Wojna w podkomisji smoleńskiej

Awantura w 11 rocznicę katastrofy smoleńskiej. I bynajmniej nie zbliżamy się do prawdy

Podkomisja smoleńska działa, jak widać bezowocnie, już pięć lat. Już w 2016 r. Antoni Macierewicz, ówczesny minister MON przekonywał, że wyniki badania pozwolą na zbliżenie do prawdy.

Początkowo kierował nią dr Wacław Berczyński, na co dzień mieszkający w USA. Zastąpił go wieloletni znajomy Macierewicza – dr Kazimierz Nowaczyk. A potem (od stycznia 2018 r.) nastał już czas Antoniego.

Niektórzy członkowie podkomisji utracili nawet prawo wstępu do jej siedziby. Część nie zgadzających się z Macierewiczem członków złożyła rezygnacje, a inni dalej pracowali, ale już nie korzystając z budynku, w którym urzędowała podkomisja.

Decyzje o dalszym działaniu podkomisji podejmuje kierownictwo PiS, które jednak nie ma najlepszego zdania zaróno o Macierewiczu, jak i pozostałych uczestnikach „tej farsy”. Członków podkomisji formalnie powołuje szef MON Mariusz Błaszczak, choć nie raczy on podać, kto właściwie w tej podkomisji zasiada.

W podkomisji powstała fronda pod wodzą Marka Dąbrowskiego, z którą Macierewicz nie dogaduje się i robi wszystko, by pozbyć się zbuntowanych członków.

Część „buntowników” złożyło rezygnację z pracy w podkomisji, część pozostała, ale nie miała możliwości korzystać z budynku, w którym podkomisja miała swoją siedzibę. Mimo to wciąż zbierali oni materiały i pisali raporty, których Macierewicz nie przyjmował.

Źle się układa Macierewiczowi również z rodzinami smoleńskimi.

Wojna w podkomisji smoleńskiej

Są one ostro wkurzone. Nie dostają żadnych sprawozdan, ani informacji o działaniach komisji. Jak twierdzą, to, co robi Macierewicz, nosi znamiona sabotażu. Czara goryczy się przelała.

Dzisiaj są już pewne, że „wejście Macierewicza do podkomisji to w zasadzie był jej pogrzeb” i dodają: „Macierewicz powinien zostać odsunięty od podkomisji. Zamiast wyjaśniać katastrofę, uniemożliwia kolejnym jej członkom, którzy nie chcą popierać jego teorii, funkcjonowanie w podkomisji”.

Wojna w podkomisji smoleńskiej

Dla internautów sprawa jest jasna. Jak piszą: ”Dziesięć lat błazenady to już chyba wystarczy. Jak widać nawet dla tych porażonych wiarą to za dużo” „Komisja miała zgarniać kasę, a nie cokolwiek wyjaśniać. To było wiadomo od początku. Złodzieje dorwały się do koryta i brały”.

Zostań patronem KODUJ24.PL

/oe/

Źródło: gazeta.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
6 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Piotr
Piotr
7 marca 2021 11:05

Jestem za stworzeniem komisji, która by była w stanie zbadać umysł macierewicza, czy jest tam odrobina zdrowego rozsądku, wiem że to ciężkie wyzwanie i wielu uczonych by sobie na tym zęby połamali. Ale przecież wodę na Marsie znaleźli, alo inaczej że może tam kiedyś była.

Rafapon
Rafapon
7 marca 2021 18:32
Reply to  Piotr

To nic nie da. On zabije ich swoją elokwencją.

Zbyszek
Zbyszek
7 marca 2021 12:03

Czy to nie podchodzi pod Art. kk o oszustwie? W celu osiągnięcia korzyści majątkowych oszukują wszystkich wokół. Jak rasowi oszuści tworzą pozory uczciwego działania ale przecież już na pierwszy rzut oka widać, że to wałek.

Marek
Marek
7 marca 2021 16:35

Kaczynskiemu chodziło właśnie o taki rezultat.

Stary Wuj
Stary Wuj
7 marca 2021 22:33

Dla kaczora, ten zamęt w głowach sekty smoleńskiej, który dał mu pełne władzy, był wart był każdych pieniędzy. Obydwaj pracują usilnie dla wielkiego mocarstwa. Antek od kilkudziesięciu lat – gdy jako młody TW został przekazany do dyspozycji Biura Studiów SB – dyspozytury KGB – szczegóły w książce T. Piątka. A kaczorek od czasu gdy puszczono mu nagranie rozmowy z braciszkiem w „Tutce” – zmienił front. Antoni robi hałas i zadymę, A Jarek – za przechowanie tej taśmy pod kluczem – grzecznie wykonuje rozpierduchę państwa i prawa, by w końcu wywalili nas lub choćby zmarginalizowali w Unii. Jak do tej pory – są skurwiele skuteczni. Mogli by się zapytać „No i co nam zrobicie? No właśnie, co? Jakies pomysły?

Leon
Leon
8 marca 2021 10:22

Jest jedna jedyna przyczyna tej katastrofy a mianowicie nasza narodowa głupota trwająca od wieków