Wrocławski radny z PiS atakuje profesora Bartoszewskiego

Wrocławski radny z PiS atakuje profesora Bartoszewskiego

Wrocław. W ramach obchodów 10-lecia odzyskania niepodległości Polski radni tego miasta nadali rondu przy zbiegu ul. Pilczyckiej, Królewieckiej i Drzymały imię Władysława Bartoszewskiego. Wydawało się, że to tylko formalność, bo uczcić takiego Polaka z takiej okazji to sprawa zupełnie naturalna.

Wydawało się, a jednak… obecny na sesji Rady, Tomasz Małek, oczywiście z PiS, bezpardonowo zaatakował profesora, który ma też tytuł Honorowego Obywatela Wrocławia i Dolnego Śląska. Zagrzmiał z mównicy, że „Prof. Bartoszewski był człowiekiem charakteryzującym się dużą pychą własną, megalomanią. Często przypisywał sobie rzeczy, których nie zrobił (…) Bardzo lubił nazywać się profesorem, ale tym profesorem nie był. Nawet nie był magistrem”.

Pan radny zapewne nie wie, że pan profesor otrzymał tytuł doktora honoris causa ośmiu uczelni (PUNO w Londynie, Hebrew College w Baltimore, Uniwersytetu Wrocławskiego, Uniwersytetu Filipa w Marburgu, Uniwersytetu Warszawskiego, Uniwersytetu Gdańskiego, KUL oraz Uniwersytetu Opolskiego, a tytuł profesorski od rządu Bawarii.

W swoim ataku poszedł jeszcze dalej. Stwierdził, że profesor Bartoszewski odegrał znikomą rolę w działaniach Żegoty, w wywiadzie dla niemieckiej gazety powiedział, że „w czasie okupacji bał się bardziej Polaków niż Niemców”, a do tego był przeciwny przyznaniu Pileckiemu orderu Orła Białego. Dorzucił do tego jeszcze nazwanie wyborców PiS „bydłem” i zaproponował, by odczekać 5 lat i pozwolić historykom na rzetelne (patrz – pisowskie) zbadanie czy pan profesor zasłużył sobie na to rondo czy też nie.

Salę obrad podczas przemówienia Małka, opuścił wiceprezydent miasta, Wojciech Adamski oraz kilku radnych z Nowoczesnej i klubu Rafała Dutkiewicza. Z kolei Jarosław Krauze, właśnie z klubu Rafała Dutkiewicza, zamanifestował swój sprzeciw wobec takiego ataku, wnosząc na mównicę portret profesora, a Dominik Kłosowski z SLD nie ukrywa, że jest „zdruzgotany. Oczernianie człowieka wybitnego dla historii Polski jest karygodne. Nie pozwolę na to, żeby szastać jego imieniem. Prof. Bartoszewski, żołnierz Armii Krajowej, uczestnik powstania warszawskiego, więzień Auschwitz, a w wolnej Polsce minister spraw zagranicznych, zasługuje, żeby mieć we Wrocławiu swoje rondo. Panie Małek, jest pan antysemitą”.

Pan Małek ostro pracuje, by zasłużyć na uwagę prezesa Kaczyńskiego i piąć się po szczeblach kariery politycznej. Wcześniej organizował marsze w obronie Telewizji TRWAM i Grzegorza Brauna, a podczas kampanii wyborczej 2014 r obrażał Lecha Wałęsę. Wspierał też narodowców, strasząc Niemcami i uchodźcami oraz wciąż podkreślał swoje przekonanie, że w Smoleńsku doszło do zamachu.

Czy prezes już dostrzegł, jaki potencjał tkwi w Małku i pomoże mu spełnić „sen o potędze”? Czy spotka radnego nagroda za uderzenie w profesora Bartoszewskiego, jeden z największych polskich autorytetów?

Tamara Olszewska

Źródło: wyborcza.pl

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

9
Dodaj komentarz

avatar
8 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
8 Comment authors
AntyKaczorIrenaRozbawionyWaldemarRafał Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Mariola
Mariola

„Warto być uczciwym, chociaż się nie opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto…”
Czy pisowiec jest w stanie zrozumieć sens tej cudnej wypowiedzi PANA PROFESORA? Pytanie było retoryczne.

Waldemar
Waldemar

Jak mawiał prof. Bartoszewski, tacy ludzie nie są w stanie go obrazić, mogą go co najwyżej obrzygać.

Castamir
Castamir

„w czasie okupacji bał się bardziej Polaków niż Niemców” — to akurat całkiem racjonalne podejście: wbrew PiSowskim twierdzeniom jakoby wszyscy Polacy byli święci, szacunki podają że 66-80% schwytanych Żydów zostało złapanych właśnie przez Polaków nie Niemców. I nie oznacza to że jesteśmy narodem zdrajców: wystarczy że na 100 sąsiadów jeden to denuncjatorska swołocz, i już mamy najazd Gestapo. A antysemitów było znacznie więcej niż 1%: dochodziło do takich kuriozów jak grzebanie w popiołach obozów koncentracyjnych „bo Żydzi mieli złote zęby”.

zbigniew
zbigniew

radny Malek powiedzial prawde o tym samozwanczym profesorku i zydzie ktory nienawidzil polakow i dzialal na szkode naszego kraju.Kilku profesorow twierdzi ze nawet matury nie posiadal i kims takim chca ronda czy ulice nazywac,wsyd.

Waldemar
Waldemar

Odsyłam pana do mojego powyższego postu. Rzygnął pan!

Rafał
Rafał

PiS-uarowcy ciężko pracują na własną przegraną. Żeby tylko wyborcy to docenili.

Rozbawiony
Rozbawiony

Nie żyjący Andrzej Lepper, też miał kilka „honorowych doktorów”, Wałęsa ma ich kilkadziesiąt. I czego to dowodzi?
A bawarska profesura, to tzw. profesura gościnna – co to jest, można sobie poczytać w sieci : )

Irena
Irena

Wiesz co Malek…..Pan Profesor Bartoszewski jest PONADTO …..a ty możesz zawiazac się w supel !!!

AntyKaczor
AntyKaczor

Kolejny nieznany znany z tego, że czepia się osoby powszechnie znanej.