Wilk znowu wyciąga z szafy znoszoną owczą skórę

Wilk znowu wyciąga z szafy znoszoną owczą skórę

Przed jesiennymi wyborami PiS znowu będzie starał się uśpić czujność wyborców, wmawiając im, że jest partią demokratyczną i umiarkowaną.

Myślę, że czeka nas teraz kilka miesięcy względnego spokoju. Wprawdzie władza w Polsce sprawowana jest przez człowieka zdradzającego wyraźne cechy psychopatyczne, zarazem jednak zdolnego do racjonalnej kalkulacji. I zapewne ta kalkulacja podpowie Jarosławowi Kaczyńskiemu, że w okresie przed jesiennymi wyborami powinien nieco uspokoić emocje, wyciszyć agresję, stonować propagandę.

Sukces PiS-u w wyborach europejskich wynikał z nadzwyczajnej mobilizacji elektoratu partii rządzącej i niedostatecznej mobilizacji reszty elektoratu. Kaczyński wie, że utrzymanie albo wręcz pogłębienie tego stanu rzeczy może mu zapewnić zwycięstwo jesienią. Dlatego zapewne będzie się teraz starał uspokoić i uśpić opinię publiczną. Tak samo jak robił to przed wyborami 2015 r., kiedy wmawiał Polakom, że jego partia to w gruncie rzeczy cywilizowana i umiarkowana prawica, która będzie rządzić kompetentnie, odpowiedzialnie i bez żadnych ekscesów. Nie trzeba się obawiać jej dojścia do władzy i nawet można na nią zagłosować, bo na pewno nie będzie robić rzeczy głupich, a tym bardziej szalonych. Np. nie powoła na ministrów osób w rodzaju Antoniego Macierewicza.

Jak wyglądała rzeczywistość po wyborach – dobrze wiemy, ale sporo obywateli dało sobie wówczas wcisnąć kit, podsuwany im cynicznie, ze złą wolą i z premedytacją. Teraz czeka nas kolejna porcja tego kitu.

A jak będzie wyglądać rzeczywistość po kolejnych wyborach, jeśli – nie daj Boże! – znów wygra PiS? Nie trzeba mieć zdolności proroczych, by przewidzieć, że Kaczyński będzie kontynuować „dobrą zmianę”, niszcząc w pierwszej kolejności te instytucje demokracji, które przeszkadzały mu w minionej kadencji osiągnąć pełnię autorytarnej władzy. Czeka nas więc dokończenie rozprawy z niezawisłym sądownictwem i zniszczenie niezależnych mediów.

Wystarczy spojrzeć na Węgry, by wiedzieć, jak to może wyglądać w praktyce. W państwie Viktora Orbána praktycznie nie ma już opozycyjnej prasy – ostatni niezależny dziennik ogólnokrajowy „Népszabadság” został jesienią 2016 r. przejęty i zamknięty przez oligarchę posłusznego władzy. Orbán kontroluje też większość mediów elektronicznych, a nawet portali internetowych. Niezależna opinia publiczna zepchnięta została na margines i gnieździ się w niszach o niewielkim zasięgu – w czymś w rodzaju medialnego getta dla garstki inteligentów.

Przed jesiennymi wyborami Kaczyński będzie więc starać się okiełznać swoich ludzi, którzy aż dyszą nienawiścią i żądzą odwetu. Takich choćby jak Patryk Jaki, który po eurowyborach zapowiedział prokuratorskie represje wobec satyrycznego „Soku z buraka”. Albo Jan Pietrzak, mówiący w Polskim Radiu, że Koalicja Europejska to „zbieranina, taki nowotwór polityczny, nowotwór, który kiedyś trzeba będzie wyciąć, bo to jest nowotwór polityczny”. Czy nieco wcześniej senator Grzegorz Bierecki, deklarujący 10 kwietnia w czasie obrzędów religii smoleńskiej w Białej Podlaskiej, że „nie ustaniemy, aż nie doprowadzimy do pełnego oczyszczenia Polski z ludzi, którzy nie są godni, aby należeć do naszej wspólnoty narodowej”.

Takie wypowiedzi „na obecnym etapie dziejowym” są Kaczyńskiemu nie na rękę, bo wywołują sprzeciw i budzą czujność tej części opinii publicznej, którą trzeba uśpić. Przewiduję więc, że aż do jesieni władze PiS będą starały się mitygować swoich ludzi i apelować do nich, by trzymali języki na wodzy, obiecując im, że po wygranych wyborach będą mogli do woli oczyszczać Polskę i wycinać nowotwory ze zdrowej tkanki narodu. I gotów jestem się założyć, że akurat ta obietnica zostanie spełniona. Oczywiście, jeśli PiS po wyborach będzie nadal rządzić, czego ani sobie, ani Państwu nie życzę.

Wojciech Maziarski
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

13
Dodaj komentarz

avatar
10 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
9 Comment authors
PocxtaGrześłatwowiernyJerzyJantar Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Rafał P
Rafał P

To że partia Srebrnego a Skromnego wygrała wybory do Euro-Bundestagu tylko utwierdza ich, że dobrze im idzie sprzedawanie kiełbasy wyborczej. Jeśli w wyborach do Cyrku na Wiejskiej wypadną podobnie, to już bedzie ich duży sukces, bo cała ta pożal się Boże koalicja nie będzie w stanie przegłosować PiS-u w żadnej sprawie. Będą się spierać z PiS-em i między sobą.
Niestety, dzisiaj brakuje takiego Paderewskiego, który był w stanie rozdzielić dwóch wariatów: Dmowskiego i Piłsudskiego, którzy i tak byli wielcy przy takich pionkach jak Jarek i Grzesiu.

Jabis
Jabis

Przecież Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że po koalicji europejskiej (KE) pora na koalicję polską (KO)
KP – to: Polska Zjednoczona Partia PIS, Młodzież Wszechpolska, Polska Partia Socjalistyczna, Liga Polskich Rodzin, Konfederacja Polski Niepodległej, Solidarna Polska, Porozumienie Polskie, Polski Ruch Monarchistyczny, Polska Partia Piratów, Lepsza Polska, …
A wszystko pod wodzą POLSKIEGO Stronnictwa Ludowego 😀

Zwinka
Zwinka

Kolega zapomniał o PiSie, który na pewno chętnie dołączy do Wielkiej Koalicji …:-D

ewa
ewa

jeżeli PiS wygra wybory postanowiliśmy z rodziną, że wynosimy sie z Polski, nie damy rady przezyc nastepnych 4 lat z ta żałosna ekpią

Jerzy
Jerzy

Jak PiS wygra wybory, to Saska Kępa zmieni nazwę na Beata Kempa! Itd.

Jantar
Jantar

Jak patrzę na Kaczyńskiego na tym zdjęciu to od razu mam skojarzenia z Leninem, Breżniewem, Stalinem, Cyrankiewiczem, Gierkiem, etc. Każdy z nich też przy okazji święta dziecka na imprezach brał jakieś dziecko na kolana…

Zwinka
Zwinka

Jak na dawnych fotografiach z cyklu ” Bierut, przyjaciel dzieci.”

Jantar
Jantar

Przewinęły się pisowskie trolle – nasze komentarze zminusowane…

Jerzy
Jerzy

A, co tam! Znoszona czy nie znoszona – ważne, żeby nam dała większość konstytucyjną.

Jerzy
Jerzy

🙂

łatwowierny
łatwowierny

Bajka Stasia Na Żoliborzu, w małym domeczku pomiędzy ludźmi – ot po sąsiedzku, sam, bez teściowej, dzieci i żony, mieszkał staruszek pewien zmarszczony. Jako, że kotów hodował parkę pokrytą sierścią miał marynarkę. Do tego jeszcze w skarpetkach dziury co dopełniały obraz ponury. Cicho się jakoś po świecie plątał, ni prawa jazdy, ni w banku konta… Z rodziny został sam, z bratanicą – co wielokrotną była dziewicą. Miał ten staruszek do władzy parcie i o tę władzę walczył zażarcie. Wreszcie na przekór całemu światu zbudował sobie partię frustratów, która na skutek losu przekory w końcu wygrała w Polsce wybory i bez… Czytaj więcej »

Grześ
Grześ

foto jak z przed lat na placu czerwonym z józefem wissarionowicz na trybunie nawet dzieciak podobnie się wierci.

Pocxta
Pocxta

Wilk ? Raczej hiena cmentarna !