Wielka Orkiestra o. Rydzyka

Wielka Orkiestra o. Rydzyka

Nowa ustawa umożliwi władzy zablokowanie każdej kwesty, jeśli tylko przyjdzie jej do głowy, że cel zbiórki kłóci się z zasadami współżycia społecznego i godzi w interes publiczny.

Ustawa o zbiórkach publicznych tylko na chwilę zaprzątnęła powszechną uwagę. Bo przecież nie uwiera ani USA, ani Izraela i sprzeczna jest jedynie z Konstytucją oraz demokratycznym prawem Polaków do organizowania się wokół spraw, których rząd nie potrafi rozwiązać. Nic szczególnego…
Nowa ustawa po prostu umożliwi władzy zablokowanie każdej kwesty, jeśli tylko przyjdzie jej do głowy, że cel zbiórki kłóci się z zasadami współżycia społecznego i godzi w interes publiczny.
Normalnie, jak to w państwie autorytarnym, decyzja, czy dana zbiórka narusza owe reguły, będzie należała do ministra, który oczywiście utożsami sobie interes publiczny z interesem partyjnym oraz zdefiniuje zasady współżycia społecznego według wskazań samozwańczego przywódcy narodu. Na mocy przepisów prawa minister spraw wewnętrznych, a więc polityk, samodzielnie i swobodnie oceni działalność i cele każdej pozarządowej organizacji społecznej. Na przykład Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Że co? Że to niemożliwe? Że fundacja Jurka Owsiaka ma wśród Polaków zbyt duże poparcie? No i co z tego? Podobnie wysokie notowania miał przecież tuż przed wyborami prezydent Komorowski. A Trybunał Konstytucyjny to nie miał poparcia? A Sąd Najwyższy i KRS? Nie takie instytucje udało się już zaanektować. Poza wszystkim mam twardy dowód, że PiS planuje zablokowanie i zapewne także przejęcie fundacji WOŚP: otóż minister Joachim Brudziński, komentując upublicznione obawy Jurka Owsiaka, zapewnił w tweetach, że absolutnie nikt tego nie planuje! Również inni funkcjonariusze, zgodnie z partyjnym przekazem dnia, wzruszają ramionami, rozkładają ręce i pytają: – „A niby po co nam taka fundacja? I niby jak rząd miałby ją przejąć?”.

Tym razem nie popisali się PiS-owscy spece od propagandy, bo oba pytania są niemal retoryczne. Odpowiedzią na pierwsze jest rekordowy wynik ostatniej edycji WOŚP. 126 mln zł z dużymi groszami to nie w kij dmuchał nawet dla premiera – bankiera. Za te pieniądze może przecież przez 25 lat rozdawać premie ministrom albo przez następne 20 lat pokrywać koszty funkcjonowania smoleńskiej podkomisji Macierewicza! Równie łatwo odpowiedzieć na pytanie drugie, że niby w jaki sposób PiS miałby przejąć fundację Jurka Owsiaka? Ano tak, jak Kaczyński zawłaszczał dotąd instytucje demokratyczne. Wielokrotnie już przećwiczoną metodą spuści ze smyczy swoje buldogi z Wydziału Propagandy i Agitacji KC PiS, gdzie przygotują obrazki na billboardy oraz tajną instrukcję z odpowiedziami na wszelkie możliwe pytania. Wierni nauczą się jej na pamięć, a cyngle Kaczyńskiego przydzieleni zostaną do poszczególnych mediów, by głosić chwałę kolejnego symptomu „dobrej zmiany”. I będzie się działo!

Co usłyszymy w tej kampanii, obliczonej na spacyfikowanie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy? Z pewnością to, co dotychczas, tylko w bardziej napompowanej wersji. Że Jurek Owsiak demoralizuje młodzież, namawiając dzieciaki, by robiły, co chcą, a dzieci oczywiście robią rozmaite świństwa, na co są liczne przykłady. Że pieniądze z publicznej zbiórki wydawane są na organizowanie rockowego festiwalu, gdzie promowane jest moralne bezhołowie, seks i narkotyki. I że sam Jerzy Owsiak z pewnością niejedną publiczny milionik uszczknął sobie na boku, a jeśli nie ma na to dowodów, to najlepszy dowód, że złodziejskie machlojki są ogromne, skoro tyle wysiłku włożono, by te przekręty aż tak szczelnie zamaskować…

Z pewnością w kampanii opluwania znienawidzonej przez władze Orkiestry nie zabraknie też argumentów świeżych, czerpanych z dotychczasowych doświadczeń zawłaszczania państwa. Takich na przykład, że cel zbiórki jest sprzeczny z interesem społecznym i niekonstytucyjny (co w każdej chwili potwierdzi Trybunał mgr Julii Przyłębskiej), ponieważ preferuje jedną grupę kosztem innej. Z niezrozumiałych bowiem powodów Owsiak już od lat kupuje sprzęt dla noworodków, jakby nie zauważył, że noworodki to dzieci już po urodzeniu, więc nie wymagające uwagi i jakiejś szczególnej troski. Owszem, ostatnio szef WOŚP zainteresował się również dotowaniem starców – zapewne z egoistycznych względów, bo chyba sam czuje się przytłoczony wiekiem i hulaszczym trybem życia. Jednak nie dociera do niego, że preferowanie tej grupy wiekowej kłóci się z interesem ekonomicznym państwa, bo przecież im dłużej ludzie żyją, tym bardziej pogłębiają deficyt funduszu emerytalnego. A poza tym, jeśli obsługuje się i niemowlaków, i starców, to nie wystarcza na sprzęt dla innych – choćby dla obywateli w wieku partyjnym i poselskim.

Kolejnych argumentów deprecjonujących WOŚP dostarczy bez wątpienia minister spraw wewnętrznych. Bo przecież takie zbiórki nie mogą być bezpieczne. Masowe imprezy to zawsze obiekt zainteresowania terrorystów, którzy mimo wysiłków władz przenikają do nas z krajów multi-kulti. Poza tym nieletni uczestnicy imprez około orkiestrowych, spacerujący ulicami po 22.00, sami proszą się o kłopoty, a młodzi z puszkami pełnymi pieniędzy to już otwarcie prowokują napady. Z drugiej strony, czy nie może się zdarzyć, że jacyś wolontariusze znikną razem ze skarbonkami wypełnionymi wdowim groszem? Jeszcze jak może…

Bez trudu da się wymyślić wiele argumentów, które ukażą światu obraz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy pozbawionej zarówno wielkości, jak i świątecznego anturażu. I w końcu władza ze smutkiem poinformuje, że chociaż dotąd przyglądała się życzliwie tej pożytecznej inicjatywie społecznej, to wobec porażających faktów zmuszona jest jednak zakończyć nieodpowiedzialne harce pana Owsiaka. Fundacja będzie oczywiście marudzić i odwoływać się od decyzji ministra, ale szanse ma zerowe, bo w sądach powstanie taka specjalna komórka do rozstrzygania sporów miedzy władzą a NGOS-ami, obsadzona sędziami dobranymi przez „nareszcie demokratyczny i niezależny” KRS. A potem pieniądze zebrane dotąd przez WOŚP zostaną odebrane i przekazane na jakiś starannie wybrany, jedynie słuszny cel.

Rzecz jasna Wielka Orkiestra nie zostanie zlikwidowana, bo samej idei zbierania kasy od ludzi nie wolno zaprzepaścić. Idea Orkiestry będzie kontynuowana, ale już bezpiecznie i roztropnie. Zmieni się tylko nazwę na bardziej narodową, patriotyczną i katolicką, a kierownictwo na jakieś bardziej odpowiedzialne. Zapewne ogłoszony zostanie konkurs, w którym nie będzie się wymagało od kandydatów wykształcenia, wiedzy czy zaangażowania społecznego. Wystarczy, by nowy szef Wielkiej Orkiestry Narodowej (WON) posiadał doświadczenie w krzewieniu katolickiej nauki społecznej oraz praktyczną umiejętność prowadzenia wielkich zbiórek pieniędzy. Nie wiadomo, kto wygra ten konkurs, ale coś mi się zdaje, że siedziba WON będzie w Toruniu.

***

Oczywiście, nie wierzę w ten snuty powyżej scenariusz. Ale nie wierzyłem również, że po latach bezczelnej propagandy PRL-u znajdzie się w Polsce ktoś, kto ukradnie nam wspólne media, by znowu opluwać myślących samodzielnie i politycznych konkurentów. Nie wierzyłem, że ludzie wywodzący się na ogół z dawnej opozycji potrafią powrócić do ręcznego sterowania prokuraturą i że te swoje uświnione łapy wyciągną też po sądy, domagając się butnie, by sprawiedliwość stała wyłącznie po ich stronie. Jeszcze dwa lata temu do głowy by mi nie przyszło, że legalni wybrańcy narodu będą publicznie podcierać się kartkami wydartymi z Konstytucji, powołując się przy tym na wolę suwerena. Nie wpadło mi do głowy, że Polska może się cofnąć aż o 50 lat, do mrocznych czasów, które Stefan Kisielewski nazwał „dyktaturą ciemniaków”. Wtedy też rozmaite „niemożliwe” stawało się koszmarnie realne.

Andrzej Karmiński

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

4
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
0 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
Maciek123454321MarekMariaMarian Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Marian
Marian

W punkt !

Maria
Maria

cytat: „Masowe imprezy to zawsze obiekt zainteresowania terrorystów,”

wystarczy byle zdarzenie np. huk pękającego balonika, czy wystrzelona petarda może wywołać panikę i niech coś się komukolwiek stanie, to będzie wina Owsiaka, bo zgromadził tłumy i będzie pretekst żeby zamknąć Jurkowi fundację. Kasa się przyda na 500+

Marek
Marek

I tak i coraz gorzej będzie się działo, dopóty dopóki naród się nie opamięta i nie powie stanowcze STOP dalszej dyktaturze Kaczyńskiego, w co bardzo wątpię, bo już raz sprzedali kraj za 500 zł. obłąkanemu człowiekowi, który ostatnio nawet stwierdził w raz ze swoimi pisowskimi historykami że od roku 966 do 2015 kraj tak jakby nie istniał dopiero dzięki niemu i pisowi w 2015 roku Polska istnieje w takim jak ją widzimy w obecnym stanie i takiemu to właśnie psychicznemu człowiekowi ludzie sprzedali kraj za 500+ I ja się teraz pytam kto tu jest bardziej nie normalny on J.K czy… Czytaj więcej »

Maciek123454321
Maciek123454321

Zabierzcie wasze brudne, pisowskie łapy od Jurka Owsiaka i Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy!!!!!!!!!!!!! PRECZ Z CHOLERNYM PISEM!!!!!!!!