Wniosek do sądu o ukaranie żony prezydenta Poznania

Wniosek do sądu o ukaranie żony prezydenta Poznania

Policja skierowała do sądu wniosek o ukaranie Joanny Jaśkowiak – żony prezydenta Poznania – za użycie niecenzuralnych słów w miejscu publicznym. W swoim wystąpieniu w trakcie demonstracji 8 marca 2017 r., komentując sytuację w kraju powiedziała: „Jestem wk***wiona”.

Pisaliśmy o sprawie w artykule „Żona prezydenta Poznania wezwana przez policję na przesłuchanie”. Rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak potwierdził dziś, że skierowano wniosek do sadu o jej ukaranie. – „Pani Jaśkowiak twierdzi, że tych słów użyła świadomie i z premedytacją, więc nie mamy innego wyjścia” – powiedział.

Policja uznała, że Joanna Jaśkowiak mogła wyczerpać znamiona wykroczenia polegającego na używaniu słów nieprzyzwoitych w miejscu publicznym. Grozi za to nagana, 1,5 tys. zł grzywny lub kara ograniczenia wolności.

„Policja powołała biegłego do analizy moich słów. Dziwi mnie ogrom pracy i kosztów związanych z tym postępowaniem” – mówiła „GW” Jaśkowiak. Gdy przed miesiącem policja ją przesłuchiwała, przed komisariatem odbyła się pikieta solidarnościowa. Zebrani przynieśli transparenty: „Jesteśmy wku***eni”. Policja wylegitymowała wtedy sześć osób. Być może oni także staną przed sądem.

bt

źródlo: wyborcza.pl

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Wniosek do sądu o ukaranie żony prezydenta Poznania"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Aleksander

Żeby Policja zawsze była taka gorliwa.Ale to chyba senne marzenie.

Maria

Tylko Naczelnik Wolski może używać niecenzuralnych wyrazów. Innym wara