„Wiadomości” ocenzurowały Andrzeja Dudę

„W jednym tylko wydaniu „Wiadomości” TVP Duda był pokazywany 30 razy dłużej niż Kidawa-Błońska”

Zdążyliśmy się niestety przyzwyczaić, że TVP od dłuższego czasu służy PiSowi do brutalnego szerzenia propagandy, jednak w środę (19 lutego) wydawca „Wiadomości” przeszedł samego siebie. Otóż ocenzurował … prezydenta Andrzeja Dudę – a wszystko po to, aby przemilczeć niewygodny dla obozu władzy gest posłanki Lichockiej, wykonany po przegłosowaniu przez Sejm pomocy dla mediów publicznych w wysokości 1,95 mld zł. Ten, który zapewne śmiało może konkurować z gestem Kozakiewicza, szkoda tylko, że został skierowany do posłów opozycji i nas, polskich współobywateli.

 

Cenzorskie zapędy telewizji pod batutą Kurskiego tak skwitowała dziennikarka „Wyborczej”, Agnieszka Kublik, pisząc tego dnia: „Zaczynam oglądać „Wiadomości”. Przecieram oczy ze zdumienia. Raz, dwa. Nie pomaga. I tak pozostanie do końca”. Nic dziwnego, skoro z całej wypowiedzi Andrzeja Dudy, potępiającego pokazanie środkowego palca przez Lichocką, „Wiadomości” puściły tylko te słowa: „proszę o to, żeby nie było takich sytuacji, jaka miała miejsce w Pucku, czy takich sytuacji, jaka miała miejsce, niestety, w polskim Sejmie” i – po cięciu! – ich kontynuację, czyli: „… w polskim Sejmie, żeby nie było obraźliwych, obscenicznych gestów i obraźliwych słów i zachowań. To jest coś, co w polskiej polityce nigdy nie powinno mieć miejsca, i mam nadzieję, że ta kampania będzie kampanią, w której wszyscy pokażemy, że nie zgadzamy się z takimi działaniami, że politykę można prowadzić inaczej, a walka wyborcza oznacza także i kulturę. To jest dla mnie kwestia niezwykle istotna”.

Poza tym z „Wiadomości” jak zwykle lała się propaganda sukcesu. Na pierwszy ogień poszły dwa materiały „Szansa na dodatkowe miliardy dla Polski” i „Wsparcie dla rolnictwa”. Chwilę później – wspomniana, ocenzurowana wypowiedź prezydenta i dopiero w ósmej minucie (!) dziennika widz mógł się dowiedzieć o zatrzymaniu najsłynniejszego byłego agenta CBA Tomasza Kaczmarka, czy poznać sensacyjną informację o tym, że Centralne Biuro Antykorupcyjne przeszukało mieszkania Mariana Banasia, prezesa NIK.

 

To nie wszystko. Weszło nawet do mieszkania jego córki. A wieczorem mimo braku zgody Banasia agenci przeszukali jego gabinet w NIK. Więcej czasu niż na newsy dnia „Wiadomości” poświęciły zachwalaniu TVP w materiałach: „Wielki sukces filmu »Zenek« w kinach” i „Wielka piłka w TVP”…

Zabrakło już jednak równie istotnych informacji o odejściu Ernesta Bejdy, szefa CBA, ani o wejściu NIK (czyżby w odwecie?) do prokuratury krajowej. Nie zapomniano natomiast o przeprowadzeniu kolejnego ataku na marszałka Senatu prof. Tomasza Grodzkiego (kolejna rzekoma łapówka od pacjenta) i na Roberta Biedronia (winny popierania adopcji dzieci przez pary homoseksualne).

Mamy więc nową kartę w historii pisowskiej propagandy: sprytne wygumkowanie słów prezydenta ze środka jego wypowiedzi. Warto to zapamiętać.

mpm

Źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Antoni Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Antoni
Antoni

Właściwie nie sposób już tego komentawać, to już nawet nie jest” kurwizja”, to jest już ” polski ściek narodowy”. Do czego jeszcze mogą się posunąć?