Waszczykowski w Londynie w pełnej krasie dyplomatołectwa

Według Waszczykowskiego, Polska pomaga imigrantom

Szef MSZ chciał umniejszyć Tuska – tę małość w rodakach dawniej nazywano zaprzaństwem.

Witolda Waszczykowskiego wraz z Antonim Macierewiczem poniosło do Londynu. Ktoś może roztropnie zapytać: po co? Wcale nie jest to gołosłowne pytanie, bo Waszczykowski gdziekolwiek będąc, przynosi więcej szkody niż pożytku. Gdyby nic nie robił, nic by się nie stało, a jak przystępuje do pracy dyplomatycznej, mamy do czynienia ze skutkami opłakanymi, ze szkodami.

Władysław Bartoszewski ukuł określenie dyplomatołek na reprezentowanie za granicą naszych interesów przez ludzi takiego pokroju, jak Waszczykowski. Wtedy w 2007 roku chodziło o zapomnianą już Annę Fotygę. Waszczykowski wówczas był wiceszefem dyplomacji, ale już był czymś więcej niż wicedyplomatołkiem.

Ile gaf właściwych matołectwu popełnił Waszczykowski, nikt tego nie zliczy. Nie inaczej w Londynie. Cel wizyty to zagwarantowanie przyszłego polsko-brytyjskiego partnerstwa w dziedzinie bezpieczeństwa po planowanym wyjściu Wielkiej Brytanii z UE, acz dużo się mówi, że do Brexitu może nie dojść. Istnieją prawne możliwości, wiele jak zwykle zależy od opinii publicznej, czyli elektoratu, któremu zaczyna się w tej kwestii odwracać.

Wiemy więc, co mieli załatwić polscy politycy, a co rzeczywiście załatwiono, możemy się tylko domyślać, gdyż politycy PiS informację traktują jako dezinformację. Zwłaszcza partner Waszczykowskiego w wyprawie londyńskiej – Macierewicz.

Ale to Waszczykowski znowu dał znać, że słusznie należy mu się tytuł dyplomatołka, bo ni z gruszki, ni z pietruszki, przypomniał sobie sławną szarżę po zwycięstwo moralne, które skutkowało historycznym już wynikiem 1:27. Waszczykowski był łaskaw w Londynie (ponoć PiS nie wynosi sporów na zewnątrz; ha, ha, ha) wyrazić się: – „Donald Tusk stał się liderem polskiej opozycji. Był jednym z być może organizatorów, ale na pewno uczestników nieudanego puczu, który kilka miesięcy temu chciano w Polsce przeprowadzić przeciw polskiemu parlamentowi”.

Jak na dyplomatołka przystało, Waszczykowski nie ma pojęcia, co pucz oznacza. Usprawiedliwieniem może być to, że nie miał ze sobą laptopa i nie mógł tego dowiedzieć się z Wikipedii. Jak jednak odczytywać następne słowa o szefie Rady Europejskiej: – „Tusk nie pomaga w realizacji żadnego polskiego interesu ani w Unii, ani poza Unią”?.

Nie chcę się znęcać nad Waszczykowskim, bo on sam nad sobą się znęca, acz znęca się nad polskim interesem. I tego nie można mu wybaczyć. Należałoby wzmocnić dzisiaj pojęcie dyplomatołectwa, politycy PiS przekraczają kolejne granice. Ośmieszają kraj na zewnątrz, Waszczykowski ma duży wpływ na odświeżenie pejoratywnego określenia: „Polaczek”.

Dlaczego Waszczykowski chciał umniejszyć Tuska w Londynie, który odpowiada za unijne rozmowy z Londynem w sprawie Brexitu? Tę małość w rodakach dawniej nazywano zaprzaństwem. Ale to nie uratuje Waszczykowskiego, obrazek z opluciem Tuska adresowany jest do prezesa Kaczyńskiego, który właśnie przeprowadza handel z Dudą, aby oddać resort spraw zagranicznych jego ludziom, a konkretnie Krzysztofowi Szczerskiemu.

Waldemar Mystkowski

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

8 komentarzy do "Waszczykowski w Londynie w pełnej krasie dyplomatołectwa"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Andrzej

Prezydent się skundlił.

smętek

Szczerski następna „gwiazda”. Dlaczego ci wychowankowie różnych Dulskich najechali Mazowsze?

jacek

Bo tam jest Warszawka… żeby ich trochę rozgonić trzeba przeprowadzić decentralizacja instytucjonalną Polski.

Nihil

Waszczyk obejmie funkcję ambasadora w San escobar
Oczywiście że jak go wykopia z tej funkcji to zapewne karaluch da mu ciepłą posadke niższej rangi ale dobrej kasy.To sa BANDYCI

bart

Przy waszczykowskim jego poprzedniczka z pis anna fotyga – choć mądrością dorównywała drzwiom do szafy – była prawdziwym wulkanem intelektu.

mędrkowski

Europa dojrzała do tego, żeby patrzeć na nasze władze jak na cyrk. Niestety jaki cyrk takie małpy. Są w nim małpy z płaskim czołem, są tez małpy w słomianych butach. Mogą zawrócić historię do epoki Gierka i Chruszczowa ale nie zawrócą do czasów Piłsudskiego. W czasach sanacji elity były elitami.

Waldemar

Myślę, że oni tam przyzwyczaili się do Waszczykowskiego i już nawet nie pukają się w czoło. Pucz w Polsce? Tusk organizator? Od dawna wiadomo, że PiS traktuje polityków zachodnich, jak bandę niedouczonych głupków, których muszą pouczyć starsi polscy koledzy, ale dalsze trwanie w tym przeświadczeniu może przynieść – już przynosi – coraz gorsze rezultaty.

jan

Zaprzaniec!

wpDiscuz