Wojna Morawieckiego z Szyszką – między stolarzem a piromanem

„Skok na kasę ekipy związanej z Szyszką”

Wojna między wicepremierem Mateuszem Morawieckim a ministrem środowiska Janem Szyszką toczy się o niebagatelną część Polski, bo aż o jedną trzecią kraju. Ministrowie walczą o drewno. Szyszko z zapałem wycina nawet Puszczę Białowieską z zamiarem sprzedaży drewna na opał, puszczenia drewna z dymem, z kolei Morawiecki chce, aby trafiało do firm związanych z przemysłem meblarskim.

Krótko pisząc, mamy wojnę między piromanem a stolarzem. Piroman Szyszko musi stosować się do ustawy o odnawialnych źródłach energii, która wprowadziła pojęcie „drewna energetycznego”, a musi ono wypełniać parametry dla opału w elektrowniach i elektrociepłowniach.

Parametry regulować mają przepisy opracowane przez trzy resorty: rozwoju, środowiska i energii we współpracy z naukowcami z Instytutu Technologii Drewna. I tutaj jest pies pogrzebany, bo Szyszko dojrzał, iż zawyżenie parametrów drewna energetycznego powoduje trudniejszą sprzedaż surowca dla przemysłu energetycznego, czyli puszczenie z dymem Puszczy (że zabawię się w Białoszewskiego) nie będzie takie łatwe. A tym samym „stolarz” Morawiecki pozyskałby tańszy surowiec dla przemysłu meblarskiego, więc Szyszko wymyślił – owszem, meblarze dostaną drewna skolko ugodno na specjalnych aukcjach, lecz gdy trzykrotnie nie zostanie sprzedane, idzie do pieca.

Resort Morawieckiego nie zgadza się na takie dictum. obawia się cen zaporowych, meblarzy nie byłoby stać na wykup drewna, niekupione powędrowałoby do spalenia. Morawiecki nie chce odpuścić, bo drewno made in Poland w postaci mebli ponoć cieszy się wielkim powodzeniem za granicą. Polska Izba Gospodarcza Przemysłu Drzewnego chce z kolei, aby ceny drewna regulował rynek, a nie podległe Szyszce Lasy Państwowe.

Ta walka toczy się o jedną trzecią kraju, bo tyle powierzchni zajmują lasy. Aż się boję pomyśleć, co by się stało, gdyby do tej wojny weszła trzecia strona – resort Piotra Glińskiego, który w walce z ciemnym ludem zechciałby drewno przeznaczyć na celulozę, tj. na produkcję książek. Ale kto wówczas chciałby głosować na PiS?

Waldemar Mystkowski
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

5
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
3 Thread replies
3 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
bartJacekZgredzinkaJSCNika Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Nika
Nika

Pamiętacie Państwo jak przed wyborami, PIS straszył, że PO chce oddać lasy w prywatne ręce? Chciał czy nie tego nie wiem, ale wtedy byłam temu przeciwna, wolałam aby lasy pozostały państwowe (czyli nasze). Tak wtedy myślałam. Dzisiaj wolałabym aby były prywatne. Wszystko lepsze niż PIS. Dosłownie. To jest niewyobrażalne co ci ludzie robią z naszym krajem.

Zgredzinka
Zgredzinka

Nika, czy ty jesteś wyjątkiem w swoim środowisku, czy też wieś zaczyna przeglądać na oczy?
Już kiedyś pytałam cię o nastroje panujące w tym środowisku i wyjaśniłaś mi, że obecna władza cieszy się przede wszystkim poparciem pracowników najemnych. Czy to oznacza, że pisdzielce mają szansę wygrać „w cuglach” wybory samorządowe?
Czy tam na dole nie budzi się żaden ruch oporu i pójdziemy wszyscy jak barany na rzeź?
Przecież chyba nawet wieś musi czuć ogrom absurdu, który wkradł się do naszego życia.

Jacek
Jacek

(…)Czy to oznacza, że pisdzielce mają szansę wygrać „w cuglach” wybory samorządowe?(…)
Trudno przewidywać… można spodziewać się, że dojdzie do wielkiej porażki tzw. mainstreamu.

bart
bart

Rzekoma prywatyzacja LP to była jedna z wielu kłamliwych wrzutek pisowców – oni tak mają, muszą kłamać.
Myślę, że pojedynek stolarza z piromanem wygra jednak wandal. W sumie już wygrywa.

JSC
JSC

Piękne to zwieńczenie ponad 1050 lecia chrztu Polski… Mieszko zaczął wprowadzania katolicyzmu w miejsce puszczy… i o to wreszcie Szyszko może szykować Rydzykowi raport o zakończeniu zadania.