Wyzwiska, obelgi, wulgaryzmy to rzeczywistość nauczycieli w trakcie zajęć online

Wyzwiska, obelgi, wulgaryzmy to rzeczywistość nauczycieli w trakcie zajęć online

Od kilku miesięcy system edukacyjny w Polsce przybrał formę e-learningu. Umożliwiło to internetowym hejterom nowe pole do popisu – część z nich organizuje „rajdy”, które mają na celu przerwanie prowadzonych przez nauczycieli zajęć.

Sprawcy ataków najczęściej umawiają się i wchodzą na przeznaczone dla uczniów i nauczycieli czaty, aby wulgarnie lżyć ich oraz uniemożliwiać przeprowadzenie zajęć. Część z „rajdów” jest nagrywana i następnie udostępniana w internecie.

 

Sposób działania patostreamów opisany został w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” przez naukowca Macieja Dębskiego z Uniwersytetu Gdańskiego:

– „[Patostreamerzy] często synchronizują swoje rajdy, organizują kilka najazdów na różne szkoły w tym samym czasie. Czasem rywalizują między sobą. Uczniowie często mówią nam, że ich znają z imienia i nazwiska. Czasem nawet płacą za rajdy” – objaśnił mężczyzna.

Więcej na ten temat opowiedziała jedna z przepytanych przez dziennikarzy nauczycielek, która otwarcie przyznała, że do udziału w czatach agresywni patostreamerzy zapraszani byli przez samych uczniów:

– „Linki udostępniali nasi uczniowie. Nie byliśmy wcześniej tego świadomi. Gdy wyszło to na jaw, zaczęliśmy interweniować: u dyrekcji, rodziców. Tłumaczyliśmy, że takie zachowanie narusza statut szkoły i mogą być konsekwencje” – przyznała.

 

„Wyborcza” przyjrzała się sprawie i postanowiła skontaktować się z… patostreamerami. Przedstawiciele internetowej subkultury pożalili się dziennikarzom, że ataki na lekcje są rzadsze, bo ludzie zaczęli zgłaszać ich działalność na policję. Również same portale przeznaczone dla trolli zostały zaatakowane przez hakerów.

Spadek liczby ataków potwierdzili też szkolni pedagodzy:

– „Zaczęliśmy zabezpieczać swoje lekcje hasłami (…). A na policję zaczęliśmy zgłaszać tych najeźdźców, którzy nie zabezpieczyli swojego adresu IP. Policja namierzała dzięki nim całe serwery, na których młodzież umawiała się na rajdy” – podsumowała nauczycielka ze szkoły w Łodzi.

/nt/

Źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Shaq Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Shaq
Shaq

Cała ta skandaliczna sytuacja ma miejsce tylko i wyłącznie dlatego, że Ministerstwo Edukacji Narodowej nie przygotowało spójnego i przede wszystkim bezpiecznego systemu nauczania zdalnego. No ale Piontkowski ma przecież tyle spraw na głowie – walka z gender i LGBT, więcej lekcji o żołnierzach wyklętych, szczucie rodziców na nauczycieli i na samorządy. Rozwalanie systemu oświaty samo się nie zrobi, on musi w tym aktywnie pomagać.
Mając syna w szkole mogę śmiało powiedzieć – nauczanie w czasie epidemii jest kolejną sprawą totalnie zawaloną przez rząd PiS.