Wolę żurek śląski niż belgijskie frytki. Morawiecki zapałał gorącym uczuciem do Śląska

Wolę żurek śląski niż belgijskie frytki. Morawiecki zapałał gorącym uczuciem do Śląska

Przemysław Jedlecki w artykule dla „Gazety Wyborczej” totalnie zmasakrował politykę Prawa i Sprawiedliwości wobec województwa śląskiego i Ślązaków.

 

Politycy PiS jeszcze kilka lat temu byli wobec Ślązaków aroganccy. „Śląsk jest takim miejscem, gdzie natężenie tych negatywnych zjawisk, natężenie patologii jest rzeczywiście bardzo wysokie” – mówił w 2014 r. Jarosław Kaczyński. Trzy lata wcześniej przywódca populistycznej prawicy twierdził, że na Śląsku istnieje… zakamuflowana opcja niemiecka. „Śląskość jest po prostu pewnym sposobem odcięcia się od polskości i przypuszczalnie przyjęciem po prostu zakamuflowanej opcji niemieckiej” – przyznał w marcu 2011 r.

Jarosław Kaczyńskich zdystansował się potem od tej wypowiedzi, twierdząc, że miał na myśli wyłącznie „opcję Ruchu Autonomii Śląskiej”. RAŚ wielokrotnie zresztą był atakowany przez polityków narodowej prawicy, którzy często zarzucali tej organizacji proniemieckie i antypolskie skłonności. Ruch Autonomii Śląska obrażali m.in. Stanisław Pięta i Czesław Sobierajski.

 

W tym roku polityka PiS uległa całkowitej zmianie. O Śląsku w superlatywach wypowiadał się nawet prezes Kaczyński. „Jesteśmy na ziemi śląskiej, to szczególna ziemia, słynąca z pracowitości, z etosu pracy. Ziemia, która znów jest sercem polskiej gospodarki. Była przez dziesięciolecia i dziś tę pozycję odzyskała” – mówił na krótko przed majowymi wyborami do Parlamentu Europejskiego.

Wielką aktywnością na Śląsku odznacza się również premier Mateusz Morawiecki, który startuje w najbliższych wyborach do Sejmu z okręgu katowickiego (z pierwszego miejsca). Jedlecki w swoim artykule podkreśla, że premier „w ostatnich tygodniach Śląska niemal nie opuszcza”.Lepiej być w Katowicach niż w Brukseli. Tu jest więcej przyjaciół, a śląski żurek jest lepszy niż belgijskie frytki” – mówił niedawno polityk PiS.

Do podziału w okręgu katowickim jest aż 12 mandatów. W poprzednich wyborach parlamentarnych PiS zdobył tu 32,92%. Jest o co walczyć, gdyż Śląsk jest drugim najludniejszym po Małopolsce województwem. Mieszka w nim aż 4,5 miliona ludzi. Nie bez powodu mówi się, że kto wygra na Śląsku, ten wygra w całym kraju.

Internauci są mocno krytyczni wobec nagłej przemiany strategii Prawa i Sprawiedliwości. Ostro oceniają oni działania polityków prawicy, które uznają za przejaw lizusostwa. „Uważajcie Ślązacy na tego oszusta matrymonialnego. Dzisiaj kocha, jutro porzuci. Może łez nie będzie, ale puste bieliźniarki i szkatułki po biżuterii z pewnością” – napisał o Morawieckim jeden z użytkowników.

Jeszcze inni komentujący wskazują na to, że zawiedli się na swoich rodakach, którzy zdecydowali się na poparcie „dobrej zmiany” „Myślałem, że Ślązacy wiedzą, że dobrobyt bierze się z pracy, a przymilnych kłamców się goni precz. Zobaczymy ten wynik, bo stulecie po 99 latach to już jest niezły mem” – ocenił jeden z krytycznych wobec Prawa i Sprawiedliwości internautów.

/nt/

Źródło: wyborcza.pl, Twitter

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

3
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
daroosmętekMarek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Marek
Marek

Komentarz jaki pierwszy mi się nasuwa do „Wolę żurek śląski niż belgijskie frytki” i do innych tego typu propagandowych tekstów pisu to cytat z klasyka ” Ludzie są tacy głupi, że to działa”. Pamiętacie czyj to cytat, szczególnie wy głosujący wyznawcy pisu, bo to przede wszystkim o was

smętek
smętek

Szkoda, że nie okazał się miłośnikiem modrej kapusty. Odchodząc od garmażerki, zastanawiam się kiedy uznają język śląski bo to jest ważne a nie potrawy, które teraz wymieszały się..

daroo
daroo

Morawieckiemu to „włażenie do doopy” kiedyś się śmierdzącą czkawką odbije. Tak zakłamanego (certyfikowanego przez niezależny sąd) typa nie było od 1989 r. tfuuu na pohybel