„Wyborcza” ujawnia, kto stał za hucpą PiS z maseczkami i Antonowem

PiS przyszykował rekompensaty za felerne maseczki z Chin?

W kwietniu polski rząd potężnym Antonowem 225 sprowadził z Chin sprzęt ochronny, niebywale nagłaśniając te akcję. Po miesiącu okazało się, że przywiezione maseczki nie spełniają norm. Teraz „Gazeta Wyborcza” ustaliła, że cała akcja nadzorowana była przez firmę związaną z Agencją Wywiadu. Funkcjonariuszom AW pomogły firmy stworzone przez byłych oficerów służb amerykańskich i chińskich – czytamy we wtorkowej „Gazecie Wyborczej”. Zysk ze sprzedaży maseczek, za które kilkakrotnie przepłacono, miał zasilić fundusz operacyjny Agencji. Rząd do teraz nie ujawnił, ile kosztował transport oraz ile ostatecznie zapłacono za sprzęt.

 

Teraz znane jest już więcej szczegółów. Przypomnijmy, na pośrednika operacji wybrano KGHM, którego prezesem jest człowiek premiera – Marcin Chludziński. „Wyborcza” ustaliła też, że za sprowadzenie maseczek i pozostałego sprzętu odpowiedzialna jest niewielka spółka Quantron z Łazów pod Warszawą (gdzie działa od trzech lat), a nie rząd, KGHM czy Lotos.

Od 2018 roku firma ta dysponuje wydaną przez MSWiA koncesją na „obrót rodzajami broni i amunicji oraz wyrobami o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym”. To nie wszystko. Quantron,  żeby sprowadzić dla KGHM sprzęt z Chin, skorzystać miała ze wsparcia spółki HUAXINZHONGAN Group, powiązanej z chińskimi służbami specjalnymi. Prezes Quantrona to Andrzej Mikołajczyk, były oficer rozwiązanych w 2006 r. przez PiS Wojskowych Służb Informacyjnych. Dla prasy pozostaje on nieuchwytny.

 

Jego wspólnik, Szymon Skalski według czterech rozmówców gazety od lat pozostaje kadrowym oficerem Agencji Wywiadu. Także i Skalski nie chciał spotkać się z „GW” po tym, jak dostał konkretne pytania o transport maseczek z Chin, do tego zaprzeczył jakimkolwiek związkom ze służbami specjalnymi. Milczy także kancelaria premiera, zapytana o sprawę maseczek, z kolei KGHM zasłania się tajemnicą handlową.

Zostań patronem KODUJ24.PL

Obecnie, w związku z przydatnością maseczek prowadzone jest śledztwo, podjęte po ustaleniach Centralnego Instytutu Ochrony Pracy. Prowadzi je Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Jak poinformowała Aleksandra Skrzyniarz z Prokuratury Okręgowej, „postępowanie znajduje się w fazie in rem, a więc w sprawie, a nie przeciwko komukolwiek. Nikomu nie zostały przedstawione żadne zarzuty” – podkreśliła rzeczniczka.

mpm

Źródło: natemat.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
antyuzurpator
antyuzurpator
22 października 2020 11:11

Ukręcą, zamiotą, a zysk pójdzie tam, gdzie miał pójść.
Pytanie, jak rozpoznać te felerne maseczki. Bo gdzieś je muszą przecież spieniężyć, więc możemy się na nie natknąć gdziekolwiek, np. na stacjach orlenu.

Kim
Kim
23 października 2020 07:11

Gdy tylko dowiedziałam się o koszcie lotu antonova (cennik firmy jest przecież w przybliżeniu znany – kwota liczona w milionach), wiedziałam, że to szwindel, skoro 3-4 loty dreamlinerami, wielokrotnie tańsze, też by załatwiły transport. Potem okazało się, że przywieźli szmelc. Teraz dowiadujemy się, że ktoś ze „swoich” jeszcze dobrze na tym zarobił. Mafia a nie władza.