Wypadek Szydło. Dowody zostały uszkodzone, teraz zaś istnieje podejrzenie, że kolejne nagrania zostały sfabrykowane

Wypadek Szydło. Dowody zostały uszkodzone, teraz zaś istnieje podejrzenie, że kolejne nagrania zostały sfabrykowane

Po wypadku samochodowym z udziałem Beaty Szydło w Oświęcimiu jedno z nagrań z monitoringu mogło zostać sfabrykowane. Przypomnijmy: 10 lutego 2017 r.  Sebastian K. przepuścił pierwszy rządowy samochód, a następnie zaczął skręcać w lewo i uderzył w auto wiozące ówczesną szefową rządu. Prokuratura zarzuciła K. nieumyślne spowodowanie wypadku, natomiast według większości świadków, rządowa kolumna jechała z dużą prędkością i bez sygnałów dźwiękowych i świetlnych.

 

Po analizie obrazu okazuje się, że samochody rządowe początkowo poruszają się, by przez kilka ujęć stać w miejscu. Po chwili znowu jednak ruszają. Taka sytuacja powtarza się kilka razy, podczas gdy wszystkie pozostałe obrazy w tym czasie są w ruchu. Ktoś mógł zrobić to celowo, by można było poinformować, że samochody Biura Ochrony Rządu poruszały się z dozwoloną prędkością – powiedział Wirtualnej Polsce informator portalu. Zawiadomienie w tej sprawie trafiło w ostatnich dniach do Sądu Rejonowego w Oświęcimiu, w którym toczy się proces kierowcy Seicento Sebastiana K. Złożył je mecenas Władysław Pociej, adwokat kierowcy. Domaga się w nim m.in. specjalistycznego badania technik rejestracji obrazu, po to, żeby sprawdzić czy zapis z monitoringu był autentyczny, czy też ktoś ingerował w nagranie.

Chodzi o nagranie z miejsca oddalonego ok. 80-90 metrów od miejsca wypadku. Wynikać z niego miało, że kolumna rządowych pojazdów poruszała się tuż przed wypadkiem z prędkością ok. 50-60 km/h – tylko, że co innego okazuje się po wnikliwej analizie monitoringu, a dokładniej analizie ruchomego obrazu – czytamy w portalu WP. Zdaniem rozmówcy portalu sfabrykowania dokonano poprzez rozcięcie taśmy filmowej w kilku miejscach i wklejenie tych samych klatek, które zostały już wyświetlone wcześniej.

 

Film, o którym mowa, 14 lutego 2017 r. ujawnił TVN24. Na nagraniu widać jak ulicą Powstańców Śląskich w Oświęcimiu przejeżdża kolumna samochodów rządowych: pierwszy z nich ma włączoną sygnalizację, drugie auto z Beatą Szydło już nie, trzecie natomiast jedzie z użyciem świetlnych sygnałów. Między pierwszymi dwoma samochodami jest ok. 20 metrów odstępu. To właśnie na podstawie tego filmu wnioskowano, że auta poruszają się z prędkością ok. 50-60 km/h. Nagranie pochodzi z kamery umieszczonej na budynku sklepu z częściami, w jednej z bocznych uliczek, a zapis powstał dosłownie na kilka chwil przed wypadkiem.

Przypomnijmy: wypadek miał miejsce 10 lutego 2017 roku, a w ciągu kilku następnych dni do akcji wkroczyli funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, zabezpieczając kilkanaście nagrań z monitoringu z trasy przejazdu rządowej kolumny. Jak zauważa portal WP, jeżeli rzeczywiście ktoś ingerował w zapis monitoringu, byłaby to już druga kontrowersyjna sytuacja w sprawie wypadku z udziałem Beaty Szydło. Jakiś czas temu okazało się, że zniszczeniu uległy dwie płyty, które były materiałem dowodowym w sprawie (m.in. nagranie z monitoringu, dzięki któremu udałoby się zlokalizować bezpośredniego świadka całego zdarzenia); w tej sprawie Prokuratura Okręgowa w Nowym Sączu już od kilku miesięcy prowadzi „czynności sprawdzające”.

Jak jest stan sprawy na dziś? W połowie marca ub.r. krakowska prokuratura okręgowa wystąpiła do sądu w Oświęcimiu z wnioskiem o warunkowe umorzenie postępowania. Śledczy chcieli wyznaczenia Sebastianowi K. okresu próby wynoszącego rok, miałby on też zapłacić 1,5 tys. nawiązki. Sebastian K. i jego pełnomocnik nie zgodzili się na propozycję prokuratury. Kolejna rozprawa ma odbyć się pod koniec roku.

mpm

Źródło: wp.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

3
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
antyuzurpatorJantarsmętek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
smętek
smętek

„Wszystkie zwierzęta są sobie równe ale niektóre są równiejsze od innych” G.Orwell „Folwark zwierzęcy”.

Jantar
Jantar

Po zwycięskich dla Kaczyńskiego wyborach nagle cudownie znajdą się inne „dowody” jasno wskazujące, że Sebastian K. „przygotował i przeprowadził zamach na legalnie, demokratycznie wybranego premiera polskiego rządu”, że „brała w tym udział obecna opozycja wspierana przez agentów obcego wywiadu”, w związku z czym chłopaka skażą jako terrorystę na dożywocie, a partie opozycyjne zdelegalizują. Od dawna widać, w jakim kierunku toczone jest całe śledztwo i postępowanie sądowe, a po wyborach nie będą już mieć żadnych skrupułów, żeby to dokończyć.

antyuzurpator
antyuzurpator

Chyba klatek, a nie ujęć.
Niekoniecznie sfabrykowane. To może być efekt kompresji wideo, zwłaszcza jeśli procesor który to robił nie wyrabiał się, na przykład jeśli w kadrze jest dużo drobnych, poruszających się obiektów, jak np. liście drzew chwiejących się na wietrze. W takiej sytuacji w miarę dobrze zapisywany jest ruch wolno poruszających się obiektów, np. pieszych, a szybkie poruszają się „poklatkowo”. Tak jest w mojej kamerce Edimax (dość starej, ma ze 20 lat).