Wuj Daniela Obajtka czuje się zdradzony: „był dla mnie więcej niż syn”

Wuj Daniela Obajtka czuje się zdradzony: był dla mnie więcej niż syn

„Mój syn nie wymagał takiej opieki jak on. Uczyłem go, jak się ubierać, jak się zachowywać. Przecież on nie umiał nic” – mówi Roman Lis, wuj prezesa Orlenu.

Opowiada, że uważał go za zaangażowanego w pracę, dlatego mu doradzał we wszystkim. Dziś czuje się pokrzywdzony. „To był młody, zagubiony chłopak. Nie miał co robić, więc zatrudniłem go do pracy”.

Tymczasem Obajtek miał już problemy w szkole. Jak pisała w 1994 r. Rzeczpospolita, dyrektor szkoły zarzucał mu „destabilizację samorządu, szkalowanie dobrego imienia wychowawcy, szantażowanie rady pedagogicznej… notoryczne kłamstwa i arogancję w stosunku do nauczycieli”.

Teraz, rzecznik prezydenta próbuje tłumaczyć, że Lisowie to nie była bliska rodzina Obajtka.

Tymczasem relacje z jego rodziną były dla Romana Lisa silniejsze niż z własnymi braćmi: „Odwiedzaliśmy się wzajemnie, pomagałem im. Jego ojciec, jako malarz, malował nasze domy. Żyliśmy w bardzo przyjaznych stosunkach”.

Te stosunki byłyjeszcze dobre, gdy Obajtek został wójtem Pcimia. Ochłodziły się, gdy wójt oferował wujowi zlecenia bez przetargu i namawiał na zmianę specjalizacji firmy.

Dopiero, gdy opuścił ich firmę, pracownicy przestali się go bać i zaczęli przynosić na jego temat złe wiadomości. „Kiedy dowiedziałem się, co on robił, próbowałem ostrzec innych ludzi, że jest to człowiek nieuczciwy. Bo ja uczestniczyłem wcześniej w jego kampanii wyborczej, cały swój autorytet postawiłem na jego osobę”.

W 2016 r. syn przyniósł do firmy taśmy z nagranymi wypowiedziami Obajtka.

Ze względu na stan zdrowia, Roman Lis nie był w stanie nawet wysłuchać ich do końca ani nie zapytał syna o ich pochodzenie. „To przekracza moją wyobraźnię. Jeszcze nigdy w życiu nie słyszałem, żeby ktoś pod moim adresem używał choćby jednej dziesiątej tych przekleństw”.

W firmie Romana Lisa pracowała cała jego rodzina, jego znajomi, a on dążył do zniszczenia jej.

Roman Lis zawiadomił prokuraturę, że Obajtek skłamał, wypierając się związków z TT Plastem podczas sprawowania urzędu.

Rozprawy były zwoływane w Sieradzu i ciągle trzeba było przesuwać terminy, bo nie zgłaszał się któryś z oskarżonych.

Gdy PiS doszedł do władzy, sprawę na prośbę pełnomocnika Obajtka przeniesiono do Krakowa. Prowadził ją prokurator Tomasz Dudek z Prokuratury Okręgowej, który Romana Lisa potraktował jak oskarżonego i dopuścił, by był przesłuchiwany w obecności i przy pomocy pełnomocnika Obajtka. Roman Lis już wtedy domyślił się, że sprawa zostanie umorzona.

Wuj Daniela Obajtka czuje się zdradzony: był dla mnie więcej niż syn

PiS stara się obu braci Lisów i ich firmę zdyskredytować, aby bronić prezesa Orlenu, kolejnego kandydata na premiera.

Zastanawia mnie, czy w Polsce nie ma już innych ludzi na to stanowisko… Znam jego poziom wiedzy, poziom myślenia, jego zachowanie, jego wykształcenie, jak dochodził do tego wykształcenia. I to miałby być premier? Jest to dla mnie szok” – podsumował wuj Daniela Obajtka.

Zostań patronem KODUJ24.PL

/ep/

Źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
6 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Maciek123454321
Maciek123454321
3 marca 2021 09:30

„Jest on nadzieją. Nadzieją nie naszego obozu politycznego, nie jakiejś grupy partykularnej, tylko po prostu Polski. Wszystkich Polaków, którzy chcą po prostu dobra naszego narodu. Uważam, że kapituła nagrody świetnie wybrała, oczywiście także czytelnicy”.
„Ma ogromne możliwości, niezwykłą determinację i coś takiego, co daje Pan Bóg, a co trudno zdefiniować: aurę, która pozwala mu ludzi mobilizować, jednoczyć wokół jakiegoś celu”.
(Wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego cytuję za „Oko.press”)
No to jak – Karaluchu? Dalej będziesz tak wychwalał swojego tureta, marny kutasie?

smętek
smętek
3 marca 2021 12:13

Stary cap nie wie też co to honor, moralność i uczciwość więc swojej miłości nie będzie okazywał publicznie ale prywatnie zauroczenie będzie trwało.

***** ***
***** ***
3 marca 2021 17:43

To przecież jego „odkrycie towarzyskie” choć gotować nie umie. Ale za to cóż za piękna, potoczysta polszczyzna!

Antykaczor
Antykaczor
3 marca 2021 09:56

Właśnie… Czy nie mają lepszego kandydata? Czy to znaczy, że już tylko potencjalni kryminaliści zostali na dobrozmianowej kadrowej ławeczce? Chociaż oni wszyscy powinni stanąć jako oskarżeni za to, co zrobili z Polską. Więc nie dziwota, że PiS Obajtkami stoi.

druh Marek
druh Marek
3 marca 2021 13:45

Jak nisko moralnie upadł dr. Kaczyński absolwent Uniwersytetu Warszawskiego, syn powstańca warszawskiego ( zgrupowanie ” Baszta”), brat prezydenta RP- też prawnika- by wygłaszać peany i łasić się do kłamliwego buca spod Pcimia. Prostaka, który kala własne gniazdo po tym, jak krewni pomogli mu stanąć na nogi.
Jakim trzeba być draniem ,by najgorsze, podłe osobowości skupiać wokół siebie?? Mam nadzieje ,że rozsądni Polacy nigdy Kaczyńskiemu tego nie zapomną i nie wybaczą.

gboor
gboor
3 marca 2021 17:06

Zawsze uważałem, że „Kariera Nikodema Dyzmy” to przesadna fikcja, która nie miałaby szans zdarzyć się naprawdę. Tymczasem życie przerosło fikcję – Dyzma przy tym żuliku to prawdziwy dźentelmen.
W ostatnim odcinku serialu „Podczas przyjęcia w majątku pojawia się wysłannik prezydenta prosząc, by pan Nikodem zachciał przyjąć misję stworzenia nowego rządu. Wszyscy są zachwyceni, Dyzma rozważa propozycję. I tylko szalony Żorż Ponimirski krzyczy „Dyzma to zwykły łajdak i oszust!”.