„Zamknij pysk!” – spotkanie z posłem Piotrowiczem z awanturą w tle (film)

„Zamknij pysk!” – spotkanie z posłem Piotrowiczem z awanturą w tle (film)

Stanisław Piotrowicz, przewodniczący sejmowej komisji sprawiedliwości, były członek PZPR, prokurator w stanie wojennym, rozpoczął podróż po Polsce w ramach partyjnego, przedwyborczego objazdu pod hasłem „Polska jest jedna”.

W sobotę poseł Piotrowicz wizytował Dolny Śląsk, biorąc udział w spotkaniach z wyborcami w Bolesławcu i Zgorzelcu. Podczas obu wystąpień Piotrowicz krytykował poprzedni rząd i przekonywał, że za czasów PiS, Polska zmieniła się krainę mlekiem i miodem płynącą. „Choć od wyborów minęło dopiero dwa i pół roku, spełniliśmy wszystkie nasze postulaty – mówił Stanisław Piotrowicz w Zgorzelcu. – Praktycznie zlikwidowaliśmy ubóstwo i biedę. Dziś nie ma już takich sytuacji, że dzieci przychodzą do szkoły głodne i nauczyciel musi dzielić się z nimi swoimi kanapkami.”

Piotrowicz przywołał przykład sztandarowych pisowskich programów: 500+, reformę sądownictwa, obniżenie wieku emerytalnego, reformę szkolnictwa. W swoich wystąpieniach powoływał się na Jarosława Kaczyńskiego nazywając go „wybitnym wizjonerem i mężem stanu”.

Tradycyjnie już, aby podkreślić „prawość i sprawiedliwość” obecnie rządzących, zostały przytoczone kryminalne wręcz przykłady pogrążania Polski przez poprzednią władzę: „złodziejska prywatyzacja, bogacili się wyłącznie przestępcy, a do Polski dziennie wjeżdżało 700 ciężarówek z nieopodatkowanym paliwem” – mówił do zebranych Piotrowicz. I chociaż jego oskarżenia nie miały żadnego uzasadnienia i były przedstawiane bardzo ogólnie, to mimo wszystko trafiały na podatny grunt.

W większości na oba spotkania z posłem Piotrowiczem przyszli zwolennicy partii rządzącej, którym nie przeszkadzał brak konkretów i dowodów w wystąpieniu. Jednak podczas spotkania w Bolesławcu doszło do incydentu, który przerodził się w groźną pyskówkę i awanturę.

Zaczęło się od bardzo zwyczajnego pytania jednego z uczestników spotkania, który zapewnił, że nie jest zwolennikiem ani PO, ani PiS: „Dlaczego tak dzielicie Polaków? Dlaczego nawet tutaj mówi Pan, że jesteście wy i oni?” Mężczyzna nie doczekał się odpowiedzi od posła, za to został zaatakowany przez, zebranych na Sali, zwolenników PiS: „Peowiec, zdrajca!”, „Zamknij pysk!” – krzyczano do niego. Jeden z najbardziej krewkich mężczyzn z końca sali zachęcał siedzących obok niego: „W ryja mu dać, to się zamknie!”.

Jak donosi „Gazeta Wyborcza” w Bolesławcu, po oficjalnym zakończeniu spotkania, mężczyźnie cudem udało się uniknąć linczu. Najbardziej „zaangażowani” zwolennicy „dobrej zmiany” próbowali siłą usunąć go z Sali. „Wypier… stąd, nikt cię tu nie chce” – mówił jeden z nich, a w wyganianie mężczyzny włączyły się również przybyłe na spotkanie panie. „Po co się taki urodził?” – zastanawiała się jedna z nich.”

W całą awanturę próbował się włączyć poseł Piotrowicz, który zawołał do siebie mężczyznę. Jednak panom nie udało się zamienić choćby słowa z uwagi na agresję pozostałych uczestników spotkania.

Zachowanie zwolenników PiS w Bolesławcu może wywoływać przerażenie, tym bardziej, że został zaatakowany człowiek, który zadał bardzo niewinne pytanie.

wb

Źródła: wiadomości.wp.pl ; istotne.pl ; wrocław.wyborcza.pl

 

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

7
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
0 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
ZgredzinkaprinceofwalesKrzywoprostysmętekMaciek123454321 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Obserwator
Obserwator

Tak zwykle kończą się „dyskusje” ze zwolennikami „dobrej zmiany”

Maciek123454321
Maciek123454321

To jest zgraja nawiedzonych i oszalałych fanatyków. Nie ma mowy o żadnej merytorycznej dyskusji. Ludzie ci mają kompletnie poprzekręcane myślenie, żadne racjonalne argumenty nie są w stanie do nich dotrzeć. Pocieszeniem jest fakt, że w niewielkiej salce tłoku racze nie było. Natomiast jeśli to, co stało się potem poza kamerą, to jest to rzeczywiście PRZERAŻAJĄCE. W każdym razie do opinii publicznej ta awantura trafi z pewnością, albo poprzez niezależne media, albo poprzez internet. No i kolejne nieudane spotkanie pisowca z ludem.

Zgredzinka
Zgredzinka

Straszne !!!
Jak szczute psy.
Jesteśmy okropnym narodem,

smętek
smętek

Przyzwyczajenie to druga natura człowieka. Właśnie przyzwyczajenie kazało głównemu reformatorowi wymiaru sprawiedliwości użyć takiego polecenia. Mój Dziadek mówi, że nawet pod budką z piwem kiedyś dało się słyszeć krwiste określenia ale nigdy nawoływanie do bójki.

Krzywoprosty
Krzywoprosty

Katolicka polskość to nienormalność…. Zwłaszcza na prowincji…

princeofwales
princeofwales

Choroba otępienna postępuje. A ci otępieńcy zdolni są do wszystkiego. Zwłaszcza,, gdy wybitny wizjoner i mąż stanu zażyczy sobie krwi gorszego sortu. I to jest naprawdę przerażające.

Zgredzinka
Zgredzinka

Wysłuchałam z uwagą tych wszystkich demagogicznych bredni i muszę przyznać, że w nawijaniu „makaronu” na uszy mógłby były prokurator stanu wojennego Stanisław Piotrowicz z powodzeniem konkurować z naczelnym hitlerowskim propagandystą Goebelsem.
W zakłamaniu jest tak przekonujący, że pewnie bez większego trudu jest w stanie dotrzeć do dużej części tego miałkiego intelektualnie pisowskiego elektoratu. I to pomimo wypływających ciągle afer, oraz buty i arogancji władzy,
Miejmy tylko nadzieję, że część tej ciemnoty jednak czymś będzie zrażona.
Naruszono interesy tak wielu grup społecznych, że powoli „suweren” powinien zacząć dostrzegać zagrożenia i być zmęczony tą wieczną społeczną awanturą.