Wykładowca UMK w Toruniu pisze o „tęczowej zarazie” i atakuje uczestników marszów równości

Pawłowicz oburzona „szykanowaniem” wykładowcy, który pisał o "tęczowej zarazie"

„Zniewieściałe gogusie, grube, obleśne, wytatuowane baby jak na wyuzdanych filmach; osobnicy, którym trudno przypisać jakąś płeć, obca kulturowo tęczowa zaraza; tęczowe zło” – to tylko kilka cytatów z felietonu Aleksandra Nalaskowskiego, zamieszczonego w prawicowym tygodniku „Sieci”. Nalaskowski jest profesorem – uwaga! – w Katedrze Edukacji Dziecka Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

 

Jego felieton nosi tytuł „Wędrowni gwałciciele”. Nalaskowski tak rozwinął tę tezę: – „Wypełzają na główne ulice polskich miast. Odurzeni złą ideologią, zwykli nieszczęśnicy, których dopadła tęczowa zaraza. Już dawno zgwałcili Warszawę, Poznań, Wrocław i Gdańsk. Niedawno brutalnie zdeflorowali Białystok”. 

– „Treść artykułu nie jest stanowiskiem uniwersytetu i odzwierciedla wyłącznie prywatne opinie jego autora. Rektor UMK zapozna się z nim w przyszłym tygodniu i wtedy wrócimy do sprawy. Władze UMK są gotowe interweniować zawsze, gdy są przekraczane granice swobody wymiany poglądów” – poinformował wp.pl rzecznik Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

 

„Profesor, PEDAGOG. To, co napisał nie odbiega poziomem i treścią od okupacyjnej gadzinówki. Autor wzywa do przemocy i nienawiści wprost. Bez cudzysłowu. I zobaczcie nagłówek „Bądź sobą – przeczytaj”;

– „Serio on jest profesorem, pedagogiem i uczy młodych ludzi? To jakiś dramat”; – „Żeby to jeszcze jakiś tam pedagog był, ale to profesor zwyczajny i były dwukrotny dziekan” – komentowali internauci.

bt

Źródło: wp.pl, Twitter

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
6 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
ANA
ANA
28 sierpnia 2019 22:13

Czy te kreatury z Torunia, oblesne typy Rydzyka, mają lustra?

antyuzurpator
antyuzurpator
29 sierpnia 2019 09:17

Jeśli ktoś opublikuje w mediach swoje prywatne poglądy, zwłaszcza jeśli jest to posiadacz tytułu profesora, to stają się one w tym momencie poglądami publicznymi, określającymi jego wiedzę oraz pozycję wobec społeczeństwa.
Zdawałoby się (a w każdym razie należałoby oczekiwać), że profesorowie posiadają szeroką wiedzę naukową, zgodną z dorobkiem naukowców całego świata (a nie jakieś chore ideologie, gusła i zabobony), stanowią elitę nauki i nie tylko, oraz wyznaczają pewne standardy. Są również przedstawicielami instytucji, w której są zatrudnieni i przez to składają się na jej wizerunek.
Pozostaje mieć nadzieję, że władze UMK odpowiednio zareagują wobec takich publicznie deklarowanych poglądów swojego naukowca, a może raczej „naukowca”, (cyt.:) „wrzeszczącego z wściekłości” przeciwko „tęczowej zarazie” „gwałcącej kolejne miasta” i „wszystko, co napotka na drodze”, „gwałcącej Polskę”. Porównującego środowiska LGBT, czyli w jego mniemaniu „tęczową zarazę” do tyfusu, dżumy, ospy i Holokaustu. Według którego osoba o innej orientacji == gwałciciel.
Pedagog. (!?!)
Ciekaw jestem, czy władze uniwersytetu w mieście Mikołaja Kopernika (lub gdziekolwiek) zatrudniłyby profesora, twierdzącego że Ziemia jest płaska i nawołującego, aby „nawracać niezdecydowanych i „obiektywnych””, którzy zgodnie z wiedzą naukową uważają, że jest inaczej.

Goool
Goool
29 sierpnia 2019 13:04
Reply to  antyuzurpator

W takim razie czekam na decyzje UJ i UW. Oni też mają wybitnych naukowców.

Stanisław
Stanisław
29 sierpnia 2019 20:12
Reply to  Goool

Szczególnie na UW- tam, co jeden to wybitniejszy.

antyuzurpator
antyuzurpator
30 sierpnia 2019 07:41
Reply to  Stanisław

Jak na przykład dr hab. Krystyna P. ksywa „profesor”.

Wiktor
Wiktor
29 sierpnia 2019 10:41

Obślizgły polski katolik patriota narodowy