nawet w PRL-u tak nie było”

– „Jestem bardzo rozżalona tą sytuacją. Jestem zwykłą starą nauczycielką i zwykłym starym żołnierzem, ale po raz pierwszy zetknęłam się z taką sytuacją. Nawet w PRL-u tak nie było” – skomentowała bohaterka Powstania Warszawskiego Wanda Traczyk-Stawska niewpuszczenie jej do Sejmu. W ubiegły piątek przyszła odwiedzić protestujących w Sejmie rodziców i ich niepełnosprawne dzieci.

„Nie spodziewałam się tego, co mnie spotkało, bo rozumiem, że nie było przepustki. Rozumiem, że oni byli na służbie. Był upał, ja mam 91 lat, pomijam to, że byłam z opaską jako żołnierz, że mi się należą specjalne prawa. Jako stara kobieta powinni byli mi powiedzieć: niechże pani usiądzie, przyniesiemy pani stołek, bo nie możemy pani wpuścić, bo mamy taki rozkaz. Czterech ich było. Jeden mógł przyjść i mi podać, żebym mogła usiąść, żeby mnie zapytali, czy nie chcę pić. Przecież czekałam tam ponad godzinę. Wybieram się jeszcze raz, ale ze sobą wezmę i stolik, i wodę” – mówiła w „Faktach po Faktach” w TVN24 Wanda Traczyk-Stawska.

Uczestniczka Powstania Warszawskiego i wieloletnia nauczycielka szkoły specjalnej wspiera protestujących w Sejmie całym sercem. – „Bardzo chciałabym im pomóc. Dla mnie to niezrozumiałe. Jeżeli matki o coś proszą, to znaczy, że muszą to robić, są zdesperowane, bo na ogół są samodzielne i zorganizowane. Tymczasem państwo nie słyszy wołania tych kobiet… Ale wiem, że te matki nie ustąpią. I wiem, jak wielką sprawą jest, żeby rząd cywilizowany pamiętał o tych najsłabszych. Tym bardziej, że obiecywał” – powiedziała Traczyk-Stawska.

Odniosła się też do sugestii, że została rzekomo wykorzystana przez polityków opozycji w związku z sejmowym protestem opiekunów osób niepełnosprawnych i zaproszeniem na sobotni Marsz Wolności. – „Od 1947 roku jestem w służbie, żeby odnaleźć wszystkich kolegów, żeby na Cmentarzu Powstańców Warszawy mieli swoje miejsce, gdzie będą ich nazwiska. Taki był rozkaz. Nie jest wykonany do końca, choć powiedziano mi, że go wykonałam. Nie ma jeszcze izby pamięci ani ściany pamięci. Ja współpracuję i ze Święcickim, który jest w naszym komitecie do spraw cmentarza i  współpracuję z Michałem Szczerbą, który jest szefem Towarzystwa Przyjaciół Woli od lat” – powiedziała Wanda Traczyk-Stawska, wyjaśniając, skąd zna posłów PO.

bt

Źródło: tvn24.pl

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o