Watykan oczyszcza z zarzutów molestowania nieletniej biskupa Szkodonia

Watykan oczyszcza z zarzutów molestowania nieletniej biskupa Szkodonia

Uznał, że bp Jan Szkodoń „Był tylko nierozważny w kontaktach”. W wydanym w piątek oświadczeniu Nuncjatura Apostolska napisała, że „po dokładnej analizie zebranych materiałów dowodowych i po przesłuchaniu powołanych świadków wina bp. (…) nie została udowodniona”.

 

Kobieta zarzuciła biskupowi, że 20 lat wcześniej, gdy miała 15 lat,  wykorzystał ją seksualnie. Hierarcha miał zaprzyjaźnić się z nią i jej rodziną, odwiedzać w domu i zapraszać często do swojej siedziby na ul. Kanoniczej w Krakowie, także późno wieczorem.  Opisała też czynności o charakterze seksualnym, jakim poddawał ją biskup.

Była to pierwsza sprawa, dotycząca osoby tej rangi, jaką zajął się Watykan. Dochodzenie powierzono biskupowi Ryszardowi Kasynie z diecezji pelplińskiej. Proces zakończył się kilka miesięcy temu, ale pozostawiono czas biskupowi na odniesienie się do wyroku.

Potem wśród księży zaczęły krążyć SMS-y z informacją o uniewinnieniu. Ujawnił je dopiero ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. W piątek Nuncjatura Apostolska wydała oficjalny komunikat. Podczas postepowania stwierdzono jednak liczne kontakty biskupa z dziewczynką pod nieobecność jej rodziców. To właśnie uznano za „nierozważne zachowanie” bpa Szkodonia.

 

Biskupowi została jednak wymierzona pokuta, polegająca na trzymiesięcznych rekolekcjach w ośrodku zamkniętym. Biorąc pod uwagę, że biskup przebywał w odosobnieniu od lutego 2020 r., uznano, że pokuta została odbyta. Dekret uznano za prawomocny, a „osoby zainteresowane zostały odpowiednio poinformowane o zakończeniu procesu kanonicznego”.

Ratujmy Koduj24.pl - Zrzutka.pl

 

Decyzja ws. bp Jana Szkodonia jest najgorsza z możliwych” – skomentował sprawę Tomasz Terlikowski na Twitterze. Biskupa nie uznano ani winnym, ani niewinnym. Proces cywilny wciąż trwa i co będzie, jeśli Sąd uzna winę biskupa? Jeśli zachowanie biskupa było tylko nierozwagą, to dlaczego nałożono na niego karę?

Terlikowski słusznie uznał, że Sąd „powinien niezwykle dokładnie przebadać tę sprawę, w najmniejszym stopniu nie ulegając wpływom watykańskiej decyzji”.

/ep/

Źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
27 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
HerodAntypis
HerodAntypis
24 lipca 2021 08:41

Ten syn kurii i złodzieja zachowywał się nierozważnie. Wg do cna zdemoralizowanego i seksualnie zdegenerowanego kleru naganne nie są czyny lubieżne z małoletnią, lecz brak stosowanego kamuflażu.

Stanisław
Stanisław
24 lipca 2021 11:44

Taka decyzja w imieniu świętego papieża Franciszka? Niemożliwe.
A tak swoją drogą, jeżeli upowszechni się w Polsce (wzorem postępowych demokracji) obyczaj wypłacania odszkodowań za molestowanie, to też sobie przypomnę czasy ministranckie. A co mi szkodzi? Pieniądz nie śmierdzi.

HerodAntypis
HerodAntypis
24 lipca 2021 13:27
Reply to  Stanisław

A może i te pieniądze będą ci się po prostu należały, bo piszesz jakby ci ksiądz w dzieciństwie do wanny wchodził.

Stanisław
Stanisław
25 lipca 2021 11:16
Reply to  HerodAntypis

Jak „niezawisły” sąd przyzna, to wezmę. A co, trudno sobie „przypomnieć” że 50 lat temu to miałem straszne przejścia? A kto sprawdzi? A szmal będzie.
W dzieciństwie wanny nie miałem. Z księdzem kąpaliśmy się przy studni.

Rafapon
Rafapon
24 lipca 2021 17:48
Reply to  Stanisław

Ale pieniądz od ciebie już tak.

Marek
Marek
25 lipca 2021 18:51
Reply to  Stanisław

***** ***

Stanisław
Stanisław
26 lipca 2021 13:51
Reply to  Marek

Popieram.

Zwinka
Zwinka
24 lipca 2021 12:08

„Nierozważność” w kontaktach połączona z poczuciem całkowitej bezkarności stała się immanentną cechą sukienkowego sprzysiężenia.
A ujmując to krócej: kruk krukowi oka nie wykole, lub brutalniej: qrwa qrwie łba nie urwie…

Savonarola
Savonarola
24 lipca 2021 15:31

Czarna mafia!

