Wspólny elektorat kandydatów opozycji przyniesie zwycięstwo Trzaskowskiemu? Czy to możliwe?

Sąd Najwyższy odrzucił sprawę protestów wyborczych komitetu Trzaskowskiego

Zsumowanie wyników wszystkich kandydatów opozycji pokazuje, że opozycja wygrała w dziesięciu województwach kraju – Andrzej Duda zaś tylko w sześciu.

Jeśli dotychczasowi wyborcy opozycji zdecydowaliby się poprzeć Trzaskowskiego, to byłoby to równoznaczne ze zwycięstwem polityka z poparciem 9 502 231 głosów. Prezydent Duda dostałby natomiast „zaledwie” 8 450 513 głosów.

 

Takie przewidywania można jednak potraktować wyłącznie teoretycznie. Część wyborców Hołowni, Bosaka i Kosiniaka-Kamysza może nie wziąć udziału w drugiej turze – niektórzy mogą nawet zdecydować się poprzeć prezydenta Dudę.

Profesor Andrzej Dudek, w rozmowie z Interia.pl, przyznał, że należy liczyć się z tym, że do urn w drugiej turze pójdzie nawet dwa miliony wyborców więcej niż w pierwszej.

 

O tych ludziach nie możemy niczego powiedzieć. Pewne jest tylko jedno – to są osoby, których polityka przeważnie nie interesuje. Oni idą oddać głos w drugiej turze, bo zauważają, że w ich otoczeniu mówi się wyłącznie o wyborach i stwierdzają, że może głupio jednak nie uczestniczyć w tej decyzji. To jest problematyczna grupa, ponieważ ona może zadziałać pod wpływem impulsu, a tym impulsem może być absolutnie wszystko. Wystarczy choćby debata i stwierdzenie na tej podstawie, który kandydat wypadł lepiej. Może to być także jakaś opinia, która da im do myślenia i przekona ich do wyboru. To irytująca postawa dla osób o ugruntowanych poglądach politycznych, ale trzeba sobie zdawać sprawę, że jest pewien odsetek obywateli, dla których polityka nie jest w ogóle ważna” – ocenił naukowiec.

Szczególnie trudno, co podkreślił prof. Dudek, przewidzieć też zachowanie wyborców Konfederacji. Nie wiadomo, czy zdecydują się poprzeć Dudę czy Trzaskowskiego. „Wyborcy Bosaka są zagadkowi, bo to jest dość niespójna grupa. Ona się podzieli na trzy części, ale ciężko stwierdzić, w jakich proporcjach. Być może ci, którzy zostaną w domach będą najliczniejsi” – uważa przywołany wcześniej badacz.

Osoby o skrajnie konserwatywnych poglądach najpewniej wybiorą prezydenta Dudę, liberałowie gospodarczy Trzaskowskiego. O wszystkim przekonamy się 12 lipca.

/nt/

Źródło: interia.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o