„Wytypowanie Banasia na szefa NIK było elementem sabotażu w PiS”

„Kaczyński donosi na Polskę i to w niemieckim „Bildzie”. Mówi, że to polskie sądy naruszają prawo”!

„Wprost” donosi o tajnej umowie pomiędzy Marianem Banasiem a Jarosławem Kaczyńskim i Mariuszem Kamińskim. Strona rządowa nie wywiązała się z jej dotrzymania.

 

Banaś – według doniesień tygodnika – miał podać się do dymisji i przyznać, że była to jego osobista decyzja. Umowa została jednak złamana i Anita Czerwińska, rzeczniczka PiS, publicznie ujawniła, że to partia zdecydowała o pozbyciu się szefa Najwyższej Izby Kontroli.

Podczas czwartkowego spotkania prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i wiceprezesa partii Mariusza Kamińskiego z prezesem NIK Marianem Banasiem zostało wyrażone oczekiwanie, aby szef NIK podał się do dymisji” – napisała kilkanaście dni temu na Twitterze Czerwińska.

 

Wpis wywołał medialną burzę. Banaś w jego następstwie zdecydował się zatrzymać stanowisko i nie poddawać się dymisji.

„Wprost” powołuje się na anonimowego informatora powiązanego z partią rządzącą, który poinformował o tym, że Kaczyński jest zdruzgotany postawą Banasia. „Jarosław Kaczyński jest załamany. Szuka winnych, a przede wszystkim osoby która podsunęła mu Banasia. Bo w tyle głowy pojawia mu się spiskowa teoria, że wytypowanie Banasia na szefa NIK było elementem sabotażu w PiS” – twierdzi informator.

Nowe światło na sprawę rzuciła „Gazeta Wyborcza”. Dziennik donosi, że PiS zaczyna poszukiwać „kozła ofiarnego”: potencjalną ofiarą ma być szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Piotr Pogonowski. Funkcjonariusz – jak podaje „Wyborcza” – nie chce się jednak dać wykorzystać do politycznych rozgrywek.

Oburzeni internauci uważają, że sprawa Banasia stanowi zaledwie wierzchołek góry lodowej. „Zaczyna być bardzo ciekawie. Czekam kiedy te wszystkie łajdactwa ujrzą światło dzienne i przygniotą PiS-sektę” – napisał jeden z użytkowników portalu NaTemat.pl. Inni komentujący wskazują na to, że politycy PiS są mocno na bakier z dotrzymywaniem obietnic. „Któryś z polityków PiS-u użył nawet słów o złamaniu dżentelmeńskiej umowy zapominając, że warunkiem koniecznym do jej zawarcia jest obecność dżentelmenów” – podsumował.

/nt/

Źródło: wprost.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

4
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
1 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
ObserwatorZbyszekMaciek123454321Zwinka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Zwinka
Zwinka

„Złamanie gangsterskiej umowy” powinno być.

Zbyszek
Zbyszek

No i powinna obowiązywać omerta.
A teraz jest dintojra.

Maciek123454321
Maciek123454321

Kiedyś o takich awanturkach mawiano – „Wojna w Chinach, panie Koziołek.” Powiem wam, że dawno nie miałem takiej uciechy. Oczywiście pisowskiego ludka na nawalanka nie obchodzi, może nawet nie słyszał. Ich obchodzi tylko pełna micha i „pińcet”. Zabraknie michy i na „pińcet” nie będzie, pójdą z siekierami na sejm. Niespecjalnie na to czekam, bo kibicowanie tej nawalance bawi mnie niesamowicie. Tak się skupili na Banasiu, że nawet o sędziach zapomnieli. PiS zaczyna równo brać po pysku. Z hednej strony walnął Banaś, z drugiej Sąd Najwyższy. Rewelacja, bo niedługo w trzeciej strony rąbnie senat. Wesołe święta będą.

Obserwator
Obserwator

„Jest super, jest super” -o to chodzi, że zacytuję piosenkę T.Love