Rafapon
Rafapon
24 lipca 2021 17:47

Radzę w wyszukiwarce wpisać „polski ateista” i Szkodoń. Wyrzuci serię artykułów na ten temat. Wszystkie oparte na zeznaniach poszkodowanej. Albo od razu „Bp Jan Szkodoń i jego dziewice”.

smętek
smętek
25 lipca 2021 11:42

Nie można karać za stosowanie przykazania „Miłuj bliźniego swego…”. Cały cywilizowany świat potrafi radzić sobie z demoralizacją i upadkiem moralności oraz wiary wśród własnego kleru ale w Polsce całe te draństwa to tylko nieuważność.

Chermes
Chermes
25 lipca 2021 18:28

Oj tam, oj tam… Biskup tylko palcem, konsekrowanym wodą święconą lub olejem świętym, umacniał w dziecku tak zwane cnoty niewieście.
Minister Ciemniak (czy jakoś tak podobnie?) może potwierdzić, że z punktu widzenia MEN, był to jak najbardziej czyn chwalebny i społecznie potrzebny. 🙂

Jacek Doliński
Jacek Doliński
25 lipca 2021 18:47

Jedyna przekonywująca obrona biskupa to byłoby udowodnienie, że jest homoseksualistą.

Marek
Marek
25 lipca 2021 18:57

Zastanawiają mnie następujące kwestie: jakie kompetencje mają księża w obszarze prowadzenia przesłuchań, oceny dowodów itp. czyli szeroko pojętej kryminalistyce, żeby „dokładnie analizować”, „zbierać” „materiał dowodowy” i „przesłuchiwać powołanych świadków” aby „udowodnić, bądź nie, winę”. Czy grzyb otworzył już odpowiednie „studia” a swojej „uczelni”?

Dociekliwy
Dociekliwy
26 lipca 2021 10:05
Reply to  Marek

Watykan ma swoje procedury i swoje kompetencje. Zgodnie z nimi zapadło takie, a nie inne orzeczenie. Natomiast polskie sądy powinny kierować się polskim kpk i kk. Jak jest każdy widzi. Jednak sąd kościelny to nie TSUE.
Co do Grzyba to prawnicy na jego uczelni jakieś nauki pobierają. Najważniejsze, że odpowiednie pieniądze płyną z ministerstwa sprawiedliwości(?).

Stanisław
Stanisław
26 lipca 2021 14:04
Reply to  Dociekliwy

Ciekawy problem: jeżeli zostanie wydany wyrok kanoniczny- np. suspensa na księdza, a on nie chce się jej podporządkować to co? Policja np. ma go siłą usunąć z parafii? Zakazać nauczania? A co do meritum: w czym jest lepszy TSUE od sądów kościelnych?

Dociekliwy
Dociekliwy
26 lipca 2021 17:02
Reply to  Stanisław

@Marek pytał o kompetencje księży (w domyśle kościoła) i odpowiedziałem tak jak to rozumiem.
Nawet nie sugerowałem, że kościelne wyroki ma egzekwować (w założeniu) świeckie państwo.
Polski wymiar sprawiedliwości powinien kierować się świeckimi przepisami prawa, a nie wyrokami czy opiniami instytucji kościelnych. Nie mówiąc o sympatiach, które nie są ujęte w żadnym kodeksie, a tak chętnie prezentowane przez twojego niesławnego imiennika.

Nie wiem skąd wywiodłeś, że TSUE jest lepszy od sądów kościelnych. Wręcz przeciwnie. Nie ma takiej opcji, aby podważać wyroki sądów kościelnych. Ponadto lubię fantastykę ale nie wyobrażam sobie Ziobry kontestującego wyroki kościelne w programie u Czarnego Grzyba.

Marek
Marek
26 lipca 2021 17:36
Reply to  Dociekliwy

Nie do końca pytałem. co sugerowałem a wręcz wyśmiewałem całkowity brak kompetencji w dochodzeniu do prawdy metodami naukowymi. Dlatego używanie w tym kontekście wyżej wspomnianych słów odbieram jako ich deprecjonowanie i zmianę znaczeń. Skoro księża autorytarną decyzją wydają „wyrok” to w prostym umyśle wyznawcy rodzi się myśl, że sędziowie robią to samo. Idealny przykład powyżej niejaki stanisław zadający idiotyczne pytanie na które odpowiedź może być tylko jedna (we wszystkim).

Last edited 1 miesiąc temu by Marek
Dociekliwy
Dociekliwy
27 lipca 2021 09:18
Reply to  Marek

Czy uważasz, że sędzia, prokurator czy policjant mają kompetencje w dochodzeniu do prawdy metodami naukowymi? W mediach co chwila ukazują się informacje jacy są „kompetentni”. Gdy brak wiedzy naukowej każdy może zasięgnąć opinii biegłego. Jeżeli masz potrzebę i pieniądze też możesz to zrobić. Ważne jest to co z tego zrozumiesz i jak to wykorzystasz.

Marek
Marek
27 lipca 2021 11:27
Reply to  Dociekliwy

@Dociekliwy
Dokładnie tak uważam.
I dobrze, że media nagłaśniają od tego są by wskazywać takie osoby, których system nie wyłapał i nie odrzucił. A że obecnie jest ich zwiększona ilość i nie ponoszą odpowiedzialności, a wręcz są nagradzani (np. przyłepska) to też chyba jasne dlaczego i czyja to wina.
O metodę naukową chodziło w kwestiach kryminalistyki. Od tego są procedury, metody śledcze, koncepcje jak „domniemanie niewinności”, czy „owoce zatrutego drzewa”, analizy biegłych w obszarach technicznych itp.
Twierdzisz, że prokurator (normalny, nie pisowski) nie liznął nawet tych kwestii? Policjant śledczy też nic nie wie na te tematy i bierze winny z łapanki? A dowody wyciąga z tylnej części ciała?
A jak wygląda to u księdza? Oceniał biegły psycholog wypowiedzi ofiary, sprawcy i/lub świadków? Szczerze wątpię. Trudno też mówić o niezawisłości „sędziego” księdza gdy jest on częścią organizacji hierarchicznej wymuszającej posłuszeństwo i jednym z nadrzędnych celów tej organizacji jest jej obrona.
I zanim ktoś podniesie kwestie, że sędziowie też sądzą innych sędziów to od razu odpowiadam: Sądownictwo to nie organizacja hierarchiczna niszcząca indywidualność, tylko struktura mająca ja wzmacniać. Dodatkowo struktura, na którą duży wpływ mają osoby spoza sądownictwa.

Stanisław
Stanisław
27 lipca 2021 13:12
Reply to  Marek

„Sądownictwo to nie organizacja hierarchiczna niszcząca indywidualność, tylko struktura mająca ja wzmacniać. Dodatkowo struktura, na którą duży wpływ mają osoby spoza sądownictwa.

Marek
Marek
27 lipca 2021 20:56
Reply to  Stanisław

***** ***

Dociekliwy
Dociekliwy
28 lipca 2021 11:36
Reply to  Marek

No teraz się rozmarzyłeś.
„domniemanie niewinności” – to już jest passe. Podobno najstarsi górale już nie pamiętają co to jest.
„owoce zatrutego drzewa” – temat do rozważenia. Jednak w Polsce jest chyba znany tylko z amerykańskich filmów i też nie jest cudownym środkiem. Tam funkcjonuje od dawien dawna i organy ścigania nauczyły się, jak to stosować i co ważne, jak obchodzić ten wymóg. Wprowadzenie takiego rozwiązania w Polsce sparaliżowałoby pracę policji, prokuratury i sądów na długie lata. Jedynie adwokaci mieliby używanie.
„prokurator (normalny, nie pisowski) nie liznął nawet tych kwestii?” – prokurator czy sędzia był, jest i będzie tą samą osobą. Zacytuję sam siebie – „Ważne jest to co z tego zrozumiesz i jak to wykorzystasz.”
Jak to widzę i czym się kieruję lepiej wyjaśni materiał sprzed kilku lat opublikowany w Dzienniku Internautów (di.com.pl).
/inwigilacja-i-billingi-jak-to-jest-od-strony-policjanta-wywiad-z-bylym-funkcjonariuszem/
przeczytaj fragment o sędziach i prokuratorach, którzy niby liznęli wiedzy
/policyjna-rzeczywistosc-filmowe-bajeczki-i-tworzone-prawo-wywiad-z-bylym-policjantem/
przeczytaj o próbie samobójczej wojskowego prokuratora.
To są historie sprzed epoki pisu.
Ostatnia kwestia – „A jak wygląda to u księdza? Oceniał biegły psycholog wypowiedzi ofiary, sprawcy i/lub świadków? Szczerze wątpię.”
Wątpisz ale nie wiesz na pewno to tylko czysta spekulacja.

Marek
Marek
28 lipca 2021 14:37
Reply to  Dociekliwy

Wyciągasz pojedyncze historie, gdzie system nie zadziała. Jaki jest ich procentowy udział w całości spraw i wyroków? Takie dywagacje przypominają pisowska kampanię przeciw sądownictwu. Na 8 lat pracy ok 10.000 sędziów znaleziono kilkanaście spraw, z których po usunięciu kłamstw, manipulacji i niedopowiedzeń, zasadne okazało się kilka. Kilka na 8 lat pracy 10.000 sędziów. Ile spraw rozpatrzono w tym czasie? Przecież te kilka to nawet nie jest promil promilu.
A koncepcja „owoców zatrutego drzewa” w Polsce obowiązywała, choć może pod inną nazwą i nie w pełni, inaczej zero nie nakazywałby sądom uwzględnianie dowodów pozyskanych ze złamaniem prawa. Był taki akt. Nie wiem czy pan pamięta.
W kwestii księży może i spekulacja, ale z pewnością nie czysta. W końcu nie jest tajemnicą jaką ideologia kieruje się kościół i jak jest przeciwko osiągnięciom nauki. Byłoby wysoce nieprawdopodobne by w swoich procedurach uznawał opinię naukowców.

Stanisław
Stanisław
26 lipca 2021 18:01
Reply to  Dociekliwy

„Nawet nie sugerowałem, że kościelne wyroki ma egzekwować (w założeniu) świeckie państwo”- a co sądzisz o tej sytuacji? Przepraszam za przydługi cytat z Wikipedii, ale nie chce mi się opisywać sprawy swoimi słowami:
„1 lutego 2006 roku arcybiskup Józef Życiński wydał dekret o zakazie sprawowania w domu zakonnym sakramentów i sakramentaliów. 28 października 2006 roku Stolica Apostolska wydała dekret o wydaleniu ze zgromadzenia dziesięciu zbuntowanych sióstr posiadających śluby wieczyste. Te nie poddały się karze i nie opuściły budynków klasztornych. Wraz z nimi pozostała grupa postulantek, nowicjuszek i sióstr, których śluby czasowe wygasły. Do kobiet przyłączył się były franciszkanin Roman Komaryczko, wcześniej skonfliktowany ze swoimi zwierzchnikami i suspendowany.
„10 października 2007 roku o godz. 9.00, do klasztoru przybył komornik w asyście policji w celu dokonania eksmisji. Zabarykadowaną bramę otworzył ślusarz. Następnie funkcjonariusze wkroczyli na teren posesji. Po trwających około 5 godzin negocjacjach byłe zakonnice opuściły w asyście policjantek klasztor i zostały odprowadzane do autokarów. Kobiety przewieziono do domów rekolekcyjnych w Lublinie, Nałęczowie i Dąbrowicy, które wkrótce własnowolnie opuściły. Stawiającego opór Komaryczkę wyprowadzono w kajdankach i odwieziono do Prokuratury Rejonowej w Puławach, skąd po przesłuchaniu zwolniono. Pięć kobiet z Rosji i Białorusi bez pozwolenia na pobyt w Polsce 12 października 2007 roku opuściło terytorium kraju. Ligocką na własną prośbę przewieziono na badania lekarskie, po których trafiła do domu rekolekcyjnego w Lublinie, a następnie wyjechała w nieznanym kierunku.
Po południu 10 października 2007 roku przedstawicielki zakonu betanek odebrały odzyskaną nieruchomość i znajdujące się w niej mienie, a metropolita lubelski zniósł nałożony w 2006 roku interdykt kościelny.
Prokuratury: rejonowa w Puławach i okręgowa w Lublinie podjęły śledztwa w sprawie zajść w Kazimierzu Dolnym w latach 2005–2007, wyjaśniające okoliczności pobytu zbuntowanych betanek w klasztorze i ewentualne popełnienie innych niż naruszenie miru domowego przestępstw.

Dociekliwy
Dociekliwy
27 lipca 2021 09:38
Reply to  Stanisław

Stasiu pogięło cię? Myślisz, że teraz będę zgłębiał ten kościelny żargon?
Dla mnie słowem kluczem jest „wydalenie”. Jeżeli znaczy to samo co u świeckich to jest tak, jak np. u mundurowych „wydalony ze służby”. Czyli wypad jesteś cywil. Jeżeli pracodawca daje zakwaterowanie to z chwilą zwolnienia/wydalenia pracownika zakwaterowanie nie przysługuje. Obiekt należy do pracodawcy – ma do niego pełne prawo. Stąd wizyta komornika w asyście policji. Nie widzę tu sprzeczności.
Tak na marginesie pominąłeś kilka istotnych fragmentów, a ksiądz wrócił do zawodu.

Stanisław
Stanisław
27 lipca 2021 13:19
Reply to  Dociekliwy

„Myślisz, że teraz będę zgłębiał ten kościelny żargon?”- jeżeli chcesz powiedzieć coś sensownego, to powinieneś.
Znałem „wydalonych ze służby”- z mieszkań nikt ich nie wyrzucał. Czy władza państwowa powinna ingerować w wyroki władzy kościelnej? Może tak. Przecież w historii bywało tak wielokrotnie. A gdyby tak odwrotnie?
Czy opisywany ksiądz „wrócił do zawodu”- nie wiem, nie podnieca mnie to.