Wypadek Szydło: Kontrowersje wokół ekspertki

Wypadek Szydło: Kontrowersje wokół ekspertki

Jak donosi „Rzeczpospolita”, w sprawie wypadku byłej premier w Oświęcimiu, świadków badała psycholog, której mąż startował z listy Prawa i Sprawiedliwości do Sejmu. Mowa o Joannie Łuczyńskiej-Nieśpielak, która przeprowadzała badania psychologiczne czterech świadków. Zeznali oni, że nie słyszeli sygnałów dźwiękowych w kolumnie rządowych aut. Dziennik stawia hipotezę, że prowadzenie badań przez psycholog powiązaną z PiS może przesądzić o winie lub niewinności kierowcy seicento. Dlaczego?

„Rzeczpospolita” przypomina, że w toczącym się już niemal rok śledztwie biegłym nie udało się ustalić, czy samochody kolumny rządowej miały włączone sygnały dźwiękowe i były pojazdami uprzywilejowanymi. Tymczasem to właśnie jest kluczowe dla ustalenia, kto jest winny kraksy. Wartość dowodowa ma się zatem oprzeć głównie na zeznaniach świadków – a te się wykluczają. Wszyscy funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu zgodnie stwierdzili, że mieli włączone sygnały świetlne i dźwiękowe. Zaprzeczają temu natomiast świadkowie, którzy 10 lutego 2017 r., zakończyli mityng w pobliskim klubie AA. Większością świadków zajmowała się wcześniej biegła Elżbieta Wrońska. Później „przejęła” ich Joanna Łuczyńska-Nieśpielak. Między ustaleniami obu biegłych istnieją znaczące różnice.

Mowa o wynikach badań psychologicznych. Przypomnijmy, w ślad za dziennikiem: śledczych interesowało nie tylko to, co widzieli i słyszeli świadkowie, ale też ich przeszłość i relacje rodzinne – do tego niektórych poddano jeszcze testom na spostrzegawczość i inteligencję. Jak precyzuje „Rp”, uczestników terapii przeciwalkoholowej przesłuchano w warunkach art. 192 § 2 kodeksu postępowania karnego, „kiedy istnieje uzasadniona wątpliwość co do ich stanu psychicznego, zdolności postrzegania oraz odtwarzania spostrzeżeń świadka”. Wrońska sporządziła ich pozytywne opinie psychologiczne, które potwierdzały pełną zdolność świadków do postrzegania zdarzeń. Według ustaleń Łuczyńskiej-Nieśpielak Wrońskiej istnieją zastrzeżenia do ich umiejętności w tej kwestii. A więc – do wiarygodności świadków. To nie wszystko. Wrońska figuruje na liście ok. 30 psychologów z listy biegłych Sądu Okręgowego w Krakowie. Kto i dlaczego wytypował akurat Łuczyńską-Nieśpielak, która nie jest biegłą sądową z listy, tego prokuratura dziennikarzom „Rp” nie umiała przekonująco wyjaśnić. Poinformowała jedynie, że „inni biegli nie mogli w tym dniu uczestniczyć w powyżej wymienionej czynności” przesłuchania.

Wspomniana specjalistka pochodzi z Oświęcimia, gdzie prowadzi pracownię badań. Figuruje w ewidencji psychologów transportu marszałka woj. małopolskiego. Jej mąż Jeremi Nieśpielak startował w wyborach z 2011 roku z tej samej listy co Beata Szydło. Przypomnijmy, że Szydło kierowała wówczas zarządem Prawa i Sprawiedliwości w zachodniej Małopolsce. Jak podkreśla Rp, musiała znać męża biegłej. Według byłego ministra sprawiedliwości, prof. Zbigniewa Ćwiąkalskiego, byłego ministra sprawiedliwości, bezstronność takiej biegłej można podważyć. – „Taka osoba absolutnie nie powinna być biegłą w tej sprawie, ponieważ nie powinno być jakichkolwiek podejrzeń o przychylność, zależność, brak bezstronności” – uważa i jak mówi, można zaangażować biegłą spoza listy, ale „całkowicie bezstronną”.

mpm

Źródło: rp.pl, wp.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
Plus ujemnyZwinka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Zwinka
Zwinka

I takim to sposobem młody chłopak ma przekichane życie. Ziściło się na nim przekleństwo znalezienia się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwej porze…I pomyśleć tylko, że madame Szydło plotła coś tam coś tam o równości wszystkich wobec prawa…

Plus ujemny
Plus ujemny

Coż za przebiegła biegła. Jaki ma ciąg do konfitur. Godne podziwu.