Magdalena Środa

Nie odwieszajcie wieszaków

Można się było tego spodziewać. Obywatelski projekt liberalizujący aborcję „Ratujmy kobiety” trafił do kosza. Tam, gdzie władza widzi miejsce kobiet. Miesiące pracy nad zbieraniem podpisów, wielka aktywność społeczna a zwłaszcza nadzieja, że może być normalnie, że kobiety odzyskają status osób autonomicznych, wolnych i odpowiedzialnych, mogących decydować o swoim macierzyństwie – wszystko to nie dało władzy do myślenia. W jej oczach jesteśmy nikim, chyba, że podporządkujemy swoje życie rządzącym mężczyznom (PiS

Prezent na gwiazdkę? Mamy siebie!

Wiem, że apelowanie o pojednanie jest konieczne, modne i na czasie, ale też wiem, że jest zupełnie beznadziejne. Polskę zamieszkują dwa polityczne plemiona: demokratyczne, proeuropejskie i niedemokratyczne, proazjatyckie. Trochę jak na Ukrainie, tylko bardziej wymieszane. Pojednania nie ma i nie będzie. To w ogóle jakiś cud, że mówimy tym samym językiem i mieszkamy w tym samym miejscu Europy. Jedno plemię kultywuje swoistą, zaściankową polskość, jest nieufne wobec demokracji i obcych,

Molestowanie z lewa i z prawa

W mediach, zwłaszcza prawicowych, radość wielka, bo ci z lewicy molestują, a nawet gwałcą. Fakt. Akcja #meetoo ujawniła w Polsce i – w pewnym sensie – ukarała trzech panów, o wyraźnie lewicowych poglądach, do tego znanych nie tylko publicznie (literat, dziennikarze), ale również z aktywnej działalności na rzecz ochrony praw kobiet, jeśli do takiej zaliczyć można udział w Czarnym Proteście. Niby prawa uznają, działalność wspierają, aktywni są i gdyby ich

Re(de)konstrukcja rządu?

Od kilku tygodni słyszę ciągłe dyskusje o rekonstrukcji rządu. Rozumiem, że dla wielu pełnią one funkcje terapeutyczne. Jeśli bowiem tyle się o tym mówi, choć właściwie tylko „gdyba się”, to być może coś w tym rządzie pęka, coś go wewnętrznie koroduje, coś może się walnie? Bo jeśli się nie wali to po co rekonstruować rząd, który ma tyle sukcesów, że właściwie ma same sukcesy? Bo się prezesowi znudził? Bo media