Wieloletni współpracownik też ma dosyć Macierewicza

Wieloletni współpracownik też ma dosyć Macierewicza

„Uznałem, że nie powinienem pracować w instytucji podległej MON skoro krytycznie oceniam to, co robi, a zwłaszcza czego nie robi minister obrony” – napisał na swoim blogu Romuald Szeremietiew. Jeden z internautów, komentując tę rezygnację, napisał: – „Szacunek, panie profesorze. Prawdziwie honorowe wyjście z tej dziwnej sytuacji w armii”.

Były wiceminister obrony w rządzie Jana Olszewskiego poinformował, że zrezygnował z pracy w Akademii Sztuki Wojennej w warszawskim Rembertowie. Wykładał tam od wielu lat, ale uznał, że musi odejść. – „Powody mojego odejścia przedstawiłem w piśmie skierowanym do komendanta-reaktora ASzW wnoszącym o rozwiązanie umowy o pracę”.

Nie napisał więcej, więc posłużmy się jego znacząco brzmiącą niedawną wypowiedzią: – „Istnieje hierarchia osób odpowiadających za obronność. Zwierzchnikiem sił zbrojnych jest prezydent, szef MON ma niższą pozycję. Jeżeli minister chce podejmować ważne działania w obszarze należącym do kompetencji głowy państwa, musi odpowiednio umotywować swój cel i przekonać prezydenta. Jeżeli mu się nie udaje, to nie może ich realizować” – mówił w sierpniu Szeremietiew w Polskim Radiu.

Z kolei w wywiadzie dla Polsat News powiedział: – „Ja znam Antoniego Macierewicza z dawnych czasów, kiedy byliśmy w opozycji i pracowaliśmy ze sobą (…) i wiem, że z Antonim mi się bardzo ciężko współpracuje. On oczekuje po prostu, że ten, kto z nim współpracuje, będzie absolutnie z nim się zgadzał i będzie wykonywał tak to, co on sobie wyobraża”.

Romuald Szeremietiew w czasach PRL był więziony za działalność opozycyjną. W tamtych czasach poznał Macierewicza. Po 1989 r. Szeremietiew zasiadał w rządzie Jana Olszewskiego jako najpierw wiceminister, a potem p.o. ministra obrony narodowej.
(Źródło: natemat.pl, polsatnews.pl)

bt
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o