Wiosenne czystki w Platformie

Budka namawia Tuska do pracy w polskiej polityce na pełny etat

Z PO zostali usunięci dwaj członkowie: krakowski poseł Ireneusz Raś i Paweł Zalewski, startujący spod Warszawy. Obu wyrzucono za publiczną krytykę Borysa Budki oraz za „nieuczciwość wobec koleżanek i kolegów z Platformy”.

 

Decyzja zapadła na zebraniu zarządu partii w piątek wieczorem. Informację potwierdził inny poseł Platformy, obecny na zarządzie. Obaj posłowie byli obserwowani od dawna przez kierownictwo. „Chodzą i opowiadają, że trzeba rozmawiać, ale gdy niedawno mieliśmy radę krajową w Rzeszowie ani poseł Zalewski, ani poseł Raś nie zabrali głosu” – mówi inny członek zarządu krajowego PO.

Obaj posłowie trafili tutaj z PiS-u, ale obecnie należą do zagorzałych krytyków partii Kaczyńskiego. Obaj w lutym podpisali list 20 posłów z protestem przeciwko liberalizacji aborcji. Kilka dni temu obaj także znaleźli się w grupie 51 autorów kolejnego listu, wzywającego szefostwo PO do debaty wewnętrznej partii. „Nikt nie wyrzuca za list…choć wyniesienie go do mediów było haniebne” – powiedział informator Wyborczej. Zarząd podjął decyzję po długiej dyskusji.

 

Obaj politycy od dawna byli podejrzewani o szukanie miejsca dla siebie poza Platformą. I podobno obaj swoim zachowaniem rozbijali jedność partii. Raś mówił, że pod rządami Budki „Platforma skręciła za bardzo w lewo”. Paweł Zalewski z kolei krytykował Borysa Budkę za spadek zaufania publicznego do PO. Paweł Raś w wywiadzie telewizyjnym skrytykował także pomysł Trzaskowskiego na powołanie ruchu Campus. Polska przyszłości.

Ratujmy Koduj24.pl - Zrzutka.pl

 

Zostałem wyrzucony z PO na wniosek Borysa Budki… Nikt ze mną nie rozmawiał, nie wiedziałem o wniosku, nie miałem możliwości się bronić, nie znam zarzutów…Czy takie są standardy PO?” – pytał rozgoryczony Zalewski. W podobnym tonie mówi poseł Raś, sugerując ironicznie, że powinni go zawiadomić chociaż SMS- em. Obaj posłowie zamierzają odwołać się do Sądu Koleżeńskiego.

Senator KO Marcin Bosacki z Poznania powiedział, że przyjął informację ze zdziwieniem: „W USA, w Kanadzie wewnętrzna dyskusja jest czymś naturalnym. Po drugie jestem zdziwiony momentem. Jutro PiS ogłasza swój propagandowy program”. To nie jest dobry czas na usuwanie kogokolwiek.

Szkoda, że tak późno” – komentują członkowie młodzieżówki PO.

/td/

Źródło: Wyborcza.pl

 

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
6 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
TMR
TMR
15 maja 2021 09:10

Oj, Borys nie umie w politykę.

Gekon
Gekon
15 maja 2021 12:24

Jaro lubi to.

Stanisław
Stanisław
15 maja 2021 13:45
Reply to  Gekon

„Panie prezesie, melduję wykonanie zadania”
B. Budka

Rafapon
Rafapon
15 maja 2021 17:49

To klasyczny przykład głupoty polskich politykierów. Czy, do diabła, tak trudno dojść do porozumienia wzgledem tego, co jest dla Polski i jej obywateli najważniejsze? Wiadomo już, że z kaczystami dogadać się w tym temacie nie można, ale reszta powinna dojść do porozumienia. Tyle że do tego potrzebny jest rozum, a tego widać brakuje tym wszystkim, którzy przed sobą widzą tylko koryto.

Zwinka
Zwinka
15 maja 2021 19:04

Tak to jest, kiedy do partii przyjmuje się pisowskie spady. Prędzej czy później zachowają się jak skorpion z opowieści o żabie i skorpionie.

Stanisław
Stanisław
16 maja 2021 12:32
Reply to  Zwinka

To prawda. Taki Radzio Sikorski na przykład.