Wojna o nominacje generalskie

MON żegna się z pomysłami Antoniego Macierewicza

Kolejne Święto Wojska Polskiego zbliża się milowymi krokami, a ceremonia nominacji generalskich 15 sierpnia, stoi pod wielkim znakiem zapytania.

Wnioski awansowe dla 46 generałów przesłał w lipcu do Pałacu szef MON Antoni Macierewicz. Mają to być „nowe kadry” po czystce, w rezultacie której w niespełna dwa lata, zwolniono jedną trzecią składu osobowego korpusu. Odeszło w tym czasie 36 wysoko wyszkolonych i doświadczonych generałów.

Jak informuje „Gazeta Wyborcza” głośny już spór między szefem MON, a Pałacem Prezydenckim zaostrza się. Zostało 10 dni, a nad tym ważnym wydarzeniem ciąży poważny kryzys między Pałacem Prezydenckim, a MON. Jak już pisaliśmy w grę wchodzi spór o gen. Jarosława Kraszewskiego, odpowiedzialnego w BBN za sprawdzanie nominacji. W czerwcu służby podległe MON Macierewicza odebrały mu dostęp do informacji niejawnych. Nie sposób jednak wyobrazić sobie, by prezydent sam wziął odpowiedzialność za nominacje, nie dysponując wiedzą od odpowiedzialnego za to urzędnika.

Rzecznik BBN Marcin Skowron powiedział „GW”, że na razie „żadna decyzja w sprawie nominacji generalskich nie została podjęta”. Przeważnie jednak dwa tygodnie przed uroczystościami okazji święta Wojska Polskiego BBN dysponował listą, a nowo mianowani generałowie otrzymywali zaproszenia do Pałacu.

Nie jest to zresztą pierwszy taki przypadek. Pamiętamy, że Prezydent Andrzej Duda już raz przełożył nominacje generalskie, a było to w ubiegłym roku, z 11 na 29 listopada. Argumentowano wtedy, że MON nie przedstawił w odpowiednim czasie stosownych kandydatur. I to właśnie gen. Kraszewski zakwestionował niektóre wnioski z racji niespełniania przez kandydatów generalskich kwalifikacji. Wtedy stał się dla Macierewicza wrogiem numer jeden w Kancelarii Prezydenta.

Macierewicz nie może mu zapomnieć bliskiej  znajomości z byłym  szefem sztabu generalnego gen. Mieczysławem Gocułem i dowódcą generalnym gen. Mirosławem Różańskim, którzy złożyli dymisję po roku współpracy z Macierewiczem.

Gen. Kraszewski, uczestnik m.in. misji w Iraku, był współpracownikiem prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Najwyższy stopień dostępu do informacji niejawnych uzyskał rok temu, już za czasów Macierewicza.

W czwartek, BBN wydał komunikat w sprawie generała informując, że od pewnego czasu szef MON stawia mu „nieformalne zarzuty mające podważyć jego wiarygodność”. Prezydent stwierdził, że nie ma w tej sprawie informacji od MON, i domagał się interwencji premier Beaty Szydło oraz ministra koordynatora ds. służb specjalnych.

MON odpowiedział na to, że postępowanie dotyczy możliwości ujawnienia informacji niejawnych i niezwłocznie po jego zakończeniu poinformuje BBN o jego rezultatach.

To kolejny – i chyba najpoważniejszy w ostatnim czasie – kryzys w relacji ministra obrony z prezydentem, który jest zwierzchnikiem sił zbrojnych. Nawet za czasów trudnej koegzystencji między prezydentem Lechem Kaczyńskim, a ministrem Bogdanem Klichem z PO, nie dochodziło do takich sytuacji. Prezydent utrącał niektóre kandydatury generalskie, ale nie pozostawiał ich bez rozpatrzenia.

Wojna między Pałacem i MON przybiera coraz ostrzejsze kształty, od wiosny tego roku począwszy. Prezydent ujawnił wtedy, że pisma BBN w sprawie obsady stanowisk attaché wojskowych są przez MON ignorowane.  Trzeba było ekstra rozmów, by możliwe było obsadzenie placówek w USA, Wielkiej Brytanii, we Francji i w Kanadzie. Potem było już tylko gorzej.

Zdaniem komentatorów dla prezydenta Dudy obecny spór ma charakter ambicjonalny wobec nieustannego ograniczania jego prerogatyw. Teraz czuje się umocniony społecznym poparciem, po dwóch wetach wobec ustaw w sprawie Sądu Najwyższego i KRS. Natomiast minister Macierewicz należy do grona jego najostrzejszych krytyków.
(Źródło: Gazeta Wyborcza)

/p/
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
StanisławTed Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Ted
Ted

Ciekawie będzie, gdy Antoni cofnie Dudzie dostęp do infornacji niejawnych.

Stanisław
Stanisław

No faktycznie, po odejściu tych wybitnych strategosów, to ta nasza niezwyciężona armia się nie podniesie.