Zamiast Szopki Noworocznej – orędzie prezydenta Dudy

Czy prezydent Duda ma na cokolwiek wpływ? Kurski wraca do TVP a Fundusz Medyczny nie istnieje

Mam ciche marzenie, by było to ostatnie orędzie w wykonaniu pana Dudy, bo to jedyna szansa, by partia rządząca i jej prezydent przestali karmić nas papką dla idiotów i wciskać nam kit.

Propozycje programowe telewizji na Sylwestra i Nowy Rok były tak kiepskie, że pozostało mi jedno. Posłuchać sobie orędzia noworocznego w wykonaniu Andrzeja Dudy. Przemówienie zadowolonego z siebie prezydenta było niezwykle ciekawe i emocjonalne. Flaga państwowa i UE ładnie się komponowały w tle, wyglądały tak dostojnie.

Trzeba przyznać, że prezydent ma naprawdę „gadane”, a jego postrzeganie rzeczywistości jest niesamowite. Jakże pięknie mówił o nowoczesnych rozwiązaniach i inwestycjach w zieloną energię, czystą wodę, zdrowsze powietrze. To nic, że żyjemy w jednym z najbardziej zanieczyszczonych państw europejskich. To nic, że pierwsze, co zrobił PiS, gdy dorwał się do władzy, to zniszczył naszą energię wiatrową, odszedł od ekologii i postawił na węgiel, który był, jest oraz będzie podstawą polskiej energetyki i gospodarki. Sam rząd wreszcie przyznał, że zalicza tyły w ekologicznych rozwiązaniach, a w raporcie przesłanym do Brukseli ujawnia, że nie zdoła spełnić minimalnego 15-proc. celu odnawialnych źródeł energii (OZE) w końcowym zużyciu energii. Czy te fakty mają jakieś znaczenie? Absolutnie nie. Ważne, że pan Duda wyszedł do ludu i powiedział, co powiedział. A że znacznie minął się z prawdą, to drobiazg, nie wart nawet najmniejszego zainteresowania, bo przecież słowa prezydenta to rzecz święta.

 

Andrzej Duda nie krył też dumy z tego, jak aktywnie naród zagłosował w wyborach do Europarlamentu i tego naszego, polskiego. Uznał to za ogromny sukces polskiej, czyli pisowskiej demokracji, ale prawda wyglądała przecież nieco inaczej. To olbrzymia praca, głównie opozycji ulicznej, która zaktywizowała ludzi, przekonała, by poszli na wybory. Dzięki temu PiS jako pojedyncza partia wsadziła do Sejmu raptem kilku posłów więcej niż opozycja i straciła Senat. Nie ma się więc czym chwalić, a należy się wręcz obawiać, bo jak w wyborach prezydenckich będzie większa frekwencja, to wygrana Dudy staje pod dużym znakiem zapytania.

Za słowo roku uznał prezydent „bezpieczeństwo” i sam się nie mógł nachwalić, jak to do tego bezpieczeństwa on sam się przyczynił. Cieszy się, że sobie pogadał z Trumpem, a w Polsce stacjonują oddziały amerykańskie, ale jakoś nic nie mówił o tym, jak kiepska jest kondycja wyposażenia polskiej armii. Wojska pancerne bazują na zabytkowych T-72M czy T-72. Do transportu piechoty polska armia wykorzystuje BWP-1, uznane już w latach 70-tych poprzedniego wieku za przestarzałe. Artyleria jest wyposażona w działa i haubice, pamiętające czasy Układu Warszawskiego, a Marynarka Wojenna zostanie zasilona 30–letnimi okrętami podwodnymi ze Szwecji. Z taką armią to żaden wróg nam nie straszny. Mamy też bezpieczne granice, które chronią nas… właśnie… przed kim?

To „bezpieczeństwo” obejmuje też sferę socjalną. Tu coś dla emerytów, tam coś na dzieci i jest wspaniale. Ten „sukces” przesłania panu prezydentowi protesty lekarzy rezydentów, uciekające z Polski pielęgniarki, coraz bardziej sfrustrowanych nauczycieli, coraz większą drożyznę czy też wzrost opłat za prąd, wodę i śmieci. No, ale nie po to jest się prezydentem Dudą, by zwracać uwagę na takie drobiazgi.

Patrząc nam prosto w oczy, pan Duda przekonywał nas, że „niepodległa Polska w zjednoczonej Europie – Polska sprawnie rządzona – także w roku 2020 będzie umacniała swoją silną pozycję”. Silna pozycja… a to ciekawe. Czy ktoś gdzieś tę silną pozycję widział? Może wyrażała się ona w słynnym głosowaniu 27:1, uruchomieniu artykułu 7 w naszej sprawie, wydaniu krytycznych dla Polski orzeczeń w związku z łamaniem praworządności i niszczeniem zasady trójpodziału władzy? A może w tym, że właśnie Niemcy i Francja nie chcą z nami realizować projektów zbrojeniowych? Tę gadkę prezydenta możemy włożyć między bajki, bo UE nie ukrywa, że uważa nasz kraj za jedną wielką porażkę. Ta silna niby pozycja pozwala Putinowi na własne interpretacje historyczne, robiąc z nas współwinnych za wybuch II wojny światowej. Ta silna niby pozycja pokazuje, że brak chętnych, by z nami dyskutować o najważniejszych dla Europy sprawach, a za bajzel sądowniczy grozi się nam obcięciem dotacji unijnych. Trzeba przyznać, że nieźle w kosmos wystrzelił prezydent tą swoją wiarą w naszą siłę i moc.

 

Na koniec były jeszcze życzenia dla Polaków pełne uśmiechu i miłości, której pan prezydent nie pokazuje nam na co dzień. Ech… pogadał, pouśmiechał się, aż ociekał słodyczą. Jedno jest pewne i sami musicie przyznać, że żadna Szopka Noworoczna nie byłaby w stanie przesłonić takiego orędzia prezydenta Dudy. Okazał się wybitnym aktorem jednej sceny i wystarczy, bo więcej takich przemówień nie byłabym w stanie już przełknąć. Mam takie ciche marzenie, by było to ostatnie orędzie w wykonaniu pana Dudy, bo to jedyna szansa, by partia rządząca i jej prezydent przestali karmić nas papką dla idiotów i wciskać ten kit o potędze tam, gdzie tylko miernota.

Tamara Olszewska
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

14
Dodaj komentarz

avatar
10 Comment threads
4 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
13 Comment authors
Miłośnik emerytowanego zbawcyWiktorGrześTomaszpurysta językowy. Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
leszek
leszek

w rzeczy samej!

Zwinka
Zwinka

Ja nie miałam ochoty oglądać przerośniętego, pucołowatego chłopczyka, wymachującego drewnianym mieczykiem.

Maciek123454321
Maciek123454321

Dziękuję za streszczenie, pani Tamaro. Ja sobie oszczędziłem oglądania tego głupka. I tak z góry było wiadome, co powie. Tylko wtrąciłbym swoje dwa grosze, bo skoro i tak wiadomo, co zrobią pisiory, co powiedzą, jak się zachowają, bardzo łatwo jest ukuć taką narrację w czasie kampanii wyborczej, wobec której staną całkiem bezradni. Tusk i Schetyna już zeszli z linii strzału i teraz obaj mogą walić w PiS, jak w kaczy (nomen omen) kuper. Pisiate nie mają już jak się im odgryźć. Tusk ze Schetyną mogą walić w PiS, a tymczasem pani MKB wraz ze sztabem będzie tworzyć pozytywny program dla… Czytaj więcej »

Bart
Bart

Duda strasznie bredzi albo z premedytacją kłamie. 2020 – rok podwyżek, dalszego łamania prawa, rozpędzającej się inflacji – zapowiedział jako rok sukcesów.

daroo
daroo

Bo to będzie rok sukcesów ..w niszczeniu kraju i ludzi

tak jest
tak jest

A drugi taki to krzywogęby banster, ksywka premier…

Jantar
Jantar

Widziałam na pasku TVN24. „Rok 2020 będzie rokiem Niepodległej Polski, rokiem sukcesów Polski w każdym aspekcie, słowo sukces będzie odmieniane przez wszystkie przypadki i najczęściej wymawiane”. Cóż, dla mnie zabrzmiało to jak zapowiedź wyprowadzenia Polski z UE. A to może oznaczać, że Kaczyński planuje dokonać zamachu stanu. Biorąc pod uwagę, że termin wyborów prezydenckich nie jest jeszcze ogłoszony, że w Senacie ma być rozpatrywana i głosowana ustawa kneblująca sędziów, że marszałek Grodzki wystosował list do Komisji Weneckiej i ma spotkania w Brukseli odnośnie tej ustawy to jednak wszystko zmierza ku wyprowadzeniu Polski z UE. Apropo wspomnianego listu Grodzkiego do Komisji… Czytaj więcej »

purysta językowy.
purysta językowy.

Przy okazji a propos, a nie a propo! A poza tym całkowicie tak samo to widzę.

Jan
Jan

Co to znaczy: „Zamiast Szopki Noworocznej – orędzie prezydenta Dudy” … skoro przecież cała ta „prezydentura” to jedna wielka szopka !!!

Grześ
Grześ

co to za szopka gdzie był tylko osiołek ?

i tyle
i tyle

Wstyd…….a w tle nieogarni3ta pych i zachwyt swym własnym głosem! A poza tym ble, ble, ble…

Tomasz
Tomasz

To szopka Dudy

Wiktor
Wiktor

Ten obślizgły typek o fizjonomii prowincjalnego fryzjera wiecznie podniecony nie interesuje mnie nic a nic macie takiego dęta na jakiego zasłużyliście rodacy

Miłośnik emerytowanego zbawcy
Miłośnik emerytowanego zbawcy

gdzieś był taki komentarz , że” w ogóle nie interesują go komentarze gościa, który ma fizjonomię prowincjonalnego fryzjera ” ja chciałbym zaprotestować w imieniu prowincjonalnych : fryzjerów, kelnerów i listonoszy ! fryzjer, kelner, listonosz to taki sam zawód jak prezydent RP , a wstyd jest taki sam