Włodzimierz Czarzasty wiedział, co szykujemy na maj: miało być wotum nieufności i nowy rząd z Kosiniakiem-Kamyszem

Włodzimierz Czarzasty wiedział, co szykujemy na maj: miało być wotum nieufności i nowy rząd z Kosiniakiem-Kamyszem

Lider SLD dobrze znał kulisy planu, czyli umowę Borysa Budki i Władysława Kosiniaka-Kamysza. Czarzasty znał uzasadnienie przygotowanego wotum nieufności: chodziło o utratę przez PiS  większości w Sejmie do głosowania nad Funduszem Odbudowy. Była nawet grupa posłów z partii rządzącej, która miała stanąć po stronie opozycji.

 

Teraz to już historia. Lewica znała plan, ale nie wierzyła w powodzenie akcji i dlatego wybrała rozmowy z premierem Morawieckim za plecami opozycji. Owszem, nie było 100 procent szansy na sukces, ale „było o co grać” – mówi jeden z opozycyjnych polityków.

Polityk PO potwierdza, że był to jeden z wariantów rozgrywki z Kaczyńskim. Teraz niestety, trzeba się przygotować na to, że PiS utrzyma władzę do końca kadencji. Drugiej takiej okazji nie będzie. Lewica uznała ten plan za polityczne mrzonki. Przecież nawet Porozumienie Gowina nie miało zamiaru opuścić Zjednoczonej Prawicy.

Wg opozycji jeszcze przed weekendem majowym Kaczyński nie był pewien, czy ma głosy całej lewicy, czy tylko Partii Razem. Próbował jeszcze targować się ze Zbigniewem Ziobro, który od początku uprzedzał, że Funduszu nie poprze. Potem, nagle dostał poparcie całej Lewicy. I to bez żadnych konkretnych żądań w zamian. „Gdy w PiS usłyszeli o ofercie Czarzastego, początkowo bali się, że to jakaś prowokacja naszej strony”.

Jedyny skuteczny warunek, jaki postawiła Lewica, to przesłanie ostatecznej wersji Krajowego Planu Odbudowy do Brukseli na poniedziałek. „Nie było żadnego powodu, by ratyfikację głosować we wtorek 4 maja, poza pomocą PiS-owi…Gdy rząd zrobił to, co chciała Lewica, samorządowcy usłyszeli, że w Komisji Europejskiej jest zamknięty dokument”.

 

Co dalej z pomysłem zjednoczonej opozycji? PO i PSL największe pretensje mają do Czarzastego. Z Lewicą się teraz nie rozmawia – słychać z kręgów KO. Lewica z kolei jest przekonana o własnej słuszności: „Przecież za dwa tygodnie wszystko wróci do normy”. Poza tym wierzą, że to oni okazali się najbardziej proeuropejscy i uratowali pieniądze dla Polaków.

Ratujmy Koduj24.pl - Zrzutka.pl

 

Aby zatrzeć złe wrażenie, jakie wywarła na wielu swoich wyborcach, Lewica planuje teraz skok do przodu. M.in. chce, by już w maju Sejm zajął się projektami liberalizującymi prawo aborcyjne. „Lewica nie patrzy ani w stronę PiS, ani w stronę PO. Idzie swoją drogą, która ma mocny fundament w sprawach socjalnych” – mówi Krzysztof Gawkowski.

Problem w tym, że na rozdrożu, skąd drogi prowadzą tylko albo na wschód, albo na zachód – trudno będzie wytyczyć trzeci kierunek.

/ep/

Źródło: Wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Rafapon
Rafapon
8 maja 2021 15:24

Wygląda na to, że Kaczafi zaczyna już manipulować opozycją.

Stanisław
Stanisław
8 maja 2021 18:09

@lis_tomasz
·
7 maj 2021
„To nie był miraż. I mogło się udać gdyby nie zdrajcy”.
„W miarę postępów w budowie socjalizmu, walka klasowa zaostrza się”- J.Stalin
Ciekawe, czy już ostrzą zardzewiałe noże.

marian
marian
9 maja 2021 07:07

Czarzasty! Jesteś głupim gnojem. Odpierdol się od lewicy, a jezeli chodzi o pierdolenie to pierdol, wiesz kogo!

Stanisław
Stanisław
9 maja 2021 13:37
Reply to  marian

Widzę, że „koalicja 276” rozkwita.