Wizyta, czyli Duda w USA

Wizyta, czyli Duda w USA

Tyle starań i nic – pan prezydent nie zostanie w Waszyngtonie i nie poprosi tam o azyl.

Trzeba niestety popsuć robotę autorowi otwartego listu pożegnalnego do Andrzeja Dudy przed jego wizytą w USA – Romanowi Giertychowi. Tyle starań na nic. Bo pan prezydent nie zostanie w Waszyngtonie i nie poprosi tam o azyl.

Owszem, otrzymał instrukcję, jak to uczynić, by zostać dobrze zrozumianym (dla skuteczności petycji spisaną przez mecenasa Giertycha fonetycznie), ale nie uczyni. Nie, żeby nie chciał.

Po prostu Donald Trump, być może właśnie w oczekiwaniu na wizytę z Warszawy, wprowadził zakaz wydawania (i przedłużania) wiz pracowniczych. Pan prezydent Duda nie miałby też widoków na azyl lub zieloną kartę, bo procedowanie tychże również zostało czasowo wstrzymane.

 

Natomiast Unia Europejska, w której zwolennicy dłuższego urlopu Andrzeja Dudy w Stanach Zjednoczonych pokładali ostatnią nadzieję, spóźnia się – jak to ona – z zamknięciem europejskich granic dla ruchu lotniczego z USA.

Ale trzeba na to spojrzeć z pozytywnej strony. Bo – na przykład –  w związku z wizytą na amerykańskiej ziemi prezydent Duda na nowo zdefiniował nam pojęcie „Fortu Trump”. Jak się okazuje, rozumieliśmy je dotąd niezgodnie z intencją gospodarza Białego Domu. Szkoda, że nie było przy tamtej rozmowie Romana Giertycha, który na gorąco spisałby to wszystko fonetycznie. Bo wtedy od razu byłoby wiadomo, że „fort” to tylko metafora taka. Tymczasem chodziło – ogólnie – o „dalszą obecność amerykańskich sił wojskowych w Polsce”.

Ambasador Mosbacher uściśliła już nawet szczegóły owej „dalszej obecności”. No więc na pewno nie trafi nad Wisłę żaden sprzęt wojskowy ani – tym bardziej – broń nuklearna z baz w Niemczech. Żołnierze z Raimstein też raczej do nas nie przyjadą. Well…

Teraz czekamy na nową definicję wielomiliardowych amerykańskich inwestycji w polską gospodarkę. Bo być może po wrzuceniu stenogramów do Googla okaże się, że mamy nie tę kasę nie tyle dostać, co wyłożyć, nabywając od Amerykanów  jakieś  przestarzałe o pół wieku technologie. Albo zakupić opcje na szczepionkę antycovidową, przepłacone mniej więcej tyle, co respiratory, maseczki i testy sprowadzone za ministra Szumowskiego. Bo przecież dlaczego mielibyśmy potraktować naszego największego na świecie przyjaciela i sojusznika gorzej, niż jakieś nieznane nikomu firmy z Pakistanu czy Korei?

Z Chinami nie wyszło. Nie chciały wydać więcej niż trzeba na amerykańską pszenicę i soję, żeby dać zarobić farmerom, żeby ci z kolei głosowali jesienią na Donalda Trumpa. To może chociaż jakiś deal z Dudą się uda.

Podczas kończącej wizytę konferencji w Ogrodzie Różanym Białego Domu z konkretów padły… solenne zapewnienia. W szczególności trzy: o dalszym zacieśnianiu współpracy wojskowej, o wsparciu we wdrażaniu technologii atomowej w energetyce oraz też wsparciu i też technologii – 5G.

 

Ucieszą się górnicy, dotąd zapewniani, że „czarne złoto” to nasz surowiec strategiczny na co najmniej kolejne stulecie. A i zwolennicy teorii, że koronawirusa emitują maszty 5G też się pewnie uradują wielce. Już się palą do ich gorącego powitania u nas, nad Wisłą.

No i – last but not least – prezydent Trump wyraził też nadzieję na szczęśliwą reelekcję prezydenta Dudy, które to życzenie wypada chyba pozostawić bez komentarza. Bo – cytując klasyka – „nie będą nam w obcych językach mówić, jak w Polsce głosować mamy”! Dość!

/nt/

Bożena Chlabicz-Polak

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Chermes
Chermes
25 czerwca 2020 22:20

Miał być Fort Trump, pozostał jedynie smród po głośnym a przeciągłym „farcie” Dudy.
Dobrze, że Duduś przynajmniej wpisał się do księgi gości Białego Domu, bo TVPiS może, dzięki temu, odtrąbić wielki sukces „długopisa”. Inna sprawa, że nikt z polskiej delegacji nie wie, czy nie podsunięto, do podpisu, Dudusiowi (czy jak mu tam?), zamiast księgi gości, ustawy 447 ?

Wiktor
Wiktor
28 czerwca 2020 21:13

Duda czyli chłoptaś na wycieczce ;kompletna kompromitacja