Waszczykowski jeździ po Dudzie jak na łysej kobyle

Widelce nie zdominowały rozmowy Waszczykowskiego z francuskim dziennikarzem

Witold Waszczykowski nie musi jeździć do Spały na zjazd Klubów Gazety Polskiej, aby zaznajomić się z listem Jarosława Kaczyńskiego do uczestników. A Adrian musi.

Waszczykowski nie musi zapewniać pośrednio prezesa, że Obywatele RP chcą przelać jego krew, a Adrian musi lecieć z tym komunikatem do TV Republika, aby zatroskać się o pisowską krew.

Zauważmy, iż Andrzej Duda cały czas nie stoi pod drzwiami prezesa, weekendy ma wolne od antyszambrowania, choć pracowite.

Przyszedł poniedziałek i rozpoczęło się jeżdżenie po Dudzie jak na łysej kobyle. Waszczykowski doszedł do słusznego skądinąd wniosku, że inni mogą używać sobie na prezydencie, dlaczego by nie on. Tydzień zaczął mocno, bo pod adresem Dudy skierował upomnienie: – „Oczekuję wyjaśnień…”. Wyjaśnienia mają dotyczyć ambasadorów, który nominował na wakujące ambasady: – „Na biurku pana prezydenta jest wiele nominacji, wielu kandydatów, których można by wysłać. Oczekuję wyjaśnień, o co chodzi, jakie zarzuty, jakie problemy stawia się tym kandydatom, ewentualnie centrali MSZ”.

Waszczykowski upomniał Dudę w RMF FM, a nie pod drzwiami prezesa na Nowogrodzkiej. Musiał Duda podpaść Waszczykowskiemu, kiedy dostał taką publiczną reprymendę. Takie rzeczy raczej załatwia się na telefon albo na umówionym spotkaniu, w najgorszym razie listownie.

Ale żeby publicznie? Ho, ho – Waszczykowski urósł w siłę do tego stopnia, aby pomiatać w prywatnym radiu Adrianem? Do tej pory mógł to robić tylko prezes Kaczyński i w porywach Antoni Macierewicz. Znaczy się, Waszczykowski po załatwieniu niestałego członkostwa dla Polski w Radzie Bezpieczeństwa ONZ i wizyty Donalda Trumpa w Warszawie dostał takich muskułów, że może smagać szpicrutą prezydenta.

Waldemar Mystkowski

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

Dodaj komentarz

4 komentarzy do "Waszczykowski jeździ po Dudzie jak na łysej kobyle"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Jacek

Kiedy Duda nie powoływał sędziów KRS siedział cicho… to teraz powinien się zastosować do pisowskiej wykładni konstytucji wg. które powołuje nie oznacza ma obowiązek powołania.

Wiśnia

Wart Pac pałaca i pałac Paca.

mędrkowski

Zawsze za tymi panami będzie ciągnęła się dyplomacja ze słomą i buciorami w tle. Na polu międzynarodowym i na poletku krajowym.

Grzegorz

Współczuję Waszczykowskiemu. Kpić z Adriana to jak wyjść z rusznicą na niedźwiedzia i ustrzelić chłopu cielną krowę. Nie uchodzi